niedziela, 17 kwietnia 2016

Jedz, pij, zuj #6 - Kapsułki Tassimo

Być może część z Was wie, że od ponad pół roku używam ekspresu marki Bosch z kapsułkami Tassimo. Opisywałam go Wam w >>TYM POSCIE<<. Już jakiś czas temu pojawiły się nowości wśród kapsułek, o których chciałam Wam co nieco opowiedzieć. Wszystkie zakupiłam dawno temu, jednak zebranie tego w całość zajęło mi trochę czasu. Oczywiście dajcie mi koniecznie znać, czy opisane przeze mnie rodzaje można zakupić w Polsce!

1) Tassimo Limited Edition Cappuccino Vanilla 


Jest to zimowa wersja limitowana kawy, która składa się z 16 kapsułek. Z całego opakowania można zatem przyrządzić 8 kaw, gdyż do przygotowania jednej potrzeba dwóch kapsułek – jednej z kawą, drugiej z mlekiem. 


Kawa z opakowania bardzo zachęca do kupna. Niestety daje ona mylne wyobrażenie. W przypadku limitowanej edycji (i wyższej ceny) fajnie byłoby, gdyby w środku znalazł się jakiś dodatek (np. w postaci posypki do kawy bądź gadżetu do stworzenia widocznego na opakowaniu motywu). 


W tym przypadku wyjątkowe jest jedynie opakowanie w kolorze czerwonym. Smak kawy jest bardzo podobny do zwykłej wersji cappuccino. Wyczuwa się bardzo delikatny waniliowy posmak mleka.


2) Tassimo Twinings Green Tea & Mint


W opakowaniu znajduje się 16 kapsułek. Można z nich przyrządzić 200 ml herbaty o smaku miętowym. 


Oczywiście smaku tej herbaty nie można porównać z zaparzonymi liśćmi mięty czy typową ziołową herbatą. Jednak jak na wersję w kapsułce jest ona nawet smaczna. 


Faktycznie czuć w niej miętę (nie wnikam jakiego pochodzenia), a ilość zaparzonego z jednej sztuki napoju jest dość duża.


3) Tassimo Twinings Forest Fruit


Wersja Forest Fruit również zawiera 16 kapsułek. Ten rodzaj kupiłam głównie ze względu na mojego ukochanego, który uwielbia smak owoców leśnych i po takie herbaty najczęściej sięga. 


Niestety ten napój jest niesamowicie gorzki. Nawet ja (osoba, która nie słodzi niczego!) musiałam wrzucać dwie kostki cukru, żeby dało się ją wypić. 


Smak owoców leśnych jest niezbyt wyraźny i dość nijaki. Z pewnością nie kupię ponownie tej herbaty.


4) Tassimo Twinings Earl Grey


Klasyczne opakowanie herbaty z 16 kapsułkami o tej samej pojemności co pozostałe rodzaje. 


Spośród herbat, dostępnych w formie kapsułek, Earl Grey najbardziej mi posmakował. Zapach i smak odzwierciedlał znajome uczucia, towarzyszące przy piciu wyżej wspomnianej herbaty w torebce.


 Oczywiście nie ma co się oszukiwać i wyobrażać sobie, że herbaty z kapsułek będą smakować równie dobrze jak świeżo zaparzone, sypane herbaty, jednak jako wersja „na szybko” sprawdzają się dobrze.


5) Tassimo Jacobs Medaille d'Or


Całe opakowanie gwarantuje nam 16 kaw o pojemności 150 ml, czyli napój w małej filiżance. Pierwszy raz zakupiłam tą wersję i niestety się rozczarowałam.


 Jak już wspominałam, nigdy nie słodzę napojów. Kawę pije również zazwyczaj czarną. Aromat Medaille d'Or zupełnie mi nie przypasował. 


Wydaje mi się, że jest ona okropnie gorzka i cierpka w smaku. Posłodzenie raczej nie poprawia odczuć smakowych, dlatego nie sięgnę po nią ponownie i pozostanę przy sprawdzonych rodzajach Tassimo.


Gdy tylko dostałam ekspres do kawy Tassimo. Wiedziałam, że chcę również zakupić stojak na kapsułki. Oryginalne stojaki, pochodzące ze strony internetowej tassimo.ch są jednak dość kosztowną inwestycją, dlatego szukałam identycznego na ricardo.ch (odpowiednik polskiego allegro). 


W końcu udało się taki kupić w cenie 10 CHF, czyli za połowę ceny sklepowej. Kupno stojaka było strzałem w 10! Nie tylko pięknie się prezentuje, ale jest również bardzo praktyczny.


Co sądzicie o napojach w kapsułkach? Mieliście okazję próbować kawy lub herbaty Tassimo? Jakiego ekspresu Wy używacie?




9 komentarzy:

  1. Nigdy nie próbowałam ale smaczki ciekawe :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie pijam często kawy ale narobiłaś mi ochoty! :) melodylaniella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja używam ekspresu dedykowanego dla kapsułek Nespresso, ale na święta kupiłam niecałe 2 lata temu rodzicom Bosha na tassimo. Lubię nawet ich produkty. Owocową herbatkę piłam w grudniu na degustacji w RTV :D. Dobra, ale wiadomo, że Twinings słyną z dobrej jakości.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z herbatami w kapsułkach się jeszcze nie spotkałam. Miałam taką kapsułkową machinę z Nescaffee, ale po pierwszym zachwycie wyszło tak, że w końcu się z nią rozstałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo, nie miałam pojęcia o tych herbatkach w kapsułkach, chętnie bym je wypróbowała gdybym miała taką możliwość. Podoba mi się także stojak, jest świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tych herbatek chętnie bym wypróbowała.

    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie pije herbaty , ale te smaki mnie zainteresowały ;)
    http://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie próbowałam, ale wygląda pysznie! Mam nadzieję, że kiedyś się uda :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kawy w ogóle nie piję, ale herbatę czasem tak - jednak zawsze taką zaparzaną :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...