czwartek, 14 grudnia 2017

Blogmas #14: Plan pielęgnacyjny - zima 2017

Już po raz trzeci staram się zebrać całą planowaną przeze mnie pielęgnację w jednym miejscu. Do Szwajcarii dotarła zima, temperatura często spada w mojej mieścinie poniżej zera, więc jest to idealny czas, by przedstawić kosmetyki, które będą towarzyszyć mi zimą. Cieszę się, że zawsze pozytywnie odbieracie tego rodzaju wpisy i tym chętniej je dla Was przygotowuję. Myślę, że tym razem również Was nie zawiodę ;)

Kubek kawy w dłoń i przechodzimy do opisu mojej pielęgnacji na następne tygodnie!

Demakijaż 

Opis mojego demakijażu i produktów, których do tego celu używam, staje się powoli nudny. Nie zmienia się on także wraz z przyjściem zimy. W dalszym ciągu moim ulubionym płynem micelarnym jest Bourjois Paris i nie zamierzam nawet testować niczego innego, gdyż ten spełnia idealnie moje potrzeby. Niezmiennie do mycia twarzy używam żelu Iwostin Purritin, który jest dla mnie absolutnym odkryciem. Bardzo lubię go stosować i pewnie, gdy się skończy, będę znów rozpaczać. Na jego miejscu pojawi się natomiast żel Selfie Project, który będzie pierwszym produktem tej marki, jaki przetestuję. Mam nadzieję, że będzie godnym zastępcą. Tonik różany Evrée jest w moim przypadku dość wydajny i obecnie pozostała mi jeszcze 1/4 butelki. Ogólnie jestem zadowolona z jego działania, jednak nie należę do wielbicieli zapachu róż w kosmetykach i często takowych unikam. Sam aromat zatem nieco mnie męczy.

 
Pielęgnacja podstawowa twarzy

W mojej podstawowej pielęgnacji twarzy postawiłam na absolutne minimum. Zgodnie z zasadą: „Mniej znaczy więcej” przygotowałam zestaw codzienny i jedynie co jakiś czas (obserwując moją skórę i jej potrzeby) zamierzam dołączać do pielęgnacji wieczornej lub porannej kosmetyki z następnego punktu jako dodatek.

W tym momencie używam serum Yves Rocher z serii Sensitive Végétal. Kosmetyk z nienaganną pompką towarzyszy mi zarówno rankiem jak i wieczorami. Ma lekką konsystencję i szybko się wchłania. Poranna pielęgnacja nie może obejść się bez kremu na dzień. W tej kwestii pomaga mi matujący krem z Alverde o obłędnym zapachu limonki i jabłka. Wieczorem konieczne jest nawilżenie. Krem w formie żelu Dermedic to zatem kolejny punkt mojej pielęgnacji. Pod oczy wędruje marka Annayake - krem, który ładnie wygładza okolice oczu i natychmiastowo się wchłania.


Pielęgnacja dodatkowa

W skład pielęgnacji dodatkowej wchodzi już nieco więcej kosmetyków, lecz będą one stosowane w ramach moim potrzeb. Effaclar Duo+ to dotychczasowy standard na mojej półce. Ostatnio zauważyłam jednak, że im dłużej i systematyczniej go używam, tym mniejsze efekty przynosi, a moja cera się za bardzo do niego przyzwyczaiła. Odchodzi on zatem na razie na bok i używany będzie jedynie w kryzysowych sytuacjach. Na gorsze momenty mojej cery czekać będzie także maść cynkowa, której używać będę wtedy na noc. Jeśli będę zmagać się z przesuszeniem skóry, z pewnością pomoże mi olejek z bio-granatem z Alterry. Krem kojący Octopirox od Pharmaceris to sprawdzony kosmetyk, który stosowałam nieraz przy podrażnieniach i zaczerwienieniach twarzy. Od czasu do czasu zamierzam także sięgać po próbkę kremu Vichy Slow Age, którą bardzo polubiłam. Produkt od Garniera, który ma retuszować rozszerzone pory i niedoskonałości, jest w trakcie testów.

 
Peelingi

Peelingowanie twarzy i ciała przychodzi mi ostatnio z większą łatwością. Nadal nie wykończyłam jednak dermatologicznego peelingu Lubex. Do twarzy używam również masy peelingujących maseczek, które z pewnością będą się pojawiać. Do ciała służy mi peeling myjący Terra Naturi o zapachu pomarańczy i mięty. Niestety sam zapach to nie wszystko. Jego działanie można nazwać dość słabym ze względu na obecność drobinek, które zupełnie nie są wyczuwalne. Tym przyjemniej będzie mi wypróbować peelingi, które pojawiły się w moim kalendarzu adwentowym Rituals.


Higiena i pielęgnacja ciała

Przez dłuższą część zimy posłuży mi na pewno żel o kokosowym zapachu marki Revlon. Już rozpoczęłam jego używanie i póki co jestem zadowolona zarówno z wydajności jak i mleczno-kokosowego zapachu i intensywnego pienienia się. Emulsja do higieny intymnej AA Intymna w wersji Sensitive to podstawa, którą zawsze mam w łazience.


W ostatnim czasie nieco zaniedbałam pielęgnację ciała. Niechętnie sięgałam po balsamy i kremy. Główną przyczyną był balsam Biolaven, który w przypadku mojej skóry zupełnie się nie sprawdzał i okropnie denerwował mnie jego absolutny brak wchłanialności. Nie mogę obiecać, że go wykończę. W przypływie bezradności wyciągnęłam masełko The Body Shop o świątecznym zapachu mrożonej żurawiny. Z pewnością ten produkt będzie o wiele milszy w użyciu. Kosmetyk Balea to delikatny krem, który bardzo dobrze sprawdza się po goleniu i zapobiega powstawaniu podrażnień. Zarówno do rąk, jak i do nóg używam obecnie zestaw czerwonego Garniera, który jest moją ulubioną wersją tej marki.


Pielęgnacja włosów

Moje włosy sięgają obecnie długości biustu, więc muszę się nieco nagimnastykować, żeby się nimi zająć. W najbliższym czasie zamierzam wypróbować zestaw Gliss Kur Liquid Silk, który jest dla mnie nowością. Mam również dwie miniatury, których także chciałabym się pozbyć, więc co jakiś czas będę sięgać po szampon Guhl, którego dużą butelkę zużyłam w zeszłym miesiącu oraz odżywkę John Frieda w wersji dla brunetek. Olejowanie jak do tej pory nie poszło mi najlepiej, więc mam nadzieję, że zmieni się to w okresie zimowym.

 
Pielęgnacja ust

W okresie zimowym bardzo często przesuszają mi się usta. Wraz z przyjściem przymrozków praktycznie kilka razy dziennie sięgam po balsamy przeznaczone do ust, by zapobiec ich pękaniu. Ostatnio najczęściej używam trzech przedstawionych poniżej produktów: pomadki w sztyfcie Balea Intensiv i kakaowej z The Body Shop oraz Carmexa. Z ostatnim z tych produktów się nieco przeprosiłam i ostatnio całkiem dobrze współpracujemy.


Inne

W tym roku zakupiłam kalendarz adwentowy z marki Rituals. Moim głównym powodem tej decyzji był fakt, że chciałam bliżej poznać się z ich produktami, a takie kalendarze dają świetną możliwość wypróbowania miniaturek kosmetyków. Tym samym mam w planach przetestowanie całej gamy produktów Rituals, które znajdę w okienkach kalendarza, by sporządzić następnie post podsumowujący na blogu.


































Miałyście styczność z tymi kosmetykami? Po jakie produkty lubicie sięgać zimą?

14 komentarzy:

  1. Moje włosy to tragedia (a są jeszcze dłuższe niż twoje). Też ciągle wypróbowuje nowe kosmetyki, ale na razie efekty marne :(

    Pozdrawiam ♥
    One Masked Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja cale szczescie nie moge narzekac na kondycje, ale dlugosc mnie nieco meczy.

      Usuń
  2. Musze siegnac po iwostin, ostatnio troche o nim zapomnialam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubiłam używać czerwonego Garniera ale krem do rak.

    OdpowiedzUsuń
  4. Demakijaż to podstawa :) Świetny plan pielęgnacyjny, ja również mam i swój :)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę wrócić do Gliss Kur, kiedyś używałam kosmeyków do włosów całą masę z tej firmy i była szalenie zadowolona ze stanu moich włosów :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama szukac czegos idealnego włosów ale nie moge znaleźć, musze wypróbować te Twoje peelingi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy post ;) Mam ten kremik do rąk z Garniera i daje rade ;)

    Pozdrawiam - http://izabiela.pl/

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię carmex, innych produktów nie miałam :)
    Zapraszam na nowy post :*
    http://www.stylishmegg.pl/2017/12/fioletowy-akcent.html

    OdpowiedzUsuń
  9. Zainteresował mnie żel o kokosowym zapachu marki Revlon :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sporo tych kosmetyków! Ja skupiam się na nawilżaniu...moja skóra nie lubi kaloryferów...
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Część tych produktów znam z recenzji, ale żadnego nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

W związku z ustawą RODO o ochronie danych osobowych, informuję, że na tej stronie używane są pliki cookie Google i podobne technologie do ulepszania i dostosowywania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Komentując, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych i informacji zawartych w plikach cookies.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...