środa, 2 maja 2018

Instagramowy Mix Zdjęć - kwiecień 2018

Ah ten kwiecień! W końcu przyniósł on iście letnią pogodę, której od dawna wyczekiwałam. To niesamowite, ile pozytywnej energii mogą przynieść ciepłe promienie słoneczne. Początek kwietnia nie należał jednak do szczególnie udanych dla mnie. Po Świętach Wielkanocnych wszystko zdawało się stawać mi na drodze i problemy piętrzyły się jak szalone. Odetchnąć mogłam dopiero na urlopie, który przebiegł tak idealnie, że aż nie chciałam powracać do domu.

Na blogu pojawiła się w tym miesiącu przerwa, z której się już Wam tłumaczyłam. Spowodowała ona naturalnie mniejszą ilość miesięcznych wyświetleń, ale za to ich ogólna liczba przekroczyła 275 tys! W kwietniu opublikowałam jedynie 9 postów, lecz przykuły one uwagę kolejnych 3 osób, które zaryzykowały kliknięcie w przycisk „Obserwuj”. Ilość obserwujących moje konto Google+ przekroczyła magiczną granicę 500, a na Instagramie świętowałam zamieszczenie 800 zdjęć.

Spójrzcie, jak wyglądał mój kwiecień na zdjęciach!


Wielkanoc w tym roku spędziłam jedynie w towarzystwie męża. Był to bardzo spokojny dzień i mimo że byliśmy tylko we dwoje nasz stół uginał się od przeróżnych potraw. Tutaj widok na część stołu przygotowanego na śniadanie.


Drugi dzień świąteczny spędziliśmy już w typowy dla nas sposób. Postanowiliśmy wybrać się na pierwszy poważniejszy wyjazd w tym roku. Kalorie po wielkanocnym obżarstwie spalaliśmy w miejscowości Neuchatel.


Wiecznie w drodze.
Co jak co, ale kawa w Macu jest świetna!


Poranne wstawanie.
Ogólnie nie mam z nim problemu, ale 5:00 rano to przesada.


Marcowe Denko ostatecznie ocenić można na plus.


Sałatka warzywna – idealna na śniadania i kolacje ;)


Zapas maku trzeba wykorzystać. Ciasto z tym składnikiem zawsze przywodzi mi na myśl ojczyznę.




















Przesyłka od Maggi. Do przetestowania otrzymałam dwie przyprawy i dwie marynaty do mięsa. Dajcie znać, czy chcielibyście poczytać trochę więcej o tych produktach.


Ulubieniec do demakijażu. Niestety nawet w Polsce nie jestem już w stanie go znaleźć...
Rozpoczynam kolejną książkę: „Wołanie kukułki”.


Pomysł na śniadanie: poranna rozpusta na słodko.
Omlet biszkoptowy z konfiturą wiśniową i bananami.


Urlop rozpoczęty!
Szybki wypad do Baden przy akompaniamencie idealnej wiosennej pogody.


800 zdjęć dodanych na Instagramie!
Z takiej okazji pozwoliłam sobie na czekoladę Läderach, która okazała się najlepszą czekoladą kokosową, jaką można dostać.


Wyjazd do Polski był niestety najgorszą drogą, jaką kiedykolwiek przeżyliśmy. Mimo że wyjechaliśmy w środku tygodnia ruch był niewyobrażalnie duży i co chwilę stawaliśmy w korkach. 


Rocznica w Mierzęcinie pozostawiła w naszych głowach wiele miłych wspomnień - LINK


Piknik nad jeziorem to idealny sposób na spędzenie tak ciepłego dnia.


Totalny relaks.
Właśnie to było mi potrzebne.


Kilka pyszności z Restauracji Destylarnia.
Niebo dla podniebienia.


Pałac Mierzęcin to jedno z moich ulubionych miejsc, do których mogłabym ciągle wracać.


Odpoczynek na łonie natury.


Drobny upominek: czekoladki Bachmann z przeuroczą szatą graficzną.


Nowości książkowe i wymiany zaowocowały w multum zapasów do czytania :)


Przepyszny deser bananowo-budyniowy

A jak minął Wasz kwiecień?

22 komentarze:

  1. Przepiękny był ten Wasz stół wielkanocny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło to słyszeć :) Powstał na szybko, ale przyjemnie było uwiecznić go na zdjęciu :)

      Usuń
  2. Mój kwiecień minął jak szalony! Fajny mix zdjęć:D
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Takie ciasto z makiem nazywalo sie u Nas - mrowkowiec. :) Przypomnialas mi o nim. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ciekawe. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tą nazwą :)

      Usuń
  4. Wielkanocny stół wyglądał wspaniale :). "Wołanie kukułki" dostałam kiedyś na urodziny i ciągle nie mogę się za tę książkę zabrać! Czekoladą kokosową przypomniałaś mi, że dawno takiej nie jadłam. Kiedyś, przy oddawaniu krwi dawali kokosową w paczce, ale to było jakieś 8 lat temu :D!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem juz prawie przy koncu i ciekawi mnie jej zakonczenie. Warto siegnac ;) My z mezem do tej pory wspominamy czekolade kokosowa z Tesco, ale niestety juz dawno ja wycofali.

      Usuń
  5. 800 zdjęć to niezły wynik :) Kwiecień był piękny. Mam nadzieję, że podobny będzie maj :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny stół 👌i ten deser bananowy mniam 😊

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia, lubię ten cykl podsumowania miesiąca u Ciebie :) Mój kwiecień natomiast był dość intensywny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mało kto pisze ciekawe podsumowania miesiąca. Twoje łykam raz, dwa, trzy! :) no i kosz piknikowy masz przepiękny, marzy mi się taki od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale milo mi to slyszec :) Kosz piknikowy jak i cala reszta byla przygotowana przez Palac :)

      Usuń
  9. Fajnie, że wybraliście się na tyle wycieczek :3.

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajny mix zdjęć. :)
    Obserwuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super pomysł na post! Najbardziej mi się podoba fotka z koszykiem i kocem. Sama wybrałabym się na taki piknik!

    http://sar-shy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak zwykle niesamowicie fascynują mnie zdjęcia jedzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo apetycznie wygląda te ciasto z makiem :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. ja jednego dnia musiałam wstać o 3 w nocy i jechać 1000 km autem xD

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...