poniedziałek, 31 grudnia 2018

Ulubieńcy roku 2018

Nie należę do osób, które często dzielą się swoimi ulubieńcami. Nawet nie chodzi o to, że nie podoba mi się ta forma. Gdybym miała tworzyć taki wpis co miesiąc, pojawiałoby się w nim cały czas to samo. Taka już jestem. Jeśli przywiązuję się do jakieś rzeczy, zwłaszcza jeśli coś dobrze się u mnie sprawdza, to używam tego do ostatniej kropli i z żalem szukam następcy. Czasem trwa to nawet całe lata. Z tego też powodu moi ulubieńcy pojawiać mogą się jedynie raz do roku. Dzisiejszy dzień jest z kolei dobrym momentem na takie podsumowanie.

Zapraszam do zapoznania się z listą moich ulubieńców roku 2018!

Ulubiony film

Jeśli chodzi o filmy, to dominowały one u mnie w ciągu pierwszych miesięcy tego roku jako główny sposób na spędzenie czasu wolnego. Wtedy też zapisywałam sobie wszystkie tytuły, które udało mi się zobaczyć i w planach miałam nawet stworzenie osobnej listy produkcji wartych obejrzenia. Niestety w międzyczasie coś poszło nie tak i zaprzestałam tej czynności. W drugiej połowie roku filmy włączałam bardzo sporadycznie. Jeden z nich jednak szczególnie zapadł mi w pamięci: Contratiempo. Jest to hiszpański kryminał, który trzyma w napięciu do samego końca i wywołuje ciarki na plecach. Bohaterem jest młody mężczyzna, który budzi się w hotelowym pokoju, odnajdując tam swoją dziewczynę martwą. Film przedstawia próby dotarcia do prawdy, co rzeczywiście stało się w pokoju, a w tym pomóc ma charyzmatyczna pani adwokat. Być może nie brzmi to zachęcająco, ale fabuła jest naprawdę godna zobaczenia. Tym bardziej, że nie jest to sztampowe amerykańskie kino akcji, a produkcja nakręcona w zupełnie innym, tajemniczym i zaskakującym klimacie.


Ulubiona książka

Przeleciałam szybko wzrokiem książki, które przeczytałam w ciągu tego roku i jedna zdecydowanie wybiła się na podium. Mowa tu o książce Córka Kleopatry. Nie jest to pozycja, która spodoba się każdemu. Ja jednak jako osoba zafascynowana historią z zapartym tchem śledziłam opowieść, która choć stanowiła fikcję literacką, bazowała na prawdziwych postaciach i wydarzeniach. Przez moment dzięki tej lekturze przeniosłam się do czasów Starożytnego Rzymu. Książka ta spodobała mi się tak bardzo, że w planach mam zakup pozostałych tytułów tej autorki utrzymanych w podobnym klimacie.


Odkrycie kosmetyczne roku

W roku 2018 wykonałam kilka interesujących testów kosmetyków i większość z nich uznać mogę za bardzo udane produkty. Jednak marka, która wybiła się spośród nich, a którą poznałam w tym roku jest niewątpliwie Bielenda. Przez moment nawet w mojej pielęgnacji dominowały jej kosmetyki. Prawda jest taka, że każdy kosmetyk tej marki, który otwierałam, od razu zyskiwał miano dobrego jakościowo produktu, którego z chęcią używałam. Uwielbiam ich maseczki z serii Carbo Detox. Miałam do czynienia z płynami micelarnymi, które również dobrze działały. Serum w dalszym ciągu systematycznie trafia na moją twarz. Gdy tylko będę mieć okazję zamierzam kupować ich kosmetyki.


 Najlepszy zakup

W tym roku zostały poczynione dwa duże zakupy do mojego mieszkania. Jednym z nich była sofa, o której wspominałam w poście z planami na ten rok. Jej zakup był bez wątpienia znaczącą decyzją w wystroju naszych czterech kątów. Drugim zakupem, który spowodował najwięcej zamieszania, była witryna do kuchni. Opowiadałam Wam już historię, o tym jak byliśmy zmuszeni wciągać ją przez balkon, bo nie mieściła się nam ona w drzwiach. Całe szczęście wszystko poszło pomyślnie i teraz mogę śmiało nazwać ją najlepszym zakupem tego roku, który nie tylko cieszy oko, ale także ma charakter praktyczny.



















Ulubiona potrawa

Pod względem smakowym ten rok był naprawdę bardzo udany. Jeśli miałabym jednak wybrać coś, co zdecydowanie rozbudziło moje podniebienie, postawiłabym na kuchnię grecką. Te smaki absolutnie mnie zachwyciły i nawet tak zwykłe potrawy jak talarki czy gyros w greckim wydaniu smakowały nieziemsko.


























Ulubiony zapach

W tym roku zużyłam naprawdę wiele flakonów perfum i dezodorantów, jednak moim celem było zrobienie miejsca na nowości, w które mam nadzieję zaopatrzę się w przyszłym roku. Pod względem zapachów jest mi naprawdę ciężko dogodzić. Jedynym aromatem, który pobudził moje zmysły był zapach kosmetyków marki Rituals z serii The Ritual of Sakura. Połączenie kwiatu wiśni i mleka ryżowego jest idealne i należy ono do moich absolutnych ulubieńców.


Ulubiona muzyka

Być może nie będę odkrywcza, jednak pod względem muzycznym ten rok należał do Dawida Podsiadło. Całymi dniami męczyłam także piosenki z koncertów Męskiego Grania. To absolutnie moje klimaty.

Wydarzenie roku

Nie jestem w stanie wybrać tutaj jednego wydarzenia. Najlepszym okresem w tym roku był dla mnie cały lipiec, który był pełen wyjazdów i mnóstwa nowych przeżyć. Gościliśmy u nas naszego przyjaciela, pokazując mu Szwajcarię oraz miejsca, które sami mogliśmy odkryć po raz pierwszy. Dodatkowo był to czas naszych wędrówek po szczytach górskich i kroczenia po szlakach wędrownych. Miło wspominam także nasz rocznicowy wyjazd do miejsca, w którym braliśmy ślub.





































A jacy są Wasi ulubieńcy?

10 komentarzy:

  1. Uwielbiam zapach zielonej kosmetycznej herbaty :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też lubię muzykę Podsiadło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie tez wlasnie dlatego ulubieńcy pojawiają sie rzadko 😉 i podobnie jak ty męczę Męskie Granie, w sumie codziennie 😍

    OdpowiedzUsuń
  4. "Córka Kleopatry" - zaciekawiła mnie 🙂

    OdpowiedzUsuń
  5. O kochana chetnie obejrze ten film <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe podsumowanie. :) Koniecznie muszę zobaczyć ten film i sięgnąć po tę książkę. Kosmetyki z Bielendy też bardzo lubię. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bielenda, to również dla mnie odkrycie roku. Używam wody różanej, bazy pod makijaż, a ostatnio dokupiłam też krem i póki co jestem naprawdę zadowolona!
    Z tymi ulubieńcami tak to jest- skoro coś dobrze służy, to czasami nie warto przekombinować. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Film znam - muszę przyznać, że był całkiem fajny, chociaż nie określiłabym go mianem hitu :) Płyn micelarny Bielendy to mój wielki ulubieniec do którego zawsze wracam! Jeśli chodzi o muzykę to widzę, że mamy podobny gust - uwielbiam Dawida, a tegoroczne męskie granie to mistrzostwo! Chociaż i piosenki z zeszłych lat lubię :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

W związku z ustawą RODO o ochronie danych osobowych, informuję, że na tej stronie używane są pliki cookie Google i podobne technologie do ulepszania i dostosowywania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Komentując, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych i informacji zawartych w plikach cookies.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...