piątek, 1 marca 2019

Czy najpiękniejsza europejska starówka znajduje się w Innsbruck?

Ostatnim miejscem naszego wyjazdu w 2018 r. był austriacki Innsbruck. To tam mieliśmy możliwość spacerowania po pięknych uliczkach Starego Miasta i przyglądania się wyjątkowym budynkom cofającym nas do wcześniejszych epok. Niewątpliwie Innsbruck robi również wrażenie ze względu na bliską obecność gór, a w okresie zimowym, gdy szczyty pokryte są masywnym śniegiem, ma to wręcz magiczny wymiar.

Zapraszam na spacer po starówce w Innsbruck!

























Innsbruck jest miastem statutarnym leżącym na terenie austriackiego Tyrolu. Położony jest nad rzeką Inn, co ma związek z jego nazwą: „Brücke über den Inn” (pol. Most przez rzekę Inn) skrócono do Innsbruck. Jest ono piątym największym miastem w Austrii, liczącym blisko 130 tysięcy mieszkańców. W Innsbruck odbyło się wiele ciekawych wydarzeń sportowych tj: Mistrzostwa Świata w Narciarstwie Klasycznym czy dwukrotnie organizowane igrzyska olimpijskie. Było ono również jednym z organizatorów Euro 2008.

Dialekt austriacki może sprawiać pewne trudności, nawet dla tych którzy dobrze porozumiewają się w języku niemieckim. W tym mieście nie powinniśmy mieć jednak problemów z dogadaniem się. Dialekt obowiązujący w mieście Innsbruck bardzo przypomina urzędowy niemiecki, Hochdeutsch i jest łatwy do zrozumienia.


























To najbardziej znane tyrolskie miasto jest bardzo lubiane przez turystów. W okresie świątecznym, w którym odwiedziliśmy to miejsce, ulice były wypełnione ludźmi różnych narodowości, którzy zachwycali się starówką i stojącymi tam budynkami.

Po Innsbruck można się z łatwością poruszać. Należy ono do miast, w których po kilku minutach czuje się jak w rodzinnym mieście. Przy tym obiekty turystyczne są dobrze oznaczone. Jedno jest pewne: nie da się tam zgubić. My nawet bez pomocy mapy dotarliśmy z łatwością do ścisłego centrum, mimo że zaparkowaliśmy na parkingu, leżącym nieco na uboczu.




Nasze zwiedzanie rozpoczęliśmy od Kolumny Anny (Annasäule), która znajduje się przy głównym deptaku, ulicy Maria-Theresien-Strasse. Ten monument stworzony został przez rzeźbiarza Cristoforo Benedetti, a wykonany jest z czerwonego marmuru. Na cokole umieszczone zostały figury świętych: św. Anny, św. Kasjana z Imoli, św. Wigiliusza i św. Jerzego. Na szczycie z kolei umieszczono postać niewiasty obleczonej w słońce.

 
Idąc tą drogą można zobaczyć wyjątkowy obraz górskich szczytów. Ośnieżone czapy nad miastem wyglądają bajkowo.


Na całej długości deptaku znajdują się sklepy, kawiarnie i restauracje, jednak nie zaburzają one ogólnego wizerunku Starego Miasta. Powiedziałabym nawet, że dobrze wpasowują się w zabytkowość płynącą z budynków liczących setki lat.



Starówka Innsbruck jest naprawdę wyjątkowa i godna zobaczenia. Na mnie zrobiła ona spore wrażenie. W swoim życiu widziałam już wiele starówek, a tę zaliczyć mogę w moim prywatnym zestawieniu do pięciu najpiękniejszych w Europie. Na ulicach było naturalnie widać mnóstwo ozdób świątecznych, które wprowadzały świetny klimat mimo zupełnie niezimowej pogody.
 


Wyjątkowo prezentował się dom, którego okiennice udekorowane były prezentami i ponumerowane niczym okienka w kalendarzu adwentowym.



Budynki na starówce są pięknie wymalowane. Ozdobione zostały starymi freskami, witrażami i rzeźbami. Spacer po uliczkach Starego Miasta porównać można do przygody cofającej nas do poprzednich epok.




W Innsbruck znajdują się ciekawe uliczki, które ucieszą nie tylko dzieci. Idealnymi przykładami są Märchen- i Riesengasse, które w okresie świątecznym zamieniają się w przechadzkę po krainie bajek i baśni. Zwyczaj ten ma miejsce od 1998 roku. Od tamtego czasu na wspomnianych ulicach pojawia się 28 postaci z bajek, przypominających mieszkańcom tego regionu ich dziecięce lat. Wśród figur wypatrzeć można popularnych bohaterów np. Kopciuszka, Czerwonego Kapturka czy Królewnę Śnieżkę. Przede wszystkim dominują jednak regionalne bajki, z którymi spotkałam się po raz pierwszy.



































Riesengasse jest z kolei wypełniona charakterystycznie wyglądającymi wielkoludami, które także nawiązują do postaci z legend.




Jednym z symboli starówki w Innsbruck jest Goldenes Dachl. Budynek posiada charakterystyczny daszek, do którego wykonania użyto 2657 pozłacanych miedzianych elementów. Budynek ten wybudowano w 1420 roku jako rezydencję tyrolskich książąt. Warto zwrócić uwagę na malowidła i płaskorzeźby na jego ścianach.


Na mnie jednak większe wrażenie zrobił Helblinghaus. Ten obiekt słynie ze swojej wyjątkowej, barokowej elewacji. Ze względu na zdobienia w obrębie okien prezentuje się on przepięknie i ma niebywały charakter. Co tu dużo kryć, po prostu cieszy oko.




W Innsbruck odwiedzić można miejsce o nazwie Hofburg. Jest to rezydencja, w której znajduje się muzeum z ciekawą salą. Niestety z tych odwiedzin nie posiadam żadnego zdjęcia, bo jest tam absolutny zakaz fotografowania. W całym dużym kompleksie budynków (400 pokoi) zobaczyć można jedynie jedno pomieszczenie, a szkoda, bo nie współgra to z ceną biletu. Sala, którą zobaczyliśmy, zawierała głównie portrety Marii Theresy i jej rodziny.

























Pozostałe budynki na starówce również robiły na nas spore wrażenie. Jednym z nich był widoczny poniżej kościół szpitalny.



























Na ścianach budynków nie sposób nie dostrzec elementów, które mieszkają tam od wielu lat. Średniowieczne napisy, malunki, nawiązania religijne - starówka w Innsbruck jest pełna takich detali.




Widocznymi elementami innsbruckiej starówki są także zwisające rzeźby, które niegdyś informowały o charakterze lokalu, który znajdował się w tym miejscu.



























Ulica Herzog-Friedrich-Strasse jest pełna architektonicznych perełek. Wystarczy spojrzeć na były budynek rządowy, który ma cudowną łososiową elewację i jak większość budowli piękne zdobienia.

























Jednym z bardziej charakterystycznych domów, które zwróciły moją szczególną uwagę był z kolei Ottoburg – znajdująca się przy samym wejściu na Stare Miasto wieża mieszkalna z okresu późnego gotyku. Od 1913 roku w środku skorzystać można z oferty zabytkowej restauracji.


Obok wypatrzyliśmy pomnik, który od razu wywołał u nas uśmiech na twarzy: mężczyźni ukrywający się w krzakach.


W promieniach zimowego słońca uchwyciłam na zdjęciu wizerunek hotelu o nazwie Goldener Adler (Złoty Orzeł). Co prawda złota na nim niewiele, ale i tak prezentuje się dostojnie, a zaliczany jest do grona najstarszych historycznych hoteli w Europie. Jego gośćmi była cała śmietanka towarzyska: od cesarzy po znanych kompozytorów. W 1990 r. hotel obchodził okrągłe 600 urodziny.


Będąc na starówce nie sposób nie dostrzec zabytkowej wieży należącej do byłego ratusza. Stanowi ona najbliżej położony punkt widokowy, z którego obejrzeć można Innsbruck z góry. Od tego widoku dzielą nas zaledwie 133 stopnie. Kiedyś było to jednak jedno z ważniejszym miejsc w mieście. W wieży przebywali strażnicy ostrzegający mieszkańców przez niebezpieczeństwem. W niższych pietrach z kolei znajdowało się wiezienie.







Wychodząc ze starówki wstąpiliśmy jeszcze do Kościoła Jezuitów, który był w tym czasie w remoncie.



Na zakończenie naszej wycieczki dotarliśmy do Łuku Triumfalnego, postawionego w 1765 r. z okazji ślubu arcyksięcia Leopolda z księżniczką Marią Ludovicą.


Zobaczyliśmy także Pomnik Wolności, postawiony ku czci wszystkich poległych Austriaków.


W taki sposób zakończyła się nasza wycieczka po Innsbruck. Co prawda mieliśmy jeszcze w planach odwiedzenie zamku Ambras, lecz zaczynał nas gonić czas, a następnego dnia musieliśmy zjawić się w pracy i nie chcieliśmy dojechać do domu późną nocą. Odpuściliśmy zatem tę wyprawę i stwierdziliśmy, że to miejsce nadrobimy następnym razem.

Jakie wrażenia zrobił na Was Innsbruck? A może widzieliście to miasto na żywo?

24 komentarze:

  1. Ależ tam pięknie. Chciałabym tam kiedyś pojechać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Starówka rzeczywiście bardzo ładna, aż chce się wybrać w taką podróż. Blog inspirujący, od czasu do czasu będą zaglądać do Ciebie. Mam w planach podróż po Europie, mam nadzieję, że w tym roku uda mi się zrealizować cel. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam zajrzec rowniez w to miejsce :)

      Usuń
  3. Pieknie, ja uwielbiam dreptac po Innsbrucku :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Stare Miasto w Innsbrucku należy do jednych z najpiękniejszych jakie dane mi było oglądać. Marzy mi się tam powrócić i odświeżyć swoje wspomnienia.
    Miłego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna starówka, domy i różne ozdoby. Nie mam niestety tylko miłych wspomnień z Innsbrucku. W nasz samochód stojący na światłach wjechał inny. Na szczęście szkody w nim pozwoliły nam na dalszą podróż. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My mamy podobne wspomnienia z Paryzem, ale jedno negatywne doswiadczenie nie wplynelo na odbior miasta :)

      Usuń
  6. O rany, faktycznie jest tam pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie! Bardzo podobają mi się takie klimatyczne miasta. Mieliśmy właśnie w te okolice jechać w lutym, ale wybraliśmy z dziećmi jednak Disneyland :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten budynek a la kalendarz adwentowy - świetny pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Niesamowicie wyglądają te budynki. Pierwszy raz mam okazję się dowiedzieć więcej o tym mieście i jestem pozytywnie zaskoczona :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam jeszcze okazji być w Innsbrucku, ale wszystko przede mną :) Piękne zdjęcia, widać, że w mieście bardzo starają się oddać świąteczny klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Starówka robi wrażenie, a krajobraz gór urzeka! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne budynki tam są. Jeszcze nigdy nie byłam w Innsbrucku, ale wszystko przede mną! :) Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie do tego komponuje się ten widok gór, mmm<3 Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  14. W Tyrolu swego czasu byłam każdej zimy. Piękne i bardzo klimatyczne miejsce, warte odwiedzin również latem!

    OdpowiedzUsuń
  15. Fascynujący wpis. Podoba mi się.

    OdpowiedzUsuń
  16. Takie widoki zawsze mnie zachwycały.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ciekawe jest to miejsce

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

W związku z ustawą RODO o ochronie danych osobowych, informuję, że na tej stronie używane są pliki cookie Google i podobne technologie do ulepszania i dostosowywania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Komentując, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych i informacji zawartych w plikach cookies.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...