sobota, 9 czerwca 2018

Nowości maja: przesyłka od Lavera i typowy shopping.

W maju pierwszy raz od bardzo dawna wybrałam się na typowy shopping z wędrówką po przypadkowych sklepach. Takiej chęci nie miałam już od wielu miesięcy i najczęściej męczy mnie przepychanie się wśród tłumów, dlatego wybrałam się w mój dzień wolny w godzinach porannych, gdy sklepy były stosunkowo puste. Zakupy okazały się być owocne, a ja natrafiłam na kilka fajnych rzeczy. Zmiany zachodzą również powoli w naszym mieszkaniu. Po kilku latach nadszedł czas odświeżenia wizerunku tego miejsca, dlatego rozpoczęliśmy od zakupu kilka drobnostek do wnętrza, a kolejne plany realizowane będą jeszcze tego lata. Wśród kosmetyków nie mam zbyt wiele nowości. W moje ręce wpadła przede wszystkim przesyłka-upominek od marki Lavera.

Zapraszam na przegląd majowych nowości!

Zacznijmy może od największej kosmetycznej paczki, którą ostatnio otrzymałam. Marka Lavera sprezentowała mi zestaw najnowszych produktów do przetestowania. W jego skład wchodzą trzy produkty z serii Hydro Effect, a wśród nich znalazłam w pudełku krem na dzień z kompleksem z bio-alg i naturalnych antyoksydantów, którego zadaniem jest przede wszystkim ochrona skóry przed zanieczyszczeniami środowiskowymi oraz utrzymywanie prawidłowego nawilżenia skóry. Drugim kosmetykiem jest balsam oczyszczający do mycia twarzy, stworzony na podobnej recepturze jak krem, wzbogacony dodatkowo o bio-olejek z oliwek. Poza tym paczka zawierała również oczyszczającą maskę do twarzy Detox Effect Mask. Miłym dodatkiem są próbki kremu, które prawdopodobnie przekażę dalej (ja będę mogła wypróbować produkt w całości). Niemałym zaskoczeniem była dla mnie obecność nasiona w środku. Mam nadzieję, że coś z niego wyrośnie. Oryginalnie kosmetyki były zapakowane starannie w wysokiej jakości pudełeczko, lecz na granicy naturalnie dopatrywano się w środku złota: paczka została otwarta, a kosmetyki powrzucane byle jak.


Po kwietniowych szaleństwach w Polsce jedynymi kosmetykami, jakie wybrałam w maju były podstawowe żele pod prysznic i pasta do zębów. Osobiście skusiła mnie letnia szata graficzna żeli Fa. Z serii Shower Secrets wybrałam wersję o zapachu białej brzoskwini. Mój mąż wyrzucił do koszyka żel z Rexony Cool Ice. Spośród past najczęściej kupujemy Elmex.


W maju otrzymałam także kilka drobniejszych przesyłek, które jednak bardzo mnie ucieszyły. Znalazły się w nich próbki. Marki La Roche-Posay i Vichy zawsze pamiętają o mnie w czasie moich urodzin i z tej okazji przysłano mi krem Toleriane Riche od pierwszej z firm w ilości 2 miniatur. Jest to kojący krem ochronny, który ma za zadanie zabezpieczać skórę przed czynnikami zewnętrznymi. Produkt skierowany do skóry suchej i wrażliwej. Vichy sprezentowało mi z kolei daily booster (dajcie znać, czy jest polskie określenie na ten produkt). Jest to specyfik o żelowej konsystencji, który stosować należy pod krem. Ma on właściwości nawilżające i wzmacniające skórę. W jednej z przesyłek odnalazłam także herbatę Lipton Daily Boost – nowy rodzaj, w którym znajdziemy połączenie kurkumy, werbeny cytrynowej, imbiru i witaminy C.


Podczas jednych z cotygodniowych zakupów moje oczy natrafiły na szklanki w cenie zaledwie 2 fr. Nie tylko cena zwróciła moją uwagę, gdyż w moim posiadaniu są już dwa rodzaje o takim samym kształcie, lecz innych nadrukach. Tym razem dokupiłam zamieszczone na zdjęciu szklanki z letnim wzorem do picia Mohito. Stwierdziłam, że na zbliżające się upały będą idealne. Na ściance znajduje się nawet przepis na letnie drinki ;)


Tak jak wspominałam we wstępie nowości pojawiły się również w kategorii artykułów domowych, a na pierwszy rzut poszła łazienka. To w tym pomieszczeniu pojawiła się nowa szafka na kosmetyki pod prysznic. Co prawda mieliśmy już identyczną, lecz jak wiadomo takie rzeczy pod wpływem ciągłego kontaktu z wodą niszczą się, więc wypadało już wymienić ten przedmiot na nowy. Z niechęcią przyjęłam do wiadomości, że od ostatniego zakupu ta sama półka zwiększyła swoją cenę aż dwukrotnie, lecz jest to bardzo przydatna rzecz w łazience, zwłaszcza jeśli nie ma się w niej miejsca na jakąkolwiek szafkę. Drugim dodatkiem do łazienki stał się stojak na papier toaletowy – niby głupia rzecz, a jaka użyteczna!


W wyniku promocji zdecydowałam się również na zakup koca w granatowym odcieniu. Tego typu sezonowe produkty najlepiej kupować właśnie poza sezonem, bo można trafić na naprawdę korzystną cenę. Za pled o wymiarach 120 x 170 cm zapłaciłam 9,90 fr, a jest to produkt dobrej jakości, więc zdecydowanie się opłacało.


Moja szafa również uległa w tym miesiącu wzbogaceniu. Priorytetowym zakupem były dla mnie buty. Potrzebowałam wygodnego obuwia sportowego na okres letni do pracy. Z podobnym modelem marki Adidas Neo miałam już wcześniej do czynienia i sprawdził się u mnie bardzo dobrze. Wybrałam zatem wersję w kolorze granatowo-niebieskim. Szukałam również butów na wędrówki i bardziej surwiwalowe wycieczki. W końcu sezon na takie wyprawy można uznać za otwarty. Tu zdecydowałam się na markę Columbia, która specjalizuje się właśnie w butach trekkingowych. Są one bardzo wygodne i mają grubą podeszwę, dzięki której nie czuć żadnych nierówności podłoża. Obuwie zawiera membrany zabezpieczające przed wilgocią oraz dobrze stabilizuje nogę.


Wśród nowych ubrań dominuje jak widać odcień granatowy, na który chyba ostatnio mam małą fazę. Wśród nich znalazła się bardzo luźna sukienka sięgająca kolan na grubych ramiączkach z H&M. Strój przewiewny i idealny na letnie opały. Z tego samego sklepu dostrzec możecie materiałowe spodnie w drobny wzorek rombów. Do tej pory nie nosiłam tego typu spodni, lecz wraz z tą parą poczułam się zachęcona do takich eksperymentów. Satynowa bluzeczka z koronką u góry to nabytek z Vero Mody. Bluzka ma delikatne, koronkowe rękawki i zapinana jest z tylu na guzik. W ramach promocji skusiłam się jeszcze na czarny, dłuższy sweterek z Zebry o rękawach 3/4. Był w takiej cenie, że żal było go nie wziąć.




10 komentarzy:

  1. Mnie właśnie podoba się taki granatowy odcień.

    OdpowiedzUsuń
  2. Również lubię granat, tylko w lekko żywszym odcieniu - fajne te buciki:D
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne paczuchy i nowości, śliczne szklaneczki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Produkty Lavery mnie zaciekawiły :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Swietne zakupy kochana, sama tez wybieram sie na zakupy zawsze przed poludniem hihihi :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Super zakupy. Ja mam ten sam koc i go uwielbiam :) ciekawa jestem jeszcze tych spodni, mają bardzo ładny wzór :)

    OdpowiedzUsuń
  7. podoba mi się ta bluzeczka z koronką:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie cudowne nowości :)
    Zapraszam na nowy post :)
    www.stylishmegg.pl/2018/06/biaa-sukienka-i-czerwone-dodatki.html

    OdpowiedzUsuń
  9. zdecydowanie przydałaby mi się taka półka do łazienki, bo nie mamy żadnej pod prysznicem ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

W związku z ustawą RODO o ochronie danych osobowych, informuję, że na tej stronie używane są pliki cookie Google i podobne technologie do ulepszania i dostosowywania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Komentując, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych i informacji zawartych w plikach cookies.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...