sobota, 14 listopada 2015

Szwajcaria - ciekawostki i dziwactwa #9 - tablice rejestracyjne

Mój ukochany dość silnie związany jest z tematyką motoryzacyjną i chętnie przegląda różne strony internetowe o samochodach. Często jest również proszony o radę w związku z kupnem pojazdu i nawet będąc za granicą, doradza kolegom z Polski. Podczas jednego z poszukiwań pierwszego auta dla znajomego, zwrócił moją uwagę na dość istotną sprawę – samochody sprowadzane zza granicy, a dokładniej mówiąc ze Szwajcarii i sprzedawane w Polsce.

Oczywiście cena takiego samochodu automatycznie ma wyższą cenę, a sprzedający zapewnia: „Stan-igła!”. Jednak, czy takie auto rzeczywiście widziało Szwajcarię? Jest to kwestia wątpliwa. Zwłaszcza, gdy przyjrzymy się bliżej „szwajcarskim” tablicom rejestracyjnym.

Zapraszam Was na post, w którym opowiem, jak to jest z tymi szwajcarskimi tablicami!
__________________________________________________________

Wygląd

Zacznijmy od samego wyglądu oryginalnej tablicy rejestracyjnej. W Szwajcarii tablica przednia różni się od tylnej. Z kolei tylna może wyglądać na dwa sposoby. Przejdźmy do zdjęcia:


To oryginalny zestaw szwajcarskich tablic: wyżej znajduje się tablica tylna, a niżej przednia. Jak na pierwszy rzut oka widać, tablica przednia jest krótsza i posiada jedynie oznaczenie kantonalne oraz numer. W Szwajcarii mamy do czynienia właśnie ze skrótem kantonu, a nie miasta, dlatego też nigdy nie można wywnioskować, skąd dokładnie jest właściciel samochodu. Numer jest kolejną liczbą przydzielaną w urzędzie. Charakterystycznym punktem jest kropka pomiędzy literkami a numerem. 


Na tablicy tylnej widzimy dodatkowo herb Szwajcarii oraz herb kantonu. Na drugim zdjęciu uwieczniony został inny rodzaj tablicy. Ma on bardziej kwadratowy kształt. Wnosząc o tablicę możemy wybrać, który rodzaj bardziej nam pasuje. 

Ciekawą rzeczą jest fakt, że osoby, posiadające dwa pojazdy mogą mieć jeden numer rejestracyjny. Tablica wydawana jest bowiem nie na samochód (pojazd), lecz na osobę. Kierujący musi przed każdą jazdą przenieść ją z jednego pojazdu na drugi. Jeśli jednak chciałby posiadać dwie tablice, musi liczyć się z tym, że potraktowany zostanie jak dwie różne osoby, a więc będzie musiał płacić osobne ubezpieczenie na każdy samochód, a to zdarza się rzadko. W takim przypadku tablice umieszczane są często na samochodach za pomocą specjalnych magnesów, by można było łatwiej je zdemontować i przełożyć do innego auta.

Skróty kantonu

Aargau – AG
Appenzell Innerrhoden – AI
Appenzell Ausserroden – AR
Bern – BE
Basel – Landschaft – BL
Basel – Stadt – BS
Freiburg – FR
Genève – GE
Glarus – GL
Graubünden – GR
Jura – JU
Luzern – LU
Neuchàtel – NE
Nidwalden – NW
Obwalden – OW
Sankt Gallen – SG
Schaffhausen – SH
Solothurn – SO
Schwyz – SZ
Thurgau – TG
Ticino – TI
Uri – UR
Vaud – VD
Valais – VS
Zug – ZG
Zürich – ZH

Polska rzeczywistość

Wystarczy odwiedzić jedną z popularnych stron internetowych, by już po kilku ogłoszeniach natknąć się na „Szwajcarów”. Niektórzy z nich są tak nadgorliwi, że umieszczają identyczne tablice z przodu i z tyłu. Dodatkowo możecie porównać sobie różnice w czcionce napisu. 


Poniżej mamy już szczyt szczytów. Pan nie zauważył, że pomiędzy skrótem kantonu a numerem powinna być kropka (szczegół!) oraz że kanton Bern (jak widać na pierwszym zdjęciu) ma zupełnie inny herb. W tym przypadku – według sprzedającego – Berno leży w Lucernie.






Nie wspominając już o osobach, których przód samochodu należy do jednego kantonu, a tył do innego, bo przecież głupi Polak się nie zorientuje. Gdyby ktoś miał jeszcze jakieś wątpliwości, to napis na tablicy nie jest wydrukowany, jak próbują wmówić nam sprzedawcy w Polsce. Ponownie odsyłam Was do oryginalnych zdjęć, gdzie widać wyraźnie, iż napis jest wytłoczony: przejeżdżając po nim ręką, czuć wypukłość.

Totalną bezczelnością (bo należy nazwać rzecz po imieniu) jest jedna z aukcji, którą odnalazłam. Za 50 zł możesz kupić sobie własną, podrobioną tablicę ze Szwajcarii... (o dość wątpliwej jakości). Czy oszukiwanie ludzi naprawdę musi być w Polsce legalne?












Kolejnym faktem, który daje do myślenia, jest sama kwestia kupna samochodu w Szwajcarii. Otóż właściciel auta, sprzedając pojazd, ściąga swoje tablice rejestracyjne, a kupujący przynosi swoje numery i po ich zamontowaniu może odjechać nowym cacuszkiem. Oczywiście musi wcześniej zarejestrować je w urzędzie. Skoro więc tablice należą do nas, to jakim cudem możemy je sprzedać za granicą?

Autoindex


Ciekawostką, która budzi spore zainteresowanie jest istnienie Autoindexu. Oznacza to, że siedząc wygodnie w fotelu we własnym mieszkaniu możemy wejść na stronę internetową i wpisać jakiekolwiek numery z tablicy rejestracyjnej, po czym otrzymamy dane właściciela tych tablic: imię i nazwisko oraz adres. W przypadku niektórych płatnych indeksów widzimy także nr tel właściciela. Jest to kolejny sposób na nieuczciwego sprzedawcę. Jeśli pokazany w ogłoszeniu numer widnieje w indeksie pod innym nazwiskiem, może to oznaczać, że albo tablica została podrobiona, albo samochód jest kradziony.






Sprzedaż numerów

Mało kto wie, że tablice rejestracyjne można przekazać bądź sprzedać. Najwięcej warte są oczywiście najniższe numery, które bardzo zwracają uwagę kierowców i przechodniów, którzy często je fotografują. Chyba najniższym numerem jaki miałam okazję zobaczyć na żywo był SG 7. Można zatem wnioskować, że w tej rodzinie istniał właściciel siódmego samochodu w kantonie Sankt Gallen. Tak niskie numery mogą być przekazywane jedynie członkom rodziny.


Sprzedaż tablic jest również sposobem na wzbogacenie gospodarki państwa. Na przykład: numer BE 69 został sprzedany za 25 tys. franków. Obecnie najdroższym numerem, będącym w sprzedaży, jest TI 10, który może być nasz za 135 tys. franków!

Specjalne tablice rejestracyjne

- Tablice celne, przeznaczone do poruszania się przez krótki, określony czas na terenie Szwajcarii – mają charakterystyczny czerwony znak oraz literę Z na końcu.


Numer garażowy, będący na usługach warsztatów i serwisów samochodowych. Takie numery używane są podczas jazd próbnych – zakończony literą U.


Numer dla samochodów, przeznaczonych do pracy: umieszczany np. na maszynach budowlanych – niebieski kolor.


Numer dla pojazdów rolniczych – zielony kolor


Tablice dyplomatyczne, którymi posługują się osoby, związane ze szwajcarskim parlamentem – na początku tablicy widnieje zielony lub niebieski kwadrat z oznaczeniem: CD, AT, CC (zielony) lub CD (niebieski).


- Tablice militarne, używane przez wojsko – czarny kolor, litera M na początku, tylko herb Szwajcarii.


Mam nadzieję, że temat Was zaciekawił, a przy okazji pomoże Wam uniknąć kłopotów z kupnem auta „ze Szwajcarii”. Co sądzicie na temat podrabianych tablic rejestracyjnych? Czy macie jakieś osobiste doświadczenia w tej kwestii? Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, chętnie na nie odpowiem!



15 komentarzy:

  1. Dużo ciekawych informacji. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie ;D

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Paktyczny blog! Zapraszam do mnie http://healthyladyblog.blogspot.com/ <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow nie wiedziałam, że w Szwajcarii każdy ma jeden nr rejestracyjny na wszystkie samochody. W ogóle zaskoczyły mnie niektóre informacje, bo o nich wcześniej nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też nie wiedziałam o większości rzeczach, o których napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe informacje, o większości nie byłam świadoma :)
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo interesujący post ;) Ciekawią mnie te tablice rejestracyjne w Szwajcarii, to musi być bardzo fajny kraj ;) Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. wow Kochana ty prawdziwym specem jestes :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy post nie wiedziałam O takich rzeczach. Podoba mi się fakt, że np mając dwa samaochody mają takie same rejestracje- wygodniej ;)
    Ostatnio przebiegła mi myśl jak jest w Szwajcarii; jeszcze tam nie byłam; )

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki za świetne wjaśnienie!! A co jeśli auto ma takie podrobione tablice i zechcę zrobić nim jazdę testową w Polsce to w przypadku zatrzymania przez policję lub np. kolizji będę miał kłopoty siedząc za jego kierownicą, mimo opłaconego OC tego auta??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam się na przepisach obowiązujących w Polsce, jednak takie tablice są równoznaczne z kartką papieru, na której wydrukowane są przypadkowe liczby wyglądające jak tablica rejestracyjna.

      Usuń
    2. Dzięki za opdowiedż! ;-)

      Usuń
    3. Dzięki za opdowiedż! ;-)

      Usuń
  11. Czy za pośrednictwem E-autoindexu można sprawdzić również tablice TG97593, Wpisuję i nic nie wychodzi, z automatu podstawia się kanton ZH

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...