środa, 3 lutego 2016

PinkBox - styczeń 2016

Na początku roku otrzymałam niezbyt fajną informację od PinkBoxa. Było to zawiadomienie o wzroście kosztów pudełka. Dotychczasowa cena wynosiła 19.95 CHF, co niektórym już wydawało się sporo. Obecnie do powyższej ceny zostaje doliczone 1.95 CHF za koszty przesyłki i logistyki (jak to pięknie brzmi). Niestety tego maila już usunęłam, jednak był w nim spis rzeczy, które polepszą się po podwyżce ceny. Z tego co pamiętam to była w nim mowa o zmianie strony internetowej na bardziej przejrzystą (co w praktyce wiąże się ze wstawieniem kilku zdjęć) oraz stworzeniu specjalnej wersji na smartfony. Spis produktów jest obecnie dostępny również po francusku, co dla mnie jest zupełnie nieprzydatne. Dodatkiem jest również polepszenie jakości pudełka (o czym za chwilę), zmiana szaty graficznej (cóż...) oraz zdecydowane zmiany na lepsze w kwestii dostawy (obecne pudełko doszło do mnie z opóźnieniem).


Za zmianę tych kilku zupełnie nieprzydatnych aspektów powinnam płacić obecnie 21.90 CHF co miesiąc za każde pudełko. Nie spodobało mi się to zupełnie. Nie jest to kwestia skąpstwa itp. Gdyby te zmiany faktycznie były użyteczne i miałabym na przykład pewność, że produkty będą lepiej dopasowane do moich preferencji i będę otrzymywać kosmetyki ciężko dostępne, bądź najzwyczajniej droższe, nie miałabym nic przeciwko. Jednak płacić dodatkowo za coś z czego się nie korzysta? Cały ten mail był typowym laniem wody. W międzyczasie zaczęłam nawet zastanawiać się nad zmianą pudełka, jednak ostateczna decyzja nie padła.


Z zaciekawieniem czekałam na pudełko i jego nowy wygląd. Tym razem otrzymałam je bezpłatnie, gdyż uzbierałam 100 pkt z oceny produktów z poprzednich zamówień. Co zmieniło się w pudełku? Szczerze mówiąc - niewiele. Tak jak wspomniałam pudełko doszło do mnie spóźnione, karton, w który było zapakowane, zmienił barwę na białą i wszędzie widać logo PinkBoxa. Napis (który swoją drogą jest identyczny, jak wcześniej) trafił na środek opakowania, a z dołu pudełka zniknął charakterystyczny wzór. Środek został wypełniony białym nadrukiem z logo marki, a spis produktów to obecnie dwie kartki zamiast jednej. Dlaczego tak? Bo na jednej stronie mamy napis po francusku, a na drugiej po niemiecku (zastanawiam się, dlaczego by nie pójść jeszcze dalej i nie dodać strony z opisem po szwajcarsku, włosku – o tym kantonie jakoś zapomnieli, a może jeszcze po angielsku, bo przecież to taki internacjonalny język, a w końcu by nie być posadzonym o rasizm i nie urazić azylantów jeszcze po arabsku i serbsku).

Sami oceńcie, czy pudełko tak bardzo się zmieniło.


Co do samej zawartości na pierwszy rzut oka jestem zadowolona. Znalazły się tu produkty, bądź marki, które chętnie przetestuję.

1) Kremowy żel pod prysznic
Marka: La Petit Marseillais
Pełna nazwa: Douche Crème Lait de Vanille
Zapach: Mleczko waniliowe
Produkt pełnowymiarowy
Pojemność: 250 ml
Cena: 3.85 CHF

Produkt dostępny w sieci Coop.



2) Balsam do ust
Marka: Carmex
Pełna nazwa: Lippenbalsam JAR
Produkt pełnowymiarowy
Pojemność: 7.5 g
Cena: 4.20 CHF


Produkt dostępny w sieciach Coop, Migros, Globus, w aptekach oraz drogeriach.


3) Mgiełka zwiększająca objętość włosów
Marka: John Frieda
Pełna nazwa: Luxurious Volume Ansatz-Booster Blow Dry Lotion
Próbka produktu (produkt dostępny w opakowaniu 125 ml)
Pojemność: 25 ml
Cena: 15 CHF za 125 ml (wartość próbki: 3 CHF)

Produkt dostępny w sieci Coop i Manor.



4) Witaminowa mikrodermabrazja
Marka: The Body Shop
Pełna nazwa: Vitamin C Microdermabrasion
Produkt pełnowymiarowy
Pojemność: 6 ml
Cena: 2.50 CHF



5) Kredka do oczu
Marka: ModelCo
Pełna nazwa: Blue Eye Liner Pencil
Produkt pełnowymiarowy
Pojemność: 1.2 g
Cena: 9.90 CHF


6) Bonus: Próbka mleczka do ciała marki La Petit Marseillais.
Pojemność: 10 ml


7) Rabat: 20% rabatu na zakup w sklepie MUAU. Kod o nazwie 20muau20 jest dostępny do 14. lutego 2016.


Jak podoba Wam się zawartość styczniowego pudełka PinkBox? Co sądzicie o zmianach, które w nim zaszły? Czy kontynuowałybyście subskrypcję boxa?

18 komentarzy:

  1. pudełeczko wygląda uroczo ale zawartość mnie nie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetne rzeczy :) w wolnej chwili zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Płakać się chce nad zawartością tego pudełka i w ogóle.Drogeryjne produkty,które można sobie kupić samemu.Szkoda kasy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ze to trudne, ale trzeba spojrzec na to pod katem osoby, mieszkajacej w Szwajcarii, gdzie kosmetyki nie sa tak powszechnie dostepne jak w PL.

      Usuń
  4. Mi by produkty przypadły do gustu, ale zwiększenie ceny praktycznie za nic to już niekoniecznie. A żeby tylko testować nowości, to można iść na zakupy do drogerii. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawartość pudełka mimo wszystko na + :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie bardzo sie podoba, skuszę sie na nie. :) QUEEN OF MOON♥
    Jeżeli mój blog Ci się spodoba- zaobserwuj.

    OdpowiedzUsuń
  7. super zawartość pudełka, mysle ze mimo wszystko sie opłaca :)

    OdpowiedzUsuń
  8. super zawartość pudełka, mysle ze mimo wszystko sie opłaca :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawartość dość przeciętna jak za cenę, którą musisz za niego płacić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Średnio podoba mi się zawartość pudełka jak za taką cenę. Wypróbowałabym chętnie ten pierwszy produkt z La Petit Marseillais, gdyż słyszałam o tej firmie wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  11. super produkty :)
    http://mrs-caroline.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. oj nie dobrze,że cena zdrożała. Zawartość mim zdaniem średnia.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawartość mnie nie za bardzo przekonuje tym bardziej, że sama w glossy box miałam tą mgiełkę do włosów i jest bardo bardzo bardzo zła.. przed czym byłam już ostrzegana w komentarzach :P ale ja bym subskrybowała dalej. Zawsze będą lepsze i gorsze edycje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. No nie wiem... mam w sumie mieszane uczucia co do pudełek - już kilka razy myślałam, żeby któreś subskrybować, ale zawsze mam wrażenie, że one są takie ogólne. Nie uwzględniają potrzeb danych klientek i chyba miałabym dużo kosmetyków, z których ostatecznie bym nie korzystała. A może jakieś inne jednak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS zawartość akurat tego całkiem mi się podoba, ale jakieś takie ubogie jest... nie? :P

      Usuń
  15. Od dłuższego czasu tez zamawiam Pinkbox i zawsze po otrzymaniu pudełka zaglądam tutaj żeby poznać twoja opinie. Tez nie zachwyciła mnie informacja o podwyżce... Pozdrawiam, Agnieszka
    PS
    chyba mieszkamy niedaleko siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odezwij sie do mnie koniecznie np. mailowo :)

      Usuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...