czwartek, 26 października 2017

Mix nowości kosmetycznych i przesyłki - wrzesień / październik

Moje pozbywanie się zapasów idzie mi powoli, ale przesuwa się do przodu. Dziś mogę zaprezentować Wam pierwszy wpis z serii haul, który w całości opiera się na produktach, które musiałam kupić z powodu ich braku. Konieczność zmusiła mnie do zrobienia kilku zakupów, co muszę przyznać jest całkiem przyjemnym uczuciem. W końcu nie widzę zalegających kosmetyków w postaci 20 opakowań jednego rodzaju... Dużą część tych nowości stanowią także przesyłki, które otrzymałam w celu przetestowania. Jeśli jesteście ciekawe któregokolwiek z tych produktów, to koniecznie dajcie znać, bym opisała je Wam bliżej w Testowni, w której swoją drogą już dawno żaden produkt się nie pojawił.

Zapraszam na przegląd nowości!

1) Szampon + miniaturka
Marka: Guhl
Rodzaj: Tiefen Aufbau
Sklep: DM
Pojemność: 250 ml + 50 ml
Cena: 3,45 euro



Charakterystyka: Szampon odbudowujący przeznaczony do włosów zniszczonych. Regeneruje, wzmacnia i pielęgnuje włosy dzięki zawartości oleju monoi i keratynie. Nie jest to mój pierwszy kontakt z tym produktem. Chciałam przypomnieć sobie jego działanie przed opisaniem marki na blogu. Skusiła mnie również dołączona miniaturka produktu, którą z powodzeniem zabrałam ze sobą na wyjazd.

2) Peeling myjący
Marka: Terra Naturi
Rodzaj: Orange & Minze
Sklep: Müller
Pojemność: 200 ml
Cena: 4,25 fr.



Charakterystyka: Peeling myjący marki Terra Naturi to produkt wegański, który ma w delikatny sposób usuwać martwy naskórek i gruntownie oczyszczać pory. Przeznaczony do użytku pod prysznicem. Ma intensywny zapach łączący w sobie nuty pomarańczy i mięty. Po wykończeniu wszystkich peelingów Joanny nie został mi żaden produkt w kolejce, toteż musiałam zaopatrzyć się w coś na lokalnym rynku. Wybór padł na tę znaną markę. 

3) Krem do kąpieli
Marka: Tetesept
Rodzaj: Kleopatras Geheimnis
Sklep: Müller
Pojemność: 20 ml
Cena: 1,95 fr.



Charakterystyka: Dodatek do kąpieli w formie zamkniętego w saszetce kremu na bazie mleka, miodu i oleju migdałowego. Zestawienie takich składników ma zabezpieczać skórę przed wysuszaniem i zapewnić jej intensywną pielęgnację. Jedna saszetka produktu przeznaczona jest do jednej kąpieli. Produkt nie zawiera parabenów, silikonów, olejów mineralnych ani mydła. Dostępny również w dużej butelce. Skończyły mi się wszelkie płyny i kule, które mogłabym dorzucić do kąpieli, więc pomyślałam, że sięgnę po markę Tetesept, która jest tu bardzo znana, a ja jeszcze nigdy jej nie używałam.

4) Maszynki do golenia
Marka: Gillette
Rodzaj: Simply Venus
Sklep: DM
Pojemność: 4 szt.
Cena: 1,65 euro



Charakterystyka: Opakowanie jednorazowych maszynek do golenia. Tym razem jest to wersja niebieska (zazwyczaj sięgam po różowe). Maszynki te charakteryzują się podwójnym ostrzem, paskiem nawilżającym, zapewniającym gładkie przesuwanie maszynki oraz rączką w kształcie łezki.

5) Chusteczki do demakijażu
Marka: Bebe
Rodzaj: Young Care
Sklep: Radikal
Pojemność: 2 opak. po 25 szt
Cena: 3,50 fr.



Charakterystyka: Mokre chusteczki to podstawa każdego wyjazdu. Te zakupiłam właśnie w tym celu. Produkt marki Bebe charakteryzuje się 5 cechami: usuwa gruntownie nawet wodoodporny makijaż, nie wymaga zmycia, odświeża twarz, można spokojnie używać go do demakijażu oczu, gdyż nie zawiera alkoholu, przy czym nie wysusza skóry i jest delikatny. Produkt przeznaczony do skóry normalnej.

6) Pasta do zębów
Marka: Elmex
Rodzaj: Karriesschutz
Sklep: Radikal
Pojemność: 2 opak. po 75 ml
Cena: 4,95 fr.


Charakterystyka: Pasta, która najczęściej u mnie gości, to zdecydowanie Elmex. Tutaj dorwałam podwójne opakowanie w korzystnej cenie, więc nie wahałam się kupić.

Przesyłki:

7) Krem BB do nóg
Marka: L'oreal
Rodzaj: Summer Legs; Sublime Bronze
Pojemność: 150 ml
Przesyłka: Toluna


Charakterystyka: Nowy produkt L'oreal póki co wszedł na rynek w krajach norweskich i taki też język znajduje się na opakowaniu, co utrudnia mi jego dokładną charakterystykę. Z tego co zdążyłam zauważyć jest to kosmetyk działający na zasadzie sztucznych rajstop. Nie sądzę, bym chciała go używać, biorąc pod uwagę to, że mamy już jesień i raczej nie będzie już okazji do pokazywania nóg. W dodatku jestem raczej bledziochem i dziwnie wyglądałoby, gdyby moje nogi zdecydowanie odróżniały się kolorem od reszty ciała.

8) Primer retuszujący
Marka: Garnier
Rodzaj: Skin Naturals
Pojemność: 30 ml
Przesyłka: Toluna


Charakterystyka: Jak widać Toluna postanowiła mnie rozpieścić i otrzymałam od niej aż dwa produkty w bardzo krótkim przedziale czasowym. Z tego jestem zdecydowanie bardziej zadowolona. Jest to baza retuszująca niedoskonałości i pory, która ma za zadanie optycznie zmniejszać widoczność przebarwień. Efekt gładkiej skóry powinien pojawić się już po 5 sekundach od aplikacji. Na razie jestem w fazie testów tego produktu. Opakowanie zewnętrzne zostało nieco uszkodzone w trakcie przesyłki.

9) Podkład
Marka: Artdeco
Rodzaj: High Definition Foundation
Odcień: 04 Neutral Honey
Pojemność: 8 ml
Przesyłka: Artdeco



Charakterystyka: Miniaturka od marki Artdeco, którą otrzymałam, zawiera 8 ml podkładu o najjaśniejszym z dostępnych odcieni. Całe szczęście, bo kolor jest dla mnie idealny. Producent zapewnia, że jest to kosmetyk nadający twarzy efekt drugiej skóry i niewidzialnego make-upu. Miałam go na sobie już dwa razy i faktycznie muszę przyznać, że coś jest w tych słowach prawdą, bo krycie jest minimalne i twarz wygląda jak gdyby była pozbawiona makijażu.

10) Krem na dzień
Marka: Vichy
Rodzaj: Slow Age
Pojemność: próbka 1 ml
Przesyłka: Vichy


Charakterystyka: Marka Vichy dba z kolei, bym po zużyciu każdej próbki produktu, miała w zanadrzu kolejny. To już któraś z kolei próbka kosmetyku serii Slow Age, która swoją drogą jest w moim odczuciu świetna. Tę próbeczkę zużyję również z ogromną przyjemnością.

Rabat 25%
Marka: WE


Otrzymałam również imienny rabat na zakupy w sklepie WE na najnowszą kolekcję ubrań damskich i męskich bez kwoty minimalnej.


Czy znacie któryś z tych produktów? Który kosmetyk Was zaciekawił?

25 komentarzy:

  1. Rowniez mam ta probke z Vichy i musze sie za nia zabrac, a swoja droga jak Ci sie sprawdza ten szampon Ghul? Ja mam niebieska wersje dla blond wloskow ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta wersja jest juz przeze mnie sprawdzona. W moim przypadku jest super :)

      Usuń
  2. Z racji, że uwielbiam peelingi to on mnie zainteresował ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka saszetka do kąpieli by mi się przydała ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie bym wyprobowala peeling myjący :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Żadnego z tych produktów nie próbowalam.:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tetesept znam sole ale krem? Ciekawe jak się sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez czesto natrafialam na sole, a ze ich nie lubie, to o wiele bardziej zaciekawil mnie krem :)

      Usuń
  7. Musze wyprobowac ten podklad artdeco, pewnie ten jajasniejszy odcien tez bedzie mi pasowal, mam nadzieje. Mam straszne zaleglosci w czytaniu twojego bloga, poniewaz moje malenstwo pochlania mnie calkowicie, ale mysle ze juz weszlam w ta rutyne i bede miala wiecej czasu na czytanie, pozdrawiam, buziaki xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam zatem czesciej ;) Buziaki dla malucha :)

      Usuń
  8. Zastanawiałam się nad bronzerem z Loreal :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten pierwszy szampon mi się mega podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiele razy czaiłam się na ten pierwszy szampon i chyba muszę go wreszcie przetestować :)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Podkład najchętniej wypróbowałabym z tej listy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie miałam żadnego z wyżej wymienionych produktów :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam żadnego z tych kosmetyków, ale jestem bardzo ciekawa tych od Loreal i Artdeco ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety nie miałam żadnego z tych produktów, ale wydają się ciekawe :)
    Zapraszam na nowy post :)
    http://www.stylishmegg.pl/2017/10/czerwien-i-sukienka-w-gwiazdki.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Krem do kąpieli to dla mnie coś nowego.

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo zaciekawił mnie ten peeling myjący jako że jestem wielką fanką wszystkiego co peelingujące:D Sama marka TerraNaturi również choć bardzo ubolewam nad tym że nie mam do niej dostępu. Wiele dobrego słyszałam o ich odżywkach/maskach do włosów.

    OdpowiedzUsuń
  17. Większość produktów zupełnie mi nie znana... aż do teraz! ♡ obserwuje blog :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...