czwartek, 2 lipca 2015

Denko #2 - maj i czerwiec 2015

Jak wiecie z moich bieżących opowiadań, moje życie w ciągu ostatnich 2 miesięcy jest bardzo intensywne, pozbawione czasu wolnego i pełne niespodziewanych zwrotów akcji. W całym tym biegu zapomniałam nieco o sobie, przez co dwumiesięczne denko nie jest imponujących rozmiarów :P Ostatnio skupiam się przede wszystkim na wykorzystaniu wszystkich próbek, których posiadam niezliczone ilości.

1) Szampon Head&Shoulders Classic Clean - Codzienna Pielęgnacja

 Szampon, który podejrzewam będzie pojawiał się w każdym denku :P W swoim życiu zużyłam ich już pewnie setkę. Mój wieloletni przyjaciel!

Kupiłabym ponownie? Oczywiście!



2) Próbka Head&Shoulders – Pielęgnacja podrażnionej skóry głowy

Ową próbkę otrzymałam wraz z zestawem Startset, który został wysłany do mnie z Niemiec. Ten zestaw startowy ma być początkiem walki z łupieżem i zapoznaniem się z marką H&S. W przesyłce znajdują się 2 próbki wspomnianego szamponu (przy włosach do ramion jedna z nich starczyła mi na 1,5 użycia) oraz dwa paski kontrolne, które po przyłożeniu do skóry głowy, unaoczniają nam, czy mamy problem z łupieżem, czy też nie. Sam szampon miał delikatny, przyjemny zapach, który pozostawał jeszcze po umyciu. Działanie przyrównać można do każdego innego rodzaju H&S.

Kupiłabym ponownie? Tak.

>>Startset<< - Dostępny dla Niemiec, Austrii i Szwajcarii




3) Szampon Garnier Fructis Vitamin Force Fresh

Szampon do włosów normalnych i przetłuszczających się zawiera dodatkowo witaminę B3, która bardzo dobrze działa na moje włosy. Jest to jeden z moich ulubieńców, jeśli chodzi o markę Garnier. Ma bardzo fajną, lekką konsystencję. Sam zapach jest orzeźwiający i mocno cytrusowy. Tuż po umyciu włosy są miękkie, wygładzone i łatwo się rozczesują.


4) Próbka szamponu Nivea Diamond Volume

Tę próbkę otrzymałam wraz z jednym z pudełek PinkBox. Od wielu lat stosuje odżywki z Nivea, z których działania jestem bardzo zadowolona. Tym razem przyszło mi przetestować szampon tej firmy. Muszę przyznać, że byłam bardzo podekscytowana tym testem i oczekiwałam naprawdę wiele. Niestety szampon nie sprawdził się w moim przypadku. Nie zauważyłam żadnego pozytywnego działania. Włosy nie uzyskały blasku ani objętości, a po zastosowaniu go rano, już około godziny 15.00 włosy były nieświeże, co nawet w moim przypadku jest dziwne. Dodatkowo po dwukrotnym użyciu pojawił się problem z łupieżem.

Kupiłabym ponownie? Zdecydowanie nie!


Ilość produktu po jednym zużyciu:



5) Żel pod prysznic Dove GO FRESH o zapachu mandarynki i kwiatu tiary

Jako iż jestem absolutnie zakochana w żelach Nivea, ciężko było mi je zdradzić. Jednak przełamałam się i postanowiłam sprawdzić, co oferuje Dove. Na pierwszy rzut trafił żel o zapachu mandarynki, który mieliście już okazję widzieć na blogu w momencie, gdy go otrzymałam. Zapach mandarynki z pewnością znajdzie swoich amatorów, jak i antypatów. Początkowo przypadł mi on do gustu, jednak im dłużej go stosowałam, tym bardziej był meczący. Po zużyciu butelki żelu muszę stwierdzić, iż Nivea ma jeden dość istotny dla mnie punkt przewagi nad Dove. Jest nim sama butelka, która w przypadku opisywanego żelu jest bardzo skłonna do odgnieceń w środkowej części. Niestety pod koniec użytkowania jest to bardzo nieprzyjemne i trzeba się sporo namęczyć, by wydobyć produkt. Poza tym żel ma przyjemną, olejkową konsystencję. Dobrze rozprowadza się na skórze i spełnia swoją funkcję.

Kupiłabym ponownie? Raczej nie.




6) Pasty do zębów Elmex Protection Erosion i Przeciw próchnicy

 O pastach Elmex nie muszę się zbyt dużo rozpisywać. W poprzednim denku również się pojawiły. Jest to nieodłączny produkt w mojej łazience.

 Kupiłabym ponownie? Tak!




7) Mini zestaw hipoalergiczny Biały Jeleń – Balsam do ciała i krem do rąk

Ten mini zestaw produktów marki Biały Jeleń bardzo zachęcił mnie do kupna pełnowymiarowych produktów. Kosmetyki są bardzo łagodne, nie powodują żadnych podrażnień i co najważniejsze są hipoalergiczne. W przypadku obu wypróbowanych przeze mnie produktów, balsamu i kremu do rąk, unoszący się zapach był bardzo delikatny, lekki i zbliżony do naturalnego zapachu ciała. Po użyciu kremu do rąk skóra pozostała nawilżona, a naskórek zmiękczony. Balsam do ciała to produkt bardzo tłusty, który sprawdza się na noc. Po jego aplikacji należy odczekać kilka minut, by całkowicie się wchłonął. Daje on jednak przyjemne, odświeżające uczucie na skórze oraz pięknie ją nawilża.

 Kupiłabym ponownie? Tak!



8) Mleczko do ciała Biokosma

Marka Biokosma to szwajcarska firma kosmetyczna z wysokiej jakości produktami. Wraz z żelem czyszczącym, otrzymałam od nich dwie próbki, wśród których było wypróbowane przeze mnie mleczko do ciała o zapachu lotosu i imbiru. Próbka (10 ml) wystarczyła na dwukrotne użycie kosmetyku. Jeśli chodzi o zapach to silnie wyczuwalną nutką był imbir. Mleczko ma bardzo gęstą konsystencję i długo się wchłania. Dobrze odżywia skórę po ciężkim dniu.

Kupiłabym ponownie? Tak!



9) Maseczka do twarzy Erdbeer & Vanille

Rossmannowska maseczka do twarzy jest idealnym rozwiązaniem na wieczór w domowym SPA. Po nałożeniu maseczki w powietrzu unosi się bardzo przyjemny zapach truskawkowo-waniliowego smoothie, który aż chce się zjeść. Jest ona bardzo odprężająca i daje przyjemne uczucie. Jest dość tłusta, przez co również ciężka w usunięciu. Maseczka dobrze naciąga skórę. Po jej zdjęciu z twarzy zniknął suchy naskórek, skóra stała się miękka. Nie zauważyłam pojawienia się żadnych podrażnień. Był to doskonały relaks na wieczór!

Kupiłabym ponownie? Tak!


10) Ekspresowe serum do ciała antycellulitowe Multi Modeling Ziaja

Produkt wystarczył mi na 2 użycia. Nakładałam go na uda, które jak wiadomo są najbardziej narażone na „pomarańczową skórkę”. Po nałożeniu skóra na udach była naciągnięta i elastyczna. Zapach nie był drażniący. Nie będę wypowiadać się o działaniu antycellulitowym i wyszczuplającym, bo po pierwsze zużyłam jedynie próbkę, a po drugie nie wierzę w taką moc kosmetyków ;)

Kupiłabym ponownie? Nie wiem



Z męskiego punktu widzenia:

11) Żel pod prysznic Nivea Men Energy

Żel do ciała, włosów i twarzy, zawierający ekstrakt z mięty. Ma bardzo przyjemny, „męski” zapach i bardzo dobrze się pieni. Mój mężczyzna jest również fanem żeli z Nivea i nie wyobraża sobie zmiany na inną markę.


12) Żel pod prysznic Puma Man

Kupiłam go mojemu facetowi ze względu na rewelacyjny zapach, w którym się zakochałam. Ma on bardzo intensywny aromat, który podobny jest do perfum Pumy i bardzo długo utrzymuje się na skórze. Z żalem stwierdzam, iż nie mogę go nigdzie dostać, a chętnie zakupiłabym jeszcze kilka butelek.


Bonusy:

13) Ice Breakers – Ice Cubes Peppermint

Znalazłam najlepsze gumy miętowe na świecie! Są to bezcukrowe kosteczki z orzeźwiającymi drobinkami, które dają uczucie świeżości na bardzo długo. Jeśli ktoś będzie miał okazję spróbować, polecam serdecznie!


14) Zużyte kapsułki Tassimo


Używałyście produktów z mojego denka? Jakie są Wasze opinie na ich temat? Czy moje oceny są dla Was użyteczne? Zapraszam do dyskusji!






11 komentarzy:

  1. Mam taki szampon head&shoulders ;)
    ♥ zapraszam na chwilkę do mnie ~ life-by-katee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten lotos i imbir musiał pachnieć obłędnie!
    Ooo Milka <3 piłam, uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie używałam ani jednego z Twoich produktów, ale przyznam szczerze, że chyba też się powinnam zabrać do 'denka', bo ostatnio mam milion pozaczynanych rzeczy :P
    PS nie lubię póbek :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Teraz właśnie używam tego szamponu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używałam żadnego z tych produktów. Sama też ostatnio 'powykańczałam' większość swoich kosmetyków - szampony, żele pod prysznic itd, bo tylko zajmowały miejsce, bo rozpoczynałam co chwilę nowe.

    OdpowiedzUsuń
  6. Calkiem spore denko ;) Chetnie sprobowalabym tych gum do zucia. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny post! na pewno wiele rzeczy przetestuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. great post as usual! Have a nice weekend :)

    http://www.itsmetijana.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używałam żadnego z tych produktów :)
    Zapraszam do konkursu, w któym główną wygraną jest twój post promocyjny u mnie na blogu. Wystarczy kliknąć w 3 linki i napisać w komentarzu ceny.
    http://bruneheureuse.blogspot.com/2015/07/lucluc-wishlist.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię Nivea ;)

    Zapraszam :
    unnormall.blogspot.com
    Proszę o klikanie w ostatnim poście, będę bardzo wdzięczna i szczęśliwa! :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...