czwartek, 30 października 2014

Relacja z Czech #5 - jedzenie i jezyk

Zaczynajac pisac o jedzeniu, musze Wam uswiadomic jedna rzecz. Za kazdym razem, jadac do Polski jestesmy wyglodniali swojskich potraw! W Polsce mozemy siedziec i caly tydzien jesc, poniewaz wracamy z kraju, gdzie nie ma czegos takiego jak: drozdzowki, kapusta zasmazana czy kiszona, ogorki kiszone, pierogi, salatka jarzynowa itp. Brakuje nam tego wszystkiego, co kazdemu Polakowi znane jest od dziecka. Dlatego, jadac do Czech mielismy dosc spore oczekiwania, dotyczace jedzenia (czytaj: mielismy nadzieje na polskie jedzenie!). W pewnym stopniu owe oczekiwania zostaly zaspokojone. Czeskie potrawy sa dosc podobne do polskich. Ich kuchnia jest rowniez nieco bardziej tlusta i kaloryczna, wiec czulismy sie jak w domu ;)

Po powrocie z Pragi bombardowaly nas glupie pytania, co jedlismy: cos czeskiego czy kfc i kebaby... Taka mala dygresja: Jak mozna jechac do jakiegokolwiek kraju i nie sprobowac tamtejszych specjalow? Jak mozna wybierac to, co znane i dostepne na kazdym kroku zamiast np. typowej wloskiej pizzy i prawdziwego hot doga francuskiego? No ale kazdy robi tak, jak lubi :P

My jestesmy zdecydowanymi koneserami dobrego, regionalnego jedzenia. Tym samym na sniadanie, obiad, kolacje, jak i na przerozne przekaski wybieralismy typowo czeskie potrawy.

W tym miejscu moge z reka na sercu polecic jedna z restauracji:



Restauracja Ceska Kuchyne (Czeska Kuchnia) znajduje sie na ulicy Havelskiej. Dostaniemy tam ogromne porcje obiadowe, typowe specjaly czeskie oraz czeskie piwo. 

Cala restauracja ma charakter takiej jakby stolowki, bufetu. Przy kolejnych stanowiskach otrzymamy salatki, przystawki, dania glowne, desery oraz napoje. Przy wejsciu dostajemy kartke, na ktorej Panie, obslugujace kazde stoisko, umieszczaja kody potraw, ktore zamawiamy. Obsluga jest natychmiastowa. Z pelna taca usiasc mozna w budynku lub w ogrodzie zimowym i skonsumowac jedzenie :)



 Wspomniana karta - rachunek:


Ceny w owej restauracji nie sa az tak wysokie, a jedzenie jest przepyszne i bardzo domowe.

Obiad w innej restauracji (niestety nie moge znalezc nazwy) i czeskie knedliki:


Kupili mnie kapusta zasmazana :D

Troche slodkosci:

Jedynym miejscem, gdzie zmuszeni bylismy do czegos bardziej nam znanego bylo praskie zoo. Niestety w ofercie sa same fast-foody... Zdecydowalam sie na hamburgera, ktory przypominal prawdziwego amerykanskiego hamburgera z wolowym miesem.




W miedzy czasie pojawilo sie rowniez pytanie o jezyk. To fakt: na poczatku kombinowalismy cos z angielskim, ale po co :P W wiekszosci miejsc udawalo nam sie dogadac po polsku tzn. my mowilismy po polsku, Czesi po czesku i z niektorymi bardziej, z innymi mniej, ale sie dogadywalismy ;) Z jezykiem mielismy najwiecej smiesznych sytuacji. Przyblizyc mozna tutaj sytuacje z pierwszej restauracji, gdzie informowalismy pania, ktora przyjmowala zamowienie, a ona zapisujac je mowila Pani, stojacej obok, co ma nakladac. Wiele nazw, zwiazanych wlasnie z jedzeniem, rozni sie od polskich (mielismy to szczescie, ze Pani rozumiala). Rozmowa brzmiala mniej wiecej tak jak gluchy telefon :P 

Ziemniaki - ziemnioki - brambory :D 

Swietny zart sytuacyjny. Widzialabym to z pewnoscia w jakims skeczu :P

Inna sytuacja byla akcja na targu przy kupnie drozdzowek. Uwielbiamy wszystkie slodkosci z jagodami i taka wlasnie jagodzianke chcielismy kupic, wiec informujemy Pania, ze chcielibysmy kupic drozdzowke z jagodami. Ona pakuje nam drozdzowke z truskawkami. Stalismy tam dobre pare minut i probowalismy wmowic jej, ze to sa truskawki. Pani upierala sie, ze to jagody. Coz... okazalo sie, ze faktycznie truskawka to po czesku jagoda, a z kolei nasza jagoda to borowka. Idzie sie pomylic :P

Moral z tej bajki jest jasny i niektorym znany, niewazne iloma jezykami wladamy, w Czechach i tak sie dogadamy! ;)

Co sadzicie o czeskim jedzeniu? Mieliscie okazje go sprobowac? 

Pozdrawiam!

5 komentarzy:

  1. Jedzenie wygląda na przepyszne :)) aż mi w brzuchu burczy :))

    Zerknij http://maadeleinefashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. mmm pyszności! Byłam kiedyś w Czechach ;p

    Zapraszam:
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmm, na widok tych potraw aż zrobiłam się głodna! :)

    NOWY POST NA FABRYCE MIĘTY KLIK! :))

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne zdjęcia. Na pewno zostanę tutaj na dłużej
    zapraszam do mnie http://d4rcys.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...