wtorek, 31 października 2017

Z archiwum #5

Na zakończenie miesiąca zdecydowałam się tym razem powrócić do przeszłości i wyciągnąć kilka zdjęć z przeszłości. Jakoś się tak złożyło, że wszystkie one w jakimś stopniu okrążają temat sklepów i zakupów. Oczywiście z każdym z nich wiąże się jakaś historia, którą postanowiłam krótko obrać w słowa w tym poście. Zdjęcia pochodzą z przełomu lat 2011 – 2012.

Zapraszam na dzisiejszy post z serii Z archiwum!

Recycle Art

Dzisiejszy post chciałabym zacząć od pokazania Wam nietypowej sztuki. Z czystą premedytacją nazywam to sztuką, a przedstawione przedmioty dziełami. Ktoś może nazwać to jedynie kupą śmieci i żelastwa, ja jednak odnajduje w tym ogromny talent. Z grupą Recycle Art miałam okazję spotkać się już nie raz. Ich główna siedziba znajdowała się niegdyś niedaleko mojego domu. Twórcy zaszczycają również swoją obecnością przeróżne szwajcarskie eventy, przyjeżdżają na większe jarmarki świąteczne i sprzedają swoje prace.




Grupa Recycle Art tworzy rzeźby z części samochodowych i rowerowych, śrubek czy zębatek. Często odtwarzają również postaci z bajek czy bohaterów filmowych. Ciekawie wyglądają także wykonane w ten sam sposób samochody w oryginalnych rozmiarach. Najwyższe z ich rzeźb mierzą nawet 8 metrów wysokości! Przyznajcie, że wygląda to bardzo oryginalnie. Mieszkając niedaleko, mieliśmy szansę podziwiać zmieniające się figury na zewnątrz ich sklepu.



Fanka Hello Kitty

Gdy przyjechałam do Szwajcarii, moja siostra była jeszcze małym dzieciakiem, przepadającym za różem i postacią Hello Kitty. Znając jej upodobania, bardzo często wyszukiwałam w sklepach rzeczy z tym motywem, by przy nadarzającej się okazji sprezentować jej coś wyjątkowego. Często przesyłałam jej również zdjęcia rzeczy, które wydawały się mnie samej interesujące.



Idąc tym tropem, uchowały się jeszcze zdjęcia z tamtych czasów, przedstawiające między innymi figurkę Hello Kitty w wersji świątecznej. Wypatrzyłam ją na stoisku Swarovskiego podczas zuryskiego jarmarku bożonarodzeniowego. Godna uwagi jest zwłaszcza cena: 165 franków. Być może nie widać tego dokładnie na zdjęciu, ale ta figurka miała raptem wielkość kciuka. Innym przykładem był pokój stworzony właśnie dla wielbicielki tej postaci, który był niewątpliwie marzeniem mojej siostry. Jak to jednak bywa z dziećmi, ich upodobania szybko się zmieniają.



























Co zrobić z podartymi dżinsami?

Pozostając przy sklepowych wystawach i tym, co można na nich wypatrzeć, ciekawy okaz stanął niegdyś w naszym najbliższym centrum handlowym. Był nim fotel obszyty kawałkami dżinsów. Naturalnie była to reklama jednego ze sklepów z odzieżą dżinsową.


Poczucie humoru Francuzow

Na kolejny wystawowy smaczek natrafiliśmy we Francji, a konkretniej w Marsylii. Czy ma być to dowód na nietypowe poczucie humoru tej narodowości? A może raczej spojrzeć na to pod kątem nieznajomości bądź niechęci do nauki języków obcych? Najbardziej prawdopodobne wydaje się wytłumaczenie zwykłego chwytu marketingowego, bo na wszechobecny napis Fucking soldes od razu zwróciliśmy uwagę.


Coca-Cola w akcji

Pamiętacie jeszcze akcję Coca-Coli ze znajdowaniem swojego imienia na etykiecie? Z imieniem Angelika w Szwajcarii się nie spotkałam, a jedynie ze skróconą wersją, która odnoszę wrażenie również do popularnych nie należy. Mimo że nie pijam Coca-Coli i nie znoszę, gdy ktoś zwraca się do mnie w ten sposób, poniższa butelka znalazła się również w moich rękach.



26 komentarzy:

  1. O kochana, uwazaj na Recycle Art mnie sie podoba i chcielismy z mezem kupic jedna postac. Okazalo sie ze sciemniaja ze produkuja tutaj a prawda taka ze zamawiaja za ulamek ceny z Tajlandii. Odpuscilismy sobie ;) Reszta sklepow bardzo mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O naprawde?! To mnie zszokowalas ta informacja...

      Usuń
  2. Dżinsowy fotel to bym chciała :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeźby (?) robią wrażenie :) Dobrze czasem zajrzeć do swojego archiwum :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemnie powspominać i przeżyć coś jeszcze raz :)

      Usuń
  4. świetne wspomnienia w postaci zdjęć, cudowny blog! Obserwuję i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wooow te rzeźby robią wrażenie. Dołączyłam do obserwatorów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, ze Ci się podobają :) Dziękuję za zaufanie :)

      Usuń
  6. Ta sztuka wygląda imponująco ;) A pamiętam coca colę z imionami i moje w Polsce było, no ale Magda to popularne imię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda to piękne imię, kiedyś marzyłam, by nadać je córce :D

      Usuń
  7. ale zdjęcia super! zostaję tu z Tobą na dłużej i pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie te "rzeźby" są również dziełami sztuki. Żyrata wygląda fantastycznie i gdybym tylko miała swój własny ogród z chęcią widziałabym takiego zwierzaka właśnie pod jakimś drzewem:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow te metalowe rzeźby to coś wspaniałego, mega mi się podobają i nie wyobrażam sobie osoby której mogłoby się to nie podobać :) szczególnie ta pierwsza jest warta uwagi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt. Sa godne uwagi i nie można przejść obok nich obojętnie.

      Usuń
  10. Piękne te rzeźby z recyklingu :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Metalowe rzeźby są fantastyczne! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też mam w domu fankę hello kitty... tak, czekam aż Jej przejdzie;)
    pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...