niedziela, 29 grudnia 2013

Arco della Pace, bo moj mezczyzna uwielbia luki triumfalne

Moj mezczyzna ma nietypowe hobby: gromadzi zdjecia lukow triumfalnych i monumentow z roznych zakatkow swiata. Troche sie ich juz nazbieralo, wiec nie moglismy przejsc obojetnie obok tego (uwierzcie mi, stac 30 minut wgapiajac sie w kazda cegielke i zarysowanie, to nic fajnego, ale dalam rade :P)

Wszystkich zdjec naturalnie nie zamieszcze, bo musielibyscie ogladac je caly tydzien. Mi wystarczy jedno:

Placyk dookola tej budowli z pewnoscia skupia wielu ludzi, oczywiscie przy lepszej pogodzie.
I tym zwinnym przejsciem moge Wam powiedziec cos o pogodzie.
Musze przyznac, ze nie trafilismy zbyt dobrze. Prawie caly nasz pobyt padalo... To nawet nie byl deszcz, to byla istna ulewa. Na szczescie bylo calkiem cieplo. Pogoda, jak widzicie, nie przeszkodzila nam w zwiedzaniu i milym spedzeniu czasu :) 

1 komentarz:

  1. Ja też uwielbiam łuki triumfalne. W Rzymie też jest ich troszkę.

    http://kasinyswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

W związku z ustawą RODO o ochronie danych osobowych, informuję, że na tej stronie używane są pliki cookie Google i podobne technologie do ulepszania i dostosowywania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Komentując, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych i informacji zawartych w plikach cookies.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...