środa, 21 października 2015

Perfekcyjny kącik nieperfekcyjnej Pani Domu #2

Witajcie kochani!

Pierwszy post z Kącika nieperfekcyjnej Pani Domu spotkał się ze sporym zainteresowaniem. Postanowiłam tym samym kontynuować serię i zamieścić kolejną dawkę domowych porad. Ostatnio poruszyłam temat systemu słoikowego (LINK DO POSTU), który wprowadziłam w ramach organizacji w moim domu. Swoją drogą, po ponad miesiącu funkcjonowania i przyjaźni z tymi małymi pomagierami, mogę śmiało stwierdzić, że był to strzał w dziesiątkę, a codzienne wykorzystanie przedmiotów w nich się znajdujących jest teraz nie tylko łatwe, ale i przyjemne.

W drugim poście cyklu chciałabym, byśmy w dalszym ciągu pozostały w mojej kuchni. Przy wirtualnej kawie (bądź herbacie, jak kto woli) pokażę Wam kilka gadżetów, które świetnie nadają się do organizacji miejsca i czasu.

Pierwszym jakże prostym, a przy okazji niezbędnym przedmiotem w mojej kuchni jest pojemnik na sztućce i nie tylko.

1) Pojemnik na sztućce
Sklep: Ikea
Seria: Ordning
Materiał: stal nierdzewna
Rozmiary: wys: 13.5 cm, średnica: 12 cm
Cena: 3.95 CHF / 6.99 zł



Jest to produkt tak uniwersalny, że można byłoby rozpisywać się godzinami nad jego zastosowaniem. W mojej kuchni zagościły dwa taki pojemniki: jeden z nich przeznaczyłam do suszenia umytych sztućców, w drugim z kolei umieściłam drewniane łyżki, chochelki itp.


Oba pojemniki, pomimo tego że stoją „na widoku”, nie sprawiają wrażenia nieporządku. Wręcz przeciwnie! Pasujące do siebie przedmioty ułożone są w jednym miejscu. Wygląda to estetycznie, a także jest praktyczne w użyciu. W końcu nie muszę szukać łyżek do sałaty, które wcześniej wiecznie zmieniały miejsce pobytu i należało otworzyć każdą szufladę, by trafić na ich ślad.


2) Pojemnik z przegródkami
Sklep: Norma
Materiał: plastik
Kolor: fioletowy
Wymiary: 25 x 16 x 9 cm
Cena: 2.99 euro za 2 szt.




 Któż z nas nie ma w kuchni miejsca, gdzie znajdują się wszystkie torebkowe artykuły: przyprawy, sosy, budynie, galaretki i inne „proszki”. A jak często zdarzyło Wam się znaleźć tam przeterminowany produkt lub najzwyczajniej w świecie połowa jakże potrzebnego Wam w tym momencie proszku do pieczenia znalazła się na dnie szafki? W moim przypadku produkty w proszku zajmują dość dużo miejsca. Jadąc do Polski robię spore zapasy sody oczyszczonej, kwasku cytrynowego, żelatyny, budyniów, przypraw, a także gotowych sosów na czarną godzinę. Takich produktów nie jestem w stanie kupić u siebie, a jednak czasem się przydają. Gdy zobaczyłam te pojemniki w tak radosnym kolorze od razu pomyślałam, że to coś, co z pewnością mi się przyda.


Te dwa małe pudełka usystematyzowały moje opakowania. Są one teraz ułożone w grupkach (każda przegroda to jeden rodzaj) oraz zgodnie z datą ważności, dzięki czemu zużywam najpierw ten produkt, który będzie jako pierwszy przeterminowany. Nie oszukujmy się. Gdybym trzymała je wszystkie razem w szufladzie pewnie brałabym ten, który pierwszy wpadnie mi w rękę.


Domyślam się, że jakiś Ktoś stwierdzi, iż szkoda marnować pieniędzy, a następny Ktoś nie będzie mógł znaleźć takiego pudełeczka. Moja rada? Taką rzecz można dostać zupełnie za darmo i znaleźć w pierwszym lepszym supermarkecie. Moje pierwsze wizyty w Polsce wiązały się w kupowaniem artykułów spożywczych kartonami (tak bardzo nie mogłam przyzwyczaić się do tutejszego jedzenia). Kupowałam budyń – brałam cały karton. Przyjeżdżając do domu, nawet nie przyszło mi do głowy, żeby go wyrzucać, bo przecież sprawdzi się on idealnie do uporządkowania wszystkich „proszków”. Z biegiem czasu zrezygnowałam z kupowania tak dużych ilości rzeczy, lecz często brałam nowy kartonik do ogarnięcia rzeczy na czas podróży lub gdy poprzedni już swoje wysłużył. Być może sklepowe kartoniki nie wyglądają zbyt pięknie, ale zawsze można je obkleić lub ładnie udekorować wedle upodobań, no i zazwyczaj i tak schowane są one w szafce.



 Kuchnia to miejsce, w którym oboje zawsze rozpoczynamy dzień. Siadamy przy stole do śniadania, popijamy kawę. Niezbędnikami, bez których nie wyobrażam sobie życia, a na które spoglądam milion razy dziennie są: zegar, kalendarz i korkowa tablica. Te trzy rzeczy znajdują się w sąsiedztwie stołu, dzięki czemu nigdy się nie spóźnię i nie zapomnę o ważnych rzeczach, które skrupulatnie zapisuje.
 























Jak widzicie ten miesiąc jest raczej spokojny. Nie mamy żadnych ponadplanowych zadań do wykonania, lecz są okresy, gdzie nie ma już miejsca na zapisanie kolejnych informacji. Wybór kalendarza również nie jest przypadkowy. Jak wiecie uwielbiam gotować i piec, stąd też prezent od mojej mamy – kalendarz z przepisami na każdy miesiąc.


Korkowa tablica to rzecz, która towarzyszy nam od pierwszych dni wspólnego zamieszkania. Znajdują się na niej ważne informacje, telefony, godziny otwarcia najczęściej odwiedzanych miejsc, daty ważniejszych wydarzeń, mój plan pracy, a także bony zakupowe czy rachunki umieszczane pod klamerką z napisem „Nie zapomnieć!” Tablice staram się uaktualniać mniej więcej raz na 2 miesiące lub częściej jeśli zachodzi taka potrzeba. Przechodząc koło niej, mój wzrok zawsze na nią pada, więc mogę mieć pewność, że nic ważnego mi nie umknie. Przydała się ona również wiele razy moim znajomym, którzy będąc u mnie zastanawiali się np. nad godzinami otwarcia urzędu, czy potrzebowali numeru do polskiego lekarza ;)

Jeszcze nie postawiłam kropki w tym poście, a już w głowie układa mi się schemat kolejnych dwóch poradnikowych wpisów. Mam nadzieję, że z entuzjazmem będziecie je przyjmować, gdyż (pomimo tego że są one bardzo pracochłonne) sprawiają mi ogromną frajdę.

Co myślicie o moich kuchennych pomocnikach? Posiadacie w swojej kuchni gadżety, które ułatwiają Wam organizację? Czy moje rady okażą się dla Was przydatne?
_________________________________________________________________________________

Jeśli szukasz pozostałych postów z serii Perfekcyjny kącik nieperfekcyjnej Pani Domu, znajdziesz je w zakładce Porady.

16 komentarzy:

  1. Porządek musi byc :) choć w kuchni to wcale nie jest łatwe. U mnie często przelatuje mega huragan :) Jak dziś! I przed obiadem mam kupę roboty dodatkowej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam taki sam pojemnik na sztućce :) Super pomysł z pojemnikiem na przyprawy, muszę coś podobnego wymyślić, bo zawsze mam w tym miejscu bałagan :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po raz kolejny widzę, że jeśli chodzi o sposoby na organizację przestrzeni w kuchni, mamy podobne metody. Ciekawe jak jest z resztą mieszkania :D
    Po pierwsze mam taki sam pojemnik na sztućce, aczkolwiek u mnie stoi on w łazience i trzymamy w nim maszynki do golenia :D Po drugie też używam pojemników do przypraw, jednak bez przegródek, ale również są one ułożone wg rodzaju i daty ważności :)
    Tablica korkowa wisi u mnie w pokoju, bo w kuchni używamy raczej lodówki i magnesów w tym celu. Kalendarze to chyba są w każdym możliwym pomieszczeniu, oprócz łazienki, choć myślę że gdyby wisiał obok wanny to mógłby mieć wzięcie i tam :D
    Zegar hmm... dla mnie mógłby nie istnieć, bo praktycznie wcale nie zerkam na zegary powieszone na ścianach, korzystam raczej z tego w telefonie. Pamiętam, że rodzice kupili mi zegarek do Łodzi, bo będąc u mnie tracili poczucie czasu, bo w całym mieszkaniu nie było żadnego zegara :D

    OdpowiedzUsuń
  4. pojemnik na przyprawy to zdecydowany niezbędnik. Mam 3 - na przyprawy, na kisiel i budyń. sprawdza się świetnie :)
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  5. nie mam tego pojemnika na przyprawy aczkolwiek na sztućće mam identyko! ♥

    Nowy post! Cover piosenki Adele!
    http://alexwberry.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny sposób na organizowanie kuchni. Tak samo przechowuje przyprawy !
    :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ten sam pojemnik na sztućce :). Jeśli chodzi o przyprawy itp. rzeczy w paczuszkach, to teraz trzymam je w innych pojemnikach (bez przegródek), jednak za czasów studenckich miałam do tego opakowania po lodach :D. Potem jeszcze dorobiłam się plastikowego pojemniczka, taki ażurowy - dziurki były w kształcie serduszek :D.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny pomysł z utrzymaniem porządku w torebkach z przyprawami! Podkradam i zastosuję u siebie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe pomysły - też lubię mieć "wszystko" pod ręką i wiedzieć co gdzie leży :) Szczególnie podoba mi się pojemnik z przegródkami na przyprawy - bo ja trzymam swoje w pojemniku bez przegródek i często mi się mieszają - koniecznie muszę sobie taki sprawić - na Mikołaja :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajnie wszystko zorganizowałaś, na pewno to pomocne przy gotowaniu. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Tez układam przyprawy według rodzaju :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tez układam przyprawy według rodzaju :)

    OdpowiedzUsuń
  13. nice post :) Have a lovely day :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  14. Pomysły doskonałe! Zwłaszcza spodobał mi się pojemnik na przyprawy. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Takie pojemniki z przegródkami na torebki by mi się przydały, bo co je ułożę w szufladzie to zaraz się znowu burdel robi :P

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...