czwartek, 25 lutego 2016

BlogTrip #5 - Barcelona, pierwsze promienie hiszpańskiego słońca.

Barcelona jest moim ukochanym miastem, do którego mogłaby wracać setki razy. Dlatego też nie przeszkadzało mi, że statek będzie zatrzymywał się w tym porcie. Wręcz przeciwnie! Niezmiernie cieszyłam się, że zawitam tam po raz drugi. Niestety trasa statku była stworzona w ten sposób, że w Barcelonie mieliśmy zjawić się dopiero o 14.30. Ci, którzy odwiedzili to miasto, wiedzą, że to istna zbrodnia! Nasza trasa była z tego powodu bardzo okrojona. Mimo wszystko nie chcieliśmy korzystać z gotowych wycieczek, oferowanych przez Costę. W ostateczności wyszliśmy ze statku o godz. 14.45.




Transport

Możecie w tym miejscu śmiać się i nie dowierzać, ale Barcelona była pierwszym miastem, w którym wypróbowaliśmy nasze hulajnogi. W ten właśnie sposób poruszaliśmy się za darmo po okolicy. Powiem Wam, że sama zdziwiłam się, jak szybko, sprawnie i z frajdą można pokonywać kolejne odcinki trasy i zwiedzać! W Barcelonie nie byliśmy zresztą sami, gdyż mnóstwo osób poruszało się właśnie w ten sposób po portowym deptaku.

Odległość od portu
Główny problem przy organizacji takiej wycieczki to określenie początkowej lokalizacji. Niestety żadne źródła nie podają konkretnego punktu, w którym zatrzyma się statek. Trzeba zatem wziąć wzgląd na to, że odległość może okazać się zdecydowanie większa niż zakładaliśmy. Punkt, z którego wyruszaliśmy, możecie zaobserwować na mapce (na końcu postu). W tym samym miejscu zatrzymywał się również MSC. Jako początek podróży wyznaczyliśmy sobie kolumnę Kolumba, od której dzieliło nas około 4 km.





Pogoda

W Barcelonie przywitało nas piękne słońce. Tuż po wyjściu ze statku poczuliśmy ciepłe powietrze na skórze. Pogoda zmieniła się późnym popołudniem. Około godz. 18 zaczął wiać chłodny wiatr, dlatego trzeba było narzucić kurtkę.




Długość pobytu
14.30 - 20.00

-> Mirador de Colom, kolumna Kolumba, jest słynną statuą Barcelony, stworzoną na część odkrywcy.


W Barcelonie wszystko jest klimatyczne i nie trzeba zwiedzać szczególnych atrakcji, by wycieczka okazała się udana. Wystarczy spacer po ulicach miasta, które nastrajają pozytywną energią. Jedną z takich ulic jest Passeig de Colom, którą następnie przejeżdżaliśmy.

























Pozytywów nie trzeba długo szukać. Przykładem jest ten uśmiechnięty rak - Gambrinus Lobster Statue:)
























Przy Passeig d'Isabel II stoi fontanna. Niestety nieczynna podczas naszego pobytu.
























-> Jednym z miejsc, które koniecznie chciałam zobaczyć był Parc de la Ciutadella. W tym parku znajduje się między innymi barcelońskie zoo.



Na jednym z rond stoi pomnik generała Prima.


Szybki rzut oka na Eglésia de la Ciutadella.


Park jest miejscem odpoczynku dla wielu mieszkańców, którzy chętnie wygrzewają się tam na słońcu.



 Uroczym zakątkiem jest położone na środku parku jeziorko. Wiele par wynajmowało łódki i spędzało czas, pływając po wodzie. Mieliśmy również ochotę na chwilę takiego relaksu, jednak czas gonił nas niemiłosiernie. Z pewnością następnym razem skorzystamy :)

























Obiektem, który trzeba polecić, jest Cascada Monumental. Ogromna fontanna, miejsce bardzo romantyczne. Sama fontanna robi spore wrażenie. Dodatkowo piękne jeziorko z czystą wodą i te złote konie wieńczące budowle, tak dostojnie prezentujące się na tle niebieskiego nieba.




Po obu stronach fontanny znajdują się schody, dzięki czemu można ją obejrzeć z każdej strony.






Zafascynowały mnie również smoki, z których paszcz zamiast ognia, wypływa woda.



Wychodząc z parku, udaliśmy się drogą w kierunku Agbar Tower.
























-> Stwierdziłam jednak, że wystarczy mi jedno zdjęcie z daleka, dlatego skręciliśmy w ulicę Carrer de la Marina, która poprowadziła nas bezpośrednio do La Monumental, areny byków.


-> La Sagrada Familia to miejsce, którego nie trzeba przedstawiać. Nie wyobrażam sobie być w Barcelonie i nie zobaczyć tego niezwykłego budynku.





-> Po przejechaniu główną ulicą Av. Diagonal, dotarliśmy do ronda, obok którego znajduje się mały park – Jardins de Salvador Espriu. W nim dostrzegłam poniższy pomnik dwóch kobiet.























-> Stamtąd już tylko krok dzielił nas od kolejnego dzieła Gaudiego – Casa Mila.




Po drodze zaczęliśmy już odczuwać lekki głód, dlatego zatrzymaliśmy się przy pysznie wyglądających, ogromnych kanapkach. Miejsce nosi nazwę La Baguetina. Za dwie kanapki (na moim talerzu jedna podzielona na pół) oraz dwie kawy zapłaciliśmy 17.80.























Następnie rzuciliśmy okiem na Casa Batllo i Casa Amatller. Do jednego z nich mieliśmy w planie wejść, ale niestety kolejki były strasznie długie, a my nie chcieliśmy spóźnić się na statek.


Idąc ulicą Rambla de Catalunya, podziwialiśmy architekturę, która zyskała dużo uroku, dzięki zachodzącemu słońcu.





-> Plac Catalunya i jego okolica to dobrze nam znane miejsce. Tym razem fontanny były niestety wyłączone, co zdecydowanie nas zasmuciło.



 

Na placu znajduje się również Monument a Francesc Macià.



-> Nasza dalsza droga prowadziła La Ramblą, gdzie zahaczyliśmy o mały market, kupiliśmy kilka suwenirów oraz ręcznie dekorowaną czekoladę. W międzyczasie już bardzo się ściemniło, więc szybko zmykaliśmy w kierunku portu.

Pamiątkowe zdjęcie z La Ramblą w tle.
























Mając jeszcze parę minut, przespacerowaliśmy się w okolicy portu.


























Ostatnie pożegnanie z Barceloną.
























Mapę z opisywanymi przeze mnie miejscami, znajdziecie >>TUTAJ<<

Na koniec mam dla Was krótki film:




Mieliście okazję zwiedzić Barcelonę? Byliście w prezentowanych przeze mnie miejscach? Jakie atrakcje w Barcelonie polecacie?

*Wszystkie zdjęcia i filmy prezentowane w poście są mojego autorstwa i należą do mojej prywatnej kolekcji.

24 komentarze:

  1. Wspaniałe miejsce, warte odwiedzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hiszpania to jeden z moich celów :). SUper wspomnienia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tyle zobaczyć w ciągu kilku godzin, to faktycznie hulajnoga była świetnym sposobem na poruszanie się po mieście. Barcelona to i moje ulubione miasto :)

    OdpowiedzUsuń
  4. super zdjęcia :) jakie macie hulajnogi??

    OdpowiedzUsuń
  5. Te hulajnogi to świetny pomysł na poruszanie się po mieście! Jestem ciekawa ile one ważą i czy jakoś się składają? :)
    Barcelona warta uwagi, kilka miejsc sama chciałabym zobaczyć podczas swojej wizyty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hulajnoga wazy okolo 4 kg i mozna ja szybko zlozyc, wiec przy wejsciu do budynkow nie ma wiekszego problemu :)

      Usuń
  6. Miałam okazję być w Barcelonie w zeszłe wakacje. Zwiedzaliśmy to miasto przez dwa dni, jeden dzień z wycieczką, a jeden sami. Jednak moim zdaniem to i tak za mało.
    Podziwiam, że w tak krótkim czasie daliście radę tyle obejrzeć! I zgadzam się Barcelona jest piękna i mogłabym tam jechać jeszcze wiele razy! :)
    Mi się w Barcelonie jeszcze podobał pałac królewski i pokaz fontann tuż obok. Stadion też był całkiem niezłym punktem mimo, że nie jestem fanką piłki nożnej to bawiłam się tam super ;)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W palacu oraz na stadionie bylismy poprzednim razem, wiec teraz chcielismy odwiedzic nowe miejsca. Co do stadionu mam podobne wrazenia: nie lubie pilki noznej, ale bardzo mi sie podobalo! :)

      Usuń
  7. Cudowne zdjęcia :*
    Xthy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Byłam w Barcelonie kilka lat temu przez tydzień, zwiedziłam te miejsca, w których we byliście, tylko w wolniejszym tempie:-)Fajną atrakcją było Oceanarium i wjazd kolejką na wzgórze Tibidabo, gdzie znajduje sie m.in.ciekawy kościół i wieża telewizyjna. No i widok z tego wzgórza jest niesamowity.

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepiękne miasto, tyle miejsc jest tam do odwiedzenia.

    OdpowiedzUsuń
  10. W Barcelonie nie byłam, ale jestem w wielkim szoku, że w tak krótkim czasie udało Wam się aż tyle zobaczyć!
    Jeziorko z łódkami świetne- uwielbiam takie miejsca w miastach!
    A poza tym wszystko to co pokazałaś jest tak piękne, że aż nie wiem co konkretnie napisać... Chyba te miejsca trzeba po prostu zobaczyć na własne oczy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niesamowite zdjęcia !
    Świetny wpis :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. zakochałam się w zdjęciach :) Mam nadzieję, że uda mi się tak za jakiś niespory czas pojechać

    OdpowiedzUsuń
  13. nie byłam nigdy ale bardzo chciałabym zwiedzić Barcelonę :) piękne zdjęcia!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Barcelona jest piękna i warto tam wrócić :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Klasa sama z siebie. Urzekły mnie fontanny, a katedra wiadomo - cudeńko.

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne zdjęcia.
    Wybieram się do BCN w październiku :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...