piątek, 30 stycznia 2015

Wypad do Zofingen

W jednym z ostatnich postów wspominałam Wam, ze mam przygotowanych kilka fotorelacji z miejsc, które odwiedziłam w styczniu. Postanowiłam zakończyć tydzień blogowania właśnie jednym z takich postów. Na początku stycznia wybrałam się do miasteczka Zofingen (AG), gdzie pospacerowałam sobie po centrum. Była to niedziela, dlatego wszystko było pozamykane i niestety nie było nawet gdzie się ogrzać. Pogoda była dość zdradliwa: wychodząc z domu świeciło piękne słoneczko, jednak na miejscu temperatura wyraźnie spadła i momentami czułam, jak palce zamarzają mi na aparacie. Mimo to, uważam, iż ten dzień był bardzo udany (bo przecież imieninowy;)).

Zofingen posiada stare miasto, które zachwyca odnowionymi, kolorowymi kamieniczkami.





Po wąskich uliczkach poruszać mogą się jedynie piesi oraz samochody mieszkańców.






Wieża
















Przy niektórych miejscach nie sposób było się nie zatrzymać. Przykładem jest wystawa studia tatuażu.



Uroczy Karl :)




Gigantyczne pączki :)



Typowy szwajcarski widok: rzeczy pozostawione na ulicy będą tam leżeć tak długo, aż właściciel ich nie wyniesie ;)



Dla miłośników witryn sklepowych również się coś znajdzie :)










A na koniec marzenie czekoladomaniaka :)






+ Bonus :)




Buziaki! 

12 komentarzy:

  1. Wow, cudowne starodawne klimaty.
    cloudsareblack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne miasto, tyle ładnych widoków. Te pączki olbrzymie super, ciekawe kto by dał radę to zjeść :D

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. urocze miasteczko:) bardzo przyjemne i spokojne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękne miasteczko! Ale oczywiście najbardziej zaciekawiły mnie te czekolady :-P
    Z przyjemnością dodaję blog do obserwowanych :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękne miasteczko, chętnie wybrałabym się tam na spacer :)
    Zdjęcia cudowne, jak zawsze zresztą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. w Szwajcarii jeszcze nie byłam, ale jeśli wszędzie jast tak uroczo, to ja chcę :3

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej Ty też podróżujesz! Musimy zatem wymienić się doświadczeniami!

    Koniecznie zajrzyj do mnie, niedługo opublikuję relację z Hongkongu i Barcelony...
    eldoorado.blogspot.com

    Gorąco pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne klimaty ... super wyprawa. Dziękujemy, że mogliśmy z Tobą pospacerować, chociaż tylko wirtualnie :) Nic to, każda, nawet wirtualna podróż uczy nas czegoś ciekawego :)
    PozdrawiAM

    OdpowiedzUsuń
  9. Urokliwe miasteczko i też bym tam z przyjemnością pospacerowała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czerwone okiennice są genialne, zawsze podobały mi się greckie domki z niebieskimi okiennicami :) Karl jest uroczy, a aniołki przydałyby mi się wszystkie, bo mama kolekcjonuje :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...