piątek, 9 czerwca 2017

Ballada o przygotowaniach ślubnych #4 - Ślubne DIY

Wśród znajomych spotykam coraz więcej par, które zdecydowały się na przygotowanie części weselnych dekoracji własnoręcznie. Przyznam, że dla mnie ograniczeniem było jedynie to, że nie było mnie na miejscu, w Polsce. Gdybym jednak miała taką możliwość, z pewnością zdecydowałabym się stworzyć sama całą dekorację. W naszej sytuacji byłoby to jednak bardzo trudne, a ja chciałam włożyć w przygotowania odrobinę siebie. Osobiście bardzo zwracam uwagę na wszystkie własnoręcznie wykonane upominki i o wiele bardziej cieszą mnie odręcznie napisane listy niż maile. Wspólnie z mężem postanowiliśmy wykonać samodzielnie pudełko na koperty, winietki na stół oraz tablicę z usadzeniem gości.

Jak je wykonaliśmy i czy byliśmy zadowoleni z ostatecznego efektu? Dowiecie się z tego postu!





Przeciętne ceny


Przed podjęciem decyzji o własnoręcznym zrobieniu kilku wymienionych wcześniej elementów musiałam oczywiście zorientować się w cenach. Kwoty, które należałoby zapłacić za pudełko na koperty, były bardzo zróżnicowane. Najzwyklejsze kartonowe boxy można kupić już za około 20 zł, jednak nie był to ten rodzaj estetyki, którego oczekiwałam. W dodatku szukałam pudełka z fioletowym akcentem, by współgrało kolorystycznie z dekoracją. Jak się okazało sam kolor podwyższał już cenę i moje poszukiwania skończyły się na pudełkach, które wyglądały jak znane szare, okrągłe boxy do przechowywania różności z Ikea przewiązane wstążką, których koszt przekraczał już 100 zł. A to jeszcze nie koniec, bo widziałam również pudełka, których ceny kończyły się przy granicy nawet 250 zł! Po przeglądnięciu wielu stron ze ślubnymi dodatkami wyłoniły się tak samo różne ceny za winietki. Najczęściej liczone za sztukę kwoty oscylowały w granicach 1 – (nawet) 8 zł. W zależności od stopnia skomplikowania czy też oryginalności winietek. W grę wchodzi również fakt, czy będą one wypisywane ręcznie czy ma zostać wykonany nadruk nazwisk. Tablica z usadzeniem gości to temat rzeka. Za najbardziej prostą w wykonaniu tablicę musimy liczyć się z wydaniem łatwą ręką minimum 100 zł.




Ślubne zawirowanie

Wchodząc w etap przygotowań ślubnych, w którym należy już płacić podwykonawcom, Para Młoda często wpada w wir, który ostatecznie może ich pogrążyć finansowo. Ślub nie jest tanią inwestycją (czy w ogóle jest jakąkolwiek inwestycją? ;)). Płacąc kilka tysięcy za suknię, salę czy dekorację, wydaje się, że kwota 150 zł za tablicę czy 5 zł za jedną winietkę nie jest wygórowana. Takie podejście może przysporzyć w późniejszym czasie sporo trudności! Warto na każdym kroku szukać oszczędności. Biorąc za przykład wspomniane winietki, przy liczbie 100 gości na ślubie z naszego konta umknie już 500 zł, a taką sumę można już przeznaczyć na inne, ważniejsze rzeczy, np.: zakup tortu weselnego!

Przez cały okres przygotowań miałam ustalone priorytety, za które jestem w stanie więcej zapłacić i na pewno nie należały do nich winietki czy tablica. Mogłam oczywiście zdecydować się na zakup najprostszej i najtańszej wersji tych produktów znalezionych w sieci, jednak nie spełniały one moich oczekiwań. Z drugiej strony chcieliśmy także pokazać gościom, jak bardzo są oni dla nas ważni, dać im jakąś część siebie. W taki sposób powstała decyzja o własnoręcznym wykonaniu kilku elementów.

1) Pudełko na koperty

Potrzebne materiały:
-> kartonowe pudełko
-> materiał lub papier ozdobny
-> wstążka ozdobna
-> szpilki, klej, nożyczki
-> pomysł na wykonanie


Do wykonania pudełka posłużyć może najzwyklejszy karton. Jeśli nie macie akurat żadnego w domu, można spytać w sklepie, tak jak ja to zrobiłam. W taki sposób otrzymałam kartonowe pudełko za darmo. Chciałam, by nasze pudełeczko miało wymiary około 30 x 20 cm i idealnie się w nie wpasowaliśmy. W jednej z mniejszych ścian, na jej środku, wykonaliśmy nacięcie na tyle szerokie, by zmieściły się tam także grubsze pamiątki.


Do obłożenia kartonu użyliśmy białego, lekko połyskującego materiału, który kupiliśmy w hurtowni tkanin. Kawałek materiału kosztował nas tam mniej niż 10 zł. Jeśli ktoś decyduje się na wykorzystanie tkaniny, powinien wiedzieć, że trzeba się z tym trochę pobawić. Z pewnością z papierem ozdobnym poszłoby o wiele łatwiej, ale efekt z materiałem moim zdaniem wygląda bardziej elegancko. Materiał został wyprasowany, wymierzony i pocięty na dwie części o odpowiednich dla naszego pudełka wymiarach. Pierwszą część użyliśmy do obłożenia pudełka pionowo (od jednego do drugiego rozcięcia). Druga część oblatała kartonik poziomo (od boku do boku). Jak łatwo się zatem zorientować, przednia część pudełka była pokryta dwukrotnie materiałem. Warto tutaj zwrócić uwagę, czy materiał nie prześwituje. Być może będzie trzeba użyć jeszcze jednej warstwy. 


Materiał przymocowany został przy pomocy małych szpilek. Początkowo chcieliśmy zrobić to w taki sposób, by nie było ich w ogóle widać. Rozważaliśmy użycie kleju, ale obawiałam się, że na zewnątrz będzie wtedy widać nieestetyczne plamy. W końcowym efekcie (co możecie zobaczyć na zdjęciach) szpilki są widoczne, lecz moim zdaniem nie psują one rezultatu i nie kują w oczy. Postaraliśmy się, by znajdowały się one w równych odległościach i położone były symetrycznie względem siebie. By udekorować pudełeczko, wykorzystaliśmy wstążkę w kolorze fioletowym. Ten zakup dokonaliśmy w hurtowni z artykułami papierniczymi. Jedna szpulka wstążki wystarczyła na pokrycie boków pudełka oraz wykonanie około 60 szt. różyczek, z których (może odrobinę banalnie) ułożyliśmy serce na przedniej stronie.


Koszt dekoracji: w granicach 10 zł

Identyczne różyczki możecie wykonać, stosując się do tej instrukcji – LINK.



2) Winietki na stół

Potrzebne materiały:
-> papier (najlepiej z bloku technicznego)
-> projekt winietek
-> nożyczki
-> mazak, cienkopis do wypisania

Przed ślubem wiele razy słyszałam stwierdzenie, że ostatnią rzeczą, jaką goście będą pamiętać, są winietki. W zasadzie powinny one spełniać jedynie funkcję praktyczną. Osobiście należę jednak do grona osób, które zwracają uwagę na każdy detal. Oczywiście nie chciałam zwyczajnych winietek, dlatego zaczęłam szukać inspiracji, by wyglądało to interesująco i zwróciło uwagę gości. Cel chyba został osiągnięty, bo wiele gości zabrało wykonane przeze mnie winietki na pamiątkę po weselu. Niestety nie mam aż tak dużych umiejętności graficznych, by własnoręcznie stworzyć szablon. Wykorzystałam tutaj projekt, który pobrać można za darmo ze strony paper-designs.pl (LINK). Winietki wydrukowałam na papierze z bloku technicznego (koniecznie muszą być one sztywne, by dało się je ustawić). 



Po wydrukowaniu pozostało tylko wycięcie i wypisanie... Jeśli ktoś ma ochotę, może pobawić się w dodanie imion przed wydrukowaniem za pomocą programu graficznego. Ja postanowiłam zrobić to odręcznie. Do tego celu kupiłam cienkopis w kolorze fioletowym, a następnie przeszukałam internet w odnalezieniu idealnej, kaligraficznej czcionki dla moich winietek. Korzystałam z poniżej zamieszczonego szablonu i spoglądając na ekran komputera, starałam się jak najdokładniej odwzorować litery (był to mój pierwszy kontakt z kaligrafią!). Nie ukrywajmy, zajęło mi to trochę czasu, ale byłam z siebie bardzo dumna. 




Winietki-motylki umieszczone zostały na kieliszkach, przez co wyglądały, jak gdyby były w locie. Nadały one lekkości stołom i wiosennego klimatu. Nawet dekoratorki z naszej sali wypytywały się mnie, gdzie je zamówiłam ;)


Koszt dekoracji (60 winietek): około 6 zł  

3) Tablica z usadzeniem gości

Potrzebne materiały:
-> tablica korkowa
-> blok techniczny z białymi kartkami
-> kolorowy brystol
-> pineski


Tablicę chcieliśmy stworzyć jak najbardziej prosto i przejrzyście, by goście, którzy jeszcze nie byli na takim przyjęciu, mogli z łatwością się odnaleźć. Przy tworzeniu takiej tablicy istnieje wiele sposobów na poinformowanie gości, jak powinni usiąść przy weselnych stołach. Decydując się na okrągłe stoły na sali, tablica jest wręcz nieodzownym obowiązkiem. Należy ją ustawić w miejscu najbardziej widocznym (przed wejściem do sali), by każdy się z nią zapoznał. W naszym przypadku DJ-ka poinformowała również gości, że swoje miejsca mogą odnaleźć na tablicy. Gdy znaliśmy już ilość naszych gości oraz ustaliliśmy, jak mają siedzieć (LINK do postu o usadzeniu gości), zabraliśmy się za zrobienie tablicy. Do tego celu użyliśmy korkowej tablicy zakupionej w Castoramie o wymiarach 60 x 90 cm. I tak planowaliśmy kupić tablicę do kuchni, na której moglibyśmy zawieszać kartki z przypomnieniami czy rachunki, dlatego nie był to zakup przeznaczony jedynie do jednego celu. 


Na jednym z wesel, na którym byliśmy, na tablicy widziałam powycinane stoły i wklejone nazwiska dokładnie w tym miejscu, w którym ktoś siedział. Takie rozwiązanie uważam za dobre w przypadku stołów ułożonych na przykład w podkowę. Przy okrągłych stołach istnieją dwie powszechnie znane możliwości. Jedna z nich jest podobna do tej, opisanej powyżej, należałoby wyciąć okrągłe kółka, które symbolizowałyby stoły i podoklejać paski z nazwiskami gości dookoła. Wygląda to ostatecznie jak słoneczko, co mnie nie za bardzo przypadło do gustu, dlatego zdecydowaliśmy się na drugą opcję, w której każdy stół zajmował jedną z kartek i pod numerem wypisane były nazwiska gości, którzy siedzą przy danym stoliku. Czcionka napisów była oczywiście identyczna z czcionką, którą wybraliśmy na zaproszeniach oraz bardzo podobna do tej z winietek. Nazwiska gości wydrukowane zostały na białych kartkach, a następnie przytwierdzone do wyciętych z fioletowego brystolu większych prostokątów, które wyglądały niczym ramki. Do tablicy dołożyliśmy również kilka różyczek, których zrobiłam zdecydowanie więcej niż potrzebowaliśmy.


Koszt dekoracji: nieco ponad 30 zł 

*Tablica ma charakter poglądowy. Nazwiska gości zostały usunięte.


A czy Wy zdecydowaliście się na własnoręcznie zrobione dekoracje ślubne? Co sprawiło Wam najwięcej trudności?

11 komentarzy:

  1. My też dekoracje robiliśmy sami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa, na jaka dekoracje się zdecydowaliście ;)

      Usuń
  2. Ciekawe pomysły, do tego przez do, że to DIY wszystko idealnie do siebie pasowało :) Czasem warto pokombinować!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniałe pomysły! Chociaż ja mam dwie lewe ręce do wykonywania takich rzeczy, ale ile musi być w tym radości! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zazwyczaj tez, ale tym razem sie udalo :P

      Usuń
  4. Piekne dekoracje, u nas tez bylo wlasnoreczne deko :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładne dekoracje, sporo zaoszczędziłaś robiąc je własnoręcznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne! Jestem pod wrażeniem tych motyli *.*

    OdpowiedzUsuń
  7. myśl o przygotowaniach do ślubu mnie przeraża ;p jednak ślub jeszcze daleko przede mną , więc staram się nie myśleć o tym ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie na ślub się na razie nie zanosi, ale wpis przeczytałam z zainteresowaniem. ;)
    Nie zdawałam sobie sprawy, że trzeba zadbać o takie szczegóły, a także, że takie drobiazgi są dość drogie. Sporo zaoszczędziliście.
    Pudełko na koperty wygląda ładnie, choć nie zdecydowałabym się na jego wykonanie. Byłabym się, że mi nie wyjdzie. Winietki skradły moje serce. Nic dziwnego, że dekoratorki o nie wypytywały. ;) Literki wyszły idealnie i aż trudno uwierzyć, że wcześniej nie miałaś do czynienia z kaligrafią.
    Przekonałaś mnie, żebym kiedyś w przyszłości wykonała winietki i tablicę sama, zwłaszcza, że tablicę korkową już mam. ;)
    ~Wer

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...