niedziela, 21 sierpnia 2016

Na co wydasz w Szwajcarii najwięcej pieniędzy?

Szwajcaria uchodzi za jeden z najdroższych krajów na świecie. Ceny, jakie można spotkać w sklepach są często szokiem dla osoby, przyjeżdżającej tutaj po raz pierwszy. Z pewnością nie jest to dobry kierunek turystyczny dla kogoś, kto chce za wszelką cenę zaoszczędzić. Co jednak jest w Szwajcarii szczególnie drogie dowiecie się z tego postu!





Wiele osób, zwłaszcza na początku pobytu za granicą, ma nawyk przeliczania danej waluty na ich rodzimą. Jest to jednak zdecydowanie najgorszy sposób, który spowoduje jedynie frustrację i włączenie w sobie nadmiernego skąpca. O wiele łatwiej wydaje się przecież 3 franki na chleb niż 12 złotych. W moim przypadku „system przeliczania” bardzo szybko ewoluował. Zauważyłam, że wiele produktów można porównać cenowo w skali 1:1. Wielu znajomych Polaków właśnie w taki sposób podchodzi do zakupów w Szwajcarii, bo przecież kosztujące tu 3.20 fr. masło będzie kosztować w Polsce 3.20 zł, co jest o wiele bliższe prawdzie. Osobiście już dawno zapomniałam o przeliczaniu cen. Wiem, ile kosztują poszczególne produkty i porównując ceny między sobą, jestem w stanie powiedzieć, czy to dużo czy mało. Na potrzeby tego postu postanowiłam jednak przytoczyć Wam przykłady produktów, które są uważane w Szwajcarii za szczególnie drogie wraz z ich cenami.

Produkty, które są wyjątkowo drogie w Szwajcarii


-> Mięso
Są ludzie, którzy nie wyobrażają sobie życia (Ba! nawet dnia!) bez mięsa. Dla mnie również jest ono ważnym elementem, bez którego obiad wydaje się mało treściwy. Mięso jest jednak jednym z droższych produktów spożywczych. Jego cena zależy oczywiście od jego pochodzenia. Najtańsze mięso to indyk i kurczak. O wiele droższe jest mięso wieprzowe i wołowe. Za cielęcinę, koninę itp. zapłacimy krocie. Produkty przyprawione czy posztukowane kosztują oczywiście więcej.



Cena w przypadku szwajcarskiego mięsa adekwatna jest do jego jakości. Nigdy nie zdarzyło mi się zjeść mięsa pochodzenia szwajcarskiego, po którym bym się pochorowała (zdarza się to natomiast często po mięsie z Niemiec lub z Polski). W Szwajcarii mięso nie jest naszprycowane chemią i można mieć pewność, że jest świeże i dobrej jakości. Swego czasu miałam krótki epizod pracy w miejscu, gdzie sprzedawano mięso i wiem, że odbywa się to w odpowiednich warunkach. Nikomu nie przeszło by nawet przez myśl, żeby majstrować przy dacie produktu. O tym, że mięso w Szwajcarii jest zbyt drogie, świadczy fakt, że wielu mieszkańców tego kraju decyduje się na zakupy za granicą, kupując właśnie tam mięso. Pomimo wprowadzonego limitu (coraz bardziej zaostrzanego) ilość wwożonego mięsa jest niesamowicie duża.

-> Kwiaty
Jak miło otrzymać kwiatka (z okazji czy też bez) od ukochanego… Gdy przychodzi wiosna, aż chcę się postawić w salonie bukiet świeżych kwiatów. Lecz co poradzić, gdy cena takiej przyjemności jest dość spora? Kwiaciarnie w Szwajcarii (a przynajmniej w mojej okolicy) nie są zbyt popularne. Najczęściej korzysta się z usług sieciówek, które działają pod nazwą znanych supermarketów. Ewentualnie możemy zakupić je w sklepach z wyposażeniem do ogrodu, a więc, jeśli mężczyzna chcę sprawić nam przyjemność i kupić jedną jedyną róże bez zbędnego ozdobienia zapłaci za nią około 7 franków. Koszty bukietów są już niewyobrażalnie wysokie. Trzeba liczyć się z kosztem minimum 50 franków za mały bukiet.



->Leki i opieka medyczna
Sam system ubezpieczeń szwajcarskich i wizyt lekarskich jest dość specyficzny i skomplikowany, więc nie będę nawet próbować opisać, jak to wygląda (Jeśli ktoś będzie zainteresowany tym tematem, to poświęcę mu osobny post). W skrócie mogę ująć to w ten sposób, że płacimy za każdą wizytę, badanie, wykonaną przy nas czynność, a nawet każdą minutę oczekiwania w gabinecie. Koszty takich wizyt są oczywiście zróżnicowane i zależą nie tylko od regionu zamieszkania, ale także od samego gabinetu. W moim przypadku zwykłe wizyty lekarskie (czytaj: wiem, że mam anginę, idę do lekarza i informuję go o tym, po czym wypisuje mi on receptę, co trwa jakieś 15-20 minut) kosztują około 150-200 franków. To zdecydowanie wyjaśnia, dlaczego ludzie raczej rzadko wybierają się do lekarza.



Jeśli chodzi o wizytę w aptece, to dla wielu jest ona równie bolesna. Wiele leków nie jest dostępnych bez recepty. Przykładem może być moja historia: gdy walczyłam z przeziębieniem i zabrakło mi polskich lekarstw, chciałam kupić w aptece lek na przeziębienie typu Fervex czy Teraflu. Skończyło się to wizytą u lekarza, który musiał mi wypisać takie tabletki na receptę. W ramach podsumowania: nie podziałały! Leki są przeraźliwie drogie, a zwykłe przeziębienie wyciągnie nam z kieszeni minimum 100 franków za leki + oczywiście koszty wizyty, a nawet zaświadczenia lekarskiego.

-> Komunikacja miejska
Cała Szwajcaria jest nie tylko podzielona na kantony, ale także na strefy komunikacji miejskiej. Głównym właścicielem jest firma o nazwie SBB. Ceny biletów autobusowych i pociągowych są uzależnione od wyżej wymienionych stref. Pociągowe są zazwyczaj droższe od autobusowych czy tramwajowych. Koszt biletów w obrębie jednej strefy wynosi plus/minus 5 franków (niezależnie od tego czy przemieszczamy się tylko jeden przystanek czy więcej). 



Ceny biletów odwzorowują jakość usług SBB. Bardzo rzadko zdarza się, by pociągi i autobusy były opóźnione. Trasy komunikacji miejskiej stworzone są w taki sposób by docierały do każdego zakątka najmniejszej miejscowości. Podróżując pociągami mamy pełen komfort jazdy. Są one zadbane, siedzenia są wygodne, a pojazdy po każdej trasie sprzątane. Koszt przykładowych połączeń komunikacji miejskiej dla osoby dorosłej drugą klasą:
Zürich → Basel – 33 Fr.
Zürich Hauptbahnhof → Zürich Flughafen – 3.30 Fr.
Baden → Brugg – 3 Fr.
Bern → Biel – 8.80 Fr.

-> Produkty „Made in Switzerland”
Nie powinno to być zaskoczeniem. Szwajcarzy kochają szwajcarskie produkty i są gotowi zapłacić za nie duże pieniądze. Gdy przyjrzymy się produktom, wyprodukowanym od początku do końca w Szwajcarii okaże się, że są one niesamowicie kosztowne. 



Dlaczego? Odpowiedz jest prosta: Ktoś musi to wykonać, a praca jest w Szwajcarii najdroższą usługą.

I tym akcentem kończę dzisiejszy post. Jeśli macie jakiekolwiek pytania do tego tematu bądź propozycje do kolejnych postów o Szwajcarii, koniecznie zostawcie je w komentarzach!
Macie jakieś doświadczenia ze szwajcarskimi cenami?

27 komentarzy:

  1. O rany świeże kwiaty rzeczywiście drożyzna a bez nich nie wyobrażam sobie domu :D dobrze wiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jedna z tych rzeczy, ktore mi tutaj doskwieraja...

      Usuń
  2. Jeszcze nigdy nie byłam w Szwajcarii :)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas w Polsce wizyty w aptece też nie są najprzyjemniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wiekszosci przypadku niestety tak, ale przynajmniej ubezpieczenie daje darmowe wizyty lekarskie...

      Usuń
  4. Nigdy w Szwajcarii nie byłam, ale jak wspomniałaś na początku nie ma sensu przeliczać wszystkiego, inny kraj inne wszystko, zaczynając od pensji. Ale że kwiaty są takie drogie to mnie zdziwiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szwajcaria, jeszcze tam nie byłam :)
    przynajmniej komunikacja działa sprawnie i na czas

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak to dobrze dowiedzieć się tylu ciekawych rzeczy, kwiaty ? nie powiedziałabym

    OdpowiedzUsuń
  7. Nigdy nie byłam, ale jest na mojej liście 'do zwiedzenia',a gdy zdecyduję się na podróż będę miala od Ciebie pare wskazówek na co uważać:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie byłam w Szwajcarii, słyszałam że jest tam bardzo drogo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla turysty moze okazac sie przerazajaco :P

      Usuń
  9. fajny post, chciałabym się wybrać do Szwajcarii, nawet kilka razy prawie kupiłam bilet na samolot, ale przerażają mnie ceny hoteli itd. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hotele to nawet mnie przerazaja :P Za cene trzykrotnie wyzsza niz w pozostalej czesci Europy dostanie sie tutaj motelik nienajwyzszych lotow. Ewentualnie mozna poszukac noclegu u Polakow tu mieszkajacych. Jest duzo grup na Facebooku :)

      Usuń
    2. Dzięki za podpowiedź, chyba będę musiała tak zrobić jak zdecyduje się tam przyjechać. Bo te ceny mnie przerażają :)

      Usuń
  10. wszystkie rzeczy, które wymieniłaś wydają mi się mniej lub bardziej oczywiste, ale... świeże kwiaty? nigdy w życiu bym się nie spodziewała, naprawdę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szwajcarzy maja dluzsza droge transportu z Holandii ;)

      Usuń
  11. Świerze kwiaty mnie naprawdę zaskoczyły.
    Jedzenie i lekki to jest fakt, że tam są drogie.

    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
  12. Byłam w Szwajcarii kilka razy i też zwróciłam uwagę, że niektóre produkty spożywcze są bardzo drogie! Kwiatów nie kupowałam, ale cena 50 franków za bukiet odstrasza. :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla uscisnienia tym 50-frankowym bukietem nazwalam 6 ustrojonych roz. Wieksze bukiety to ponad 100 fr., wiec moj ukochany wydal fortune na 25 roz w bukiecie, ktore dostalam na urodziny...

      Usuń
  13. Za mięso dobrej jakości byłabym w stanie drożej zapłacić. U nas niestety często się zdarza, że kupuję mięso i to nie takie całkiem najtańsze, a i tak jest ono wątpliwej jakości.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Polsce wlasnie z tym sie wielokrotnie spotkalam. Szwajcaria jednak nauczyla mnie nie oszczedzac na jedzeniu. Tutaj znam wiekszosc produktow, ale w Polsce jest juz problem. Czasem teskni sie za smakiem czegos konkretnego, mrozi sie to, wiezie ponad 1000 km, a po rozmrozeniu okazuje sie, ze 90% to woda, a "mieso" w ogole nie smakuje...

      Usuń
  14. Szkoda tych kwiatów... Zawsze chętnie sięgam po nie za granicą, ale chyba w Szwajcarii się przed tym powstrzymam. :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Intrygujące ciekawostki. Ja nigdy nie myślałam o wyjeździe do Szwajcarii. Widzę, że jest tam strasznie drogo :0
    Pozdrawiam
    Kaktusowy Sad

    OdpowiedzUsuń
  16. O matko ta opieka lekarska jest przerażająca :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie tam by pasowało, że kurczak tani - lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiem, że Szwajcaria jest droga, ale mimo wszystko bardzo chętnie pojechałabym chociaż na weekend. A co do przeliczania... już dawno przestałam to robić. Jak coś wydaje mi się drogie to po prostu tego nie kupuje.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...