sobota, 20 stycznia 2018

Relacja z Werony #4 - Jeden plac, mnóstwo wrażeń.

Mam nadzieję, że nie zapomnieliście jeszcze o mojej relacji z Werony. Co prawda od ostatniej części minęło trochę czasu, ale obiecuję poprawę i teraz z pewnością będą się one pojawiać częściej. Ostatnio zatrzymaliśmy się na placu Erbe i to od niego zaczynamy dzisiejszy post. Jeśli chcecie przypomnieć sobie wcześniejsze relacje z Werony, zapraszam do przeglądnięcia zakładek u góry strony.

Relacja z Werony #4




Plac Erbe to miejsce w Weronie, gdzie dużo się dzieje. Nie tylko jest ono pełne turystów, ale także mnóstwa atrakcji. Gdzie nie spojrzeć, oczom ukazuje się ciekawy budynek czy detal, na który warto zwrócić więcej uwagi. Już od czasów starożytnych był to plac skupiający życie mieszkańców pod kątem politycznym i gospodarczym. Tuż po wkroczeniu na ten kawałek ziemi zobaczyliśmy mały ryneczek z lokalnymi produktami. Można było dostać tam dużo smakołyków i świeżych produktów, a także pamiątki z podróży. Pomimo tego, że kramiki ustawione są w centralnym punkcie Starego Miasta, ceny nie należały do wysokich. Nie spotkaliśmy się również z zawyżonymi cenami pamiątek w bezpośredniej styczności atrakcji turystycznych.

-> Piazza della Erbe


W tym miejscu spokojnie porzucić można plan wycieczki i wszelkie mapy. Najlepszym wyjściem jest po prostu krążenie wokół budynków i wciskanie się w każdą szczelinę. Pierwszym punktem, któremu przyjrzeliśmy się bliżej był pałac Palazzo della Ragione, który służył niegdyś jako ratusz miejski. Kompleks stworzony został na planie kwadratu, a jego środek wypełnia dziedziniec.

-> Palazzo della Ragione





W tym budynku znajduje się także wieża, która służy jako punkt widokowy na miasto. Wysoka na 84 metry budowla jest jedną z najwyższych w mieście, dlatego też właśnie z tej atrakcji postanowiliśmy skorzystać. Jej budowę rozpoczęto już w 1172 r. We wnętrzu znajdują się dwa dzwony. Jeden z nich wybija melodię o pełnej godzinie, a także używany jest w sytuacjach alarmowych. Większy dzwon służy do zebrania rady miejskiej w sytuacjach kryzysowych. Używany był także jako sygnał do ogłoszenia wojen czy wezwania ludności do walki.

-> Torre dei Lamberti, Via della Costa 1



Godziny otwarcia
od poniedziałku do niedzieli: 10 – 19.00

Bilety wstępu
dorośli: 6 euro
dzieci: 4,5 euro

Istnieje możliwość zakupu biletu kombi na kilka atrakcji. Darmowy wstęp z kartą VeronaCard. Należy dopłacić 1 euro za skorzystanie z windy. W punkcie z kasami biletowymi można również zakupić ciekawe pamiątki za niewielką cenę.

W takich miejscach zazwyczaj nigdy nie korzystamy z windy. Wychodzimy z założenia, że takich rzeczy będziemy potrzebować na starość, a dopóki jesteśmy młodzi i sprawni, damy radę pokonać schody. Przyznam jednak szczerze, że mniej więcej w połowie drogi naszły mnie myśli, że trzeba było płacić to euro i być już na górze. Schody nie należały do najprzyjemniejszych, na które wchodziłam, a ich ilość była bliska 400. Na górę dotarliśmy lekko zziajani, ale widok zrekompensował wszystko!







Na wieży spędziliśmy sporo czasu. To wręcz nieprawdopodobne jak wiele ciekawych detali miejskich udało nam się zobaczyć z tej perspektywy. Zaciekawiły nas wyjątkowo piękne budowle tego miasta i jego starówka. W dodatku mieliśmy wgląd na małe dziedzińce, których w całej Weronie jest mnóstwo, a które są tak klimatyczne i urokliwe, że można byłoby tam spędzić całe godziny nic nie robiąc. Udało nam się również dostrzec tarasy, stworzone na dachach budynków, czego z dołu nie mielibyśmy szansy doświadczyć. Spowodowały one u nas niemałe ukłucie zazdrości, bo przecież cudownie byłoby mieć takie miejsce na wyłączność, prawda?



























Z góry mieliśmy także dobry widok na najstarszy pomnik na tym placu, który jest jednocześnie fontanną.

-> Fontanna Madonna Verona, Piazza Erbe





W tle na powyższych zdjęciach dostrzec możecie ciekawy budynek. To dom należący do klanu rodziny Mazzanti. Fasada budynku jest w całości udekorowana freskami, które stanowią alegorie zazdrości, ignorancji i rządów. Przed wiekami takie malowanie budynku pokazywało status rodziny, do której on należał. Obecnie dom ten zobaczyć można jedynie z zewnątrz.

-> Dom Mazzanti, Piazza Erbe
























Okazałym barokowym budynkiem, który otacza plac jest pałac Maffei. Budynek mierzy trzy piętra, a jego górną część zwieńczają posągi: od lewej strony dostrzec można postać Herkulesa, Jupitera, Venus, Merkurego, Apolla i Minerwy.

-> Palazzo Maffei, Piazza Erbe

























W najniższych piętrach zabytkowych budynków znajdują się naturalnie kawiarnie restauracje i sklepy. Osobiście cieszy mnie, że nie można dostrzec tam znanych sieciówek, a lokale zachowały wyjątkowy klimat tego miejsca. O ile zazwyczaj jestem przeciwniczką sklepów w historycznych miejscach, to tutaj wręcz nie można nie zachwycać się wystawami sklepowymi.



























Arco della Costa to most łączący budynek Domus Nova i Palazzo della Ragione, pokazywany na początku wpisu. Z pewnością zwrócicie uwagę na kość, która zawieszona jest pod mostem. Jest to na pewno dość specyficzny detal i o dziwo nie do końca wiadomo, w jaki sposób się on tam znalazł. Jego wiek szacuje się na około 6 wieków. Co do pochodzenia kości zdania są również podzielone: jedni twierdzą, że pochodzi od wieloryba, inni, że od ichtiozaura.

-> Arco della Costa, Piazza Erbe

























Na tym samym placu stoi również druga wieża. Do niej jednak nie wchodziliśmy, gdyż stwierdziliśmy, że widok z niej będzie dość podobny.

-> Torre del Gardello, Piazza Erbe

Innym znanym budynkiem z widokiem na plac Erbe jest Domus Mercatorum, który dziś stanowi siedzibę banku.

-> Domus Mercatorum

























Plac Erbe jest centralnym punktem miasta, a tym samym dobrą wypadową do dalszej części wycieczki. Gdzie udaliśmy się później? Jeśli jesteście ciekawi, zapraszam na kolejną relację, która już w przyszłym tygodniu!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...