czwartek, 21 kwietnia 2016

Relacja z podróży - Memmingen, Niemcy

Od czasu naszego ostatniego urlopu minęły już 2 miesiące. Mimo że wspomnienia są jeszcze bardzo żywe, to postanowiliśmy zaplanować kolejny krótki wyjazd. Tym bardziej, że nadarzyła się ku temu okazja: całe 3 dni wolnego. Naszym głównym celem była Austria, do której już od dawna się wybieraliśmy. Trzy dni to niewiele, dlatego nie chcieliśmy marnować czasu na zbyt długą trasę. Najlepszą opcją wydał nam się oddalony o niecałe 500 km Salzburg. Nie bylibyśmy jednak sobą, gdybyśmy nie zwiedzili czegoś po drodze. Tym samym pierwszym miastem, odhaczonym na naszej podróżniczej liście było niemieckie Memmingen. Dotarliśmy do niego około godziny 11 w niedzielę. 
























Auto pozostawiliśmy na parkingu przy ulicy Krautstrasse. W niedziele jest on bezpłatny. Miasto jest dobrze zorganizowane pod względem turystycznym. Istnieją dwie trasy zwiedzania: zielona i czerwona, które oznaczone są strzałkami. Trasa zielona prowadzi wzdłuż parków i ogrodów, otaczających Stare Miasto. Trasa czerwona z kolei przez główne zabytki miasta. Mapkę znaleźć można na stronie internetowej Memmingen (LINK).



Po wyjściu z samochodu udaliśmy się w kierunku Zollgarten, małego ogródka, w którym znajdują się pozostałości muru obronnego oraz brama wjazdowa.




























Idąc wzdłuż malowniczych domków, trafiliśmy do kolejnej bramy.






Zazdroszczę ludziom, którzy mieszkają w tej okolicy. Piękne widoki, otoczenie świetnie zachowanych zabytków i biegnące tuż przy domkach kanały. Do każdego ogródka prowadzi osobny mostek. Ma to w sobie coś magicznego.





Herrenstrasse to kolejna ważna uliczka w tym mieście. Jak sama nazwa wskazuje, swego czasu skupiała najbardziej znaczące rodziny w Memmingen. Na końcu drogi znajduje się wieża z zegarem – Ulmer Tor.






Urokliwym miejscem jest mały park położony przy mieście. Znajduje się w nim np. jedna z wież z czerwonej cegły oraz mamy stamtąd dobry widok na mur obronny. Wiosenne kwiaty dodają dużo uroku.





























Kierując się polecaną trasą, dotarliśmy do kościoła Martinskirche. Jego część była niestety w remoncie.




Stamtąd już tylko krok dzielił nas od największego placu (Marktplatz) w mieście. W tym miejscu stoi ratusz miejski z eleganckimi wieżyczkami, który do dziś stanowi siedzibę rady miasta.


Budynkiem, który z pewnością przykuwa wzrok jest Steuerhaus. Obiekt z arkadami i malowidłami, liczącymi ponad 100 lat. Nie dziwi, że w takim miejscu stworzono kawiarnie - miejsce rekreacji dla mieszkańców i turystów. Kilkoro osób zdecydowało się na wygrzanie w promieniach słońca przed budynkiem.




























Ciekawą uliczką jest również Stadtbach, która przypomina małą Wenecję, za sprawą kanałów. Ich początki sięgają XII wieku.




Kilka zdjęć z ulic:











W zaroślach dostrzegłam również pomnik człowieka na koniu.



Zdobienie budynków zrobiło na mnie bardzo duże wrażenie.
























Westertor, czyli kolejna brama wjazdowa z XIV wieku.


Po przejściu przez Stadtgraben, zieloną część miasta z placem zabaw, dotarliśmy do bramy z orłem.


 
W mieście znajduje się mnóstwo bram, dlatego nikogo nie zdziwi obecność kolejnej – Kempter Tor.


W dalszym ciągu poruszamy się obraną wcześniej trasą i docieramy do Frauenkirchplatz, na którym podziwiać możemy starogotycki kościół Frauenkirche oraz pomnik … jednorożca.


























I po raz kolejny kanały. Tym razem tworzące małe wodospady.



Piękne odrestaurowane, kolorowe uliczki bardzo cieszą oko :)






Miejscem, które przyciągnęło najwięcej ludzi, był plac teatralny (Theaterplatz).





Poniższy ciekawy budynek okazał się być apteką (Einhornapotheke). Jest ona położona przy Kramerstrasse, która stanowiła niegdyś ulicę handlową. Sam budynek jest najstarszą apteką w Memmingen (datowany na 1489 r.)


Nie wiem, w jakim świecie żyją mieszkańcy, ale chyba mają dużą wyobraźnię. Kolejnym z pomników jest złoty Pegaz.
























Para jak z bajki: byk i niedźwiadek :)
























Nie potrafiliśmy odmówić sobie pysznych lodów. Waniliowe – najlepsze!




























A na koniec: ktoś miał okropną ochotę na gumy do żucia...



Czy mieliście okazję odwiedzić Memmingen? A może zachęciłam Was do odwiedzenia tego miasta? Która jego część najbardziej Wam się spodobała?

14 komentarzy:

  1. Bardzo ładne miasteczko. W zasadzie do Niemiec nigdy nie było mi po drodze, ale Twoje zdjęcia zachęcają do podróży w tamte strony.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Memmingen było jednym z pierwszych miast Niemieckich, które miałam okazję odwiedzić.
    Po Stuttgarcie i Berlinie było to dla mnie zupełnie coś nowego i za każdym razem, gdy widzę relację z tego miejsca wracają wspomnienia i sentyment!
    Osobiście jak najbardziej się tam odnalazłam. Szłam po jakiejś ulicy, która była wyłożona coś jakby takimi kamieniami, pamiętam, że strasznie nierówno tam było, ale to miało swój urok.
    Na Twoich zdjęciach pięknie prezentują się te kamienice. Zdobienia naprawdę niesamowite! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie bym wybrała się na spacer po tym mieście :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładne miasto i świetny pomysł z tymi strzałkami :)
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. miasto kojarzę ze słyszenia, ale nie miałam pojęcia, że jest warte odwiedzin. bardzo urokliwe miejsce, przepięknie wyglądają te kanały płynące między uliczkami i domami... wyobrażam sobie jak muszą wyglądać kiedy cała przyroda tonie w zieleni! a do tego pogoda wam naprawdę dopisała!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładne, zadbane miasto. I bardzo ładne zdjęcia:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładne miasto, pełne klimatu. Sama z chęcią bym się tam wybrała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie byłam tam, ale po zdjęciach widać, że miasto piękne;)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia, kto by powiedział, że Niemcy są tak piękne.
    Bardzo ładne zdjęcia.

    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
  10. Memmingen jest mi zupełnie nieznanym miejscem i już zaczynam żałować, że mam do niego tak daleko. Bardzo mi się podoba. Te wszystkie kanały dodają uroku, kamienice wyglądają niesamowicie, ratusz jest przepiękny, malowidła na budynkach - wow, do tego mury miejskie, bramy. Wszystko mi się podoba! Szkoda, że dzieli mnie aż 650 kilometrów :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszczę odwiedzin w tych wszystkich pięknych miejscach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super, kiedyś mieszkałam w Niemczech, ale w tej miejscowości jeszcze nie byłam. Generalnie, Niemcy to piękny kraj, ale bardzo niedoceniany turystycznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ładne są te małe miasteczka o starej zabudowie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...