czwartek, 29 marca 2018

Paczka Family, która stała się pożywką dla złodzieja.

Z wiadomych względów na moim blogu nie znajdziecie tematyki rodzicielskiej. Trzy lata temu pojawił się jednak mały wyjątek, a w kontekście ciekawostek życia w Szwajcarii opisałam paczkę Junior Starter, którą otrzymują dzieci tuż po urodzeniu. Z pewnością duża część z Was nie pamięta tego wpisu, dlatego podsyłam >>LINK<< do niego i śpieszę wyjaśnić, skąd w ogóle ta paczka wzięła się w moim posiadaniu. Każda mama po urodzeniu dziecka w Szwajcarii otrzymuje paczkę z różnościami dla malucha (do wglądu w wyżej podanym poście). Taki upominek przysługuje jednak każdemu dziecku – nawet temu, które przyszło na świat za granicą, lecz mieszka na terenie Szwajcarii. W tamtym czasie znajoma urodziła w Polsce dzieciaczka, a po ich powrocie przypadkowo odkryłam tę informację. Okazało się, że w takiej sytuacji można się o nią upomnieć i zostanie ona dosłana w późniejszym czasie. Tym samym zamówiłam owy starter dla malucha właśnie dla niej, lecz temat wydał mi się na tyle ciekawy, że opisałam go również na blogu. Od tego czasu minęły już 3 lata, a na mój adres przysłano aktualizację pudełka o nazwę Family.
































Paczka Family została przygotowana przez stronę internetową, która skupia rodzicielską społeczność w Szwajcarii. Mowa tu o letsfamily.ch. Jest to druga paczka, którą otrzymują rodzice w momencie, gdy ich pociecha kończy 4 lata.

Ten wpis miał być zwykłą aktualizacją wcześniej opisywanego pudełka i kolejnym opisem produktów, które się tam znajdują w ramach szwajcarskiej ciekawostki. Okazało się jednak, że paczka stała się bohaterką historii, a ja po raz pierwszy w życiu stałam się ofiarą kradzieży w Szwajcarii!

Zacznijmy jednak od początku: paczka Family dotarła do mnie już w lutym. W standardowym kartonowym pudełku znalazło się dość niewiele produktów. Większość z nich stanowiły ulotki, ale do tego przyzwyczaiły mnie już szwajcarskie standardy i wszechobecne reklamy. Szybko przejrzałam zawartość i przez myśl przeszło mi jedynie: „No cóż. Skromnie”. Z powodu braku czasu rzuciłam paczkę w kąt i powróciłam dopiero, gdy zaczynałam pisać ten post. Chcąc zdobyć jakieś praktyczne informacje o niej, powędrowałam na stronę internetową i okazało się, że pudełko ukazane na niej jest o wiele większe! Szybko przeliczyłam, że z 10 zamieszczonych na przykładowym zdjęciu produktów w moim pudełku znalazły się 4.






























Po tym odkryciu napisałam maila do producentów pudełka z opisem sytuacji i pytaniem, czy cała zawartość Family ze strony powinna znaleźć się w moich rękach, czy też wrzucane są do niego jedynie przykładowe produkty z tej puli. Na to pytanie jednak sama mogę sobie odpowiedzieć, bo poprzednie pudełko Junior Starter trafiło do mnie w całości, w takiej postaci jak na stronie internetowej. Dodatkowo zamieściłam w mailu informację, że moja paczka jest niepełna, więc z pewnością część rzeczy została z niej skradziona i może warto byłoby zastanowić się nad lepszym zabezpieczaniem przesyłek. Niestety nie otrzymałam żadnej odpowiedzi na mojego maila.

Z jednej strony nie powinnam się dziwić, bo pewnie (zdaniem producentów) chciałam wyłudzić kolejną gratisową paczkę! Faktem jest jednak, że karton, który jest jedynie zamknięty i niezabezpieczony nawet odrobiną taśmy klejącej jest dość łatwym celem kradzieży. Dokładnie w taki sposób dotarła do mnie ta paczka, jak widzicie na zdjęciach. Samej instytucji szwajcarskiej poczty oraz dostarczania paczek poświęciłam nawet osobny wpis (LINK). Paczki w dalszym ciągu dostarczane są gdzie popadnie, pozostawiane na skrzynkach, trawnikach itp. Nie ma zatem najmniejszej trudności w jej „przejęciu” przez niecnego sąsiada, czy nawet obcą osobę. Nie wspominając już o tym, że pocztowi kurierzy również do świętych nie należą. Szwajcaria chyba jeszcze nie zauważyła, że ten kraj nie jest już miejscem świętym, gdzie zostawiało się hulajnogę na trawniku i leżała tam ona miesiąc, zanim ktoś po nią nie wrócił. Kradzieże zdarzają się tu coraz częściej, a ja powoli zaczynam się czuć jak w Polsce, chroniąc moją własność.

Moją przesyłkę znalazłam w przegródce na paczki, lecz można ją było spokojnie, niepostrzeżenie otworzyć i zamknąć bez zostawienia żadnych śladów.



Co znalazło się w moim pudełku?

- Poradnik dla rodziców dzieci w wieku 4 – 8 lat, napisany przez lekarzy, pedagogów i specjalistów;

- Plastikowy kubek z wizerunkiem krowy w urodzinowej czapce;

- Chusteczki nawilżające Hakle z ekstraktem z rumianku i aloe vera;

- Opakowanie musli CM Plus o smaku owoców leśnych (50g);

- Małe opakowanie kredek Ötztal Widis Buntstifte (6szt);

- Zestaw ulotek dotyczących między innymi: targów rodzinnych, miejsc zabawy dla dzieci i wyjazdów z maluchami. Dodatkowo kilka bonów rabatowych.
































Co powinno dodatkowo się w nim znaleźć?

- Sok pomarańczowy w kartoniku Hohes C
- Napój niegazowany wieloowocowy Oasis Tropic
- Dodatki do pieczenia Dr. Oetker: kolorowe groszki do dekoracji i nadzienie orzechowo-nugatowe
- Pieluchomajtki
- Płyn do prania Held Eco



Całą sytuację przyjęłam na początku ze śmiechem, ale powiedzcie mi, jakim trzeba być człowiekiem, żeby pozbawiać jakieś dziecko dwóch soczków w kartoniku i pieluchy?! Zawsze powtarzam, że jak kraść to miliony. Ten człowiek najwyraźniej miał inne zdanie, sięgając po pieluchę. Moja strata nie była duża. Przecież były to rzeczy, które i tak dostałabym gratis, lecz gdyby sprawa dotyczyła paczki z zamówionymi przez internet rzeczami, za które faktycznie zapłaciłam? To moje szczęście w nieszczęściu, że pierwszy raz okradziono mnie właśnie w taki sposób.

Ta paczka miała trafić w ręce mojej znajomej, lecz szczerze mówiąc, z tak okrojoną zawartością byłoby mi wręcz wstyd jej ją zanieść. Pozostaje jedynie załamać się nad człowieczeństwem, a złodziejowi życzyć udławienia się skradzionymi soczkami.

A czy Ty zostałaś kiedyś ofiarą kradzieży?

12 komentarzy:

  1. No niestety kochana, bardzo mi przykro i nawet w Ikea trabia zeby zamykac torebki hahahaha ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przykre :( Racja, jakim trzeba byc czlowiekiem by okradac paczke dla malego dziecka i to z czego- z soczku i pieluszek! :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurcze, idiotyczna sytuacja. Z drugiej strony myślałam, że w Szwajcarii jest bezpiecznie pod tym względem, a tu masz!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bylo bezpiecznie. Jeszcze gdy stawialam tu pierwsze kroki. Teraz za duzo obcokrajowcow, ktorzy "czuja sie jak u siebie".

      Usuń
  4. Niemiła sytuacja... Kurcze, że taki mały kraj nie może ogarnąć porządnie swojej poczty, to mnie zdziwiło, bo o polskiej, to już nie jedno słyszałam. Chociaż osobiście nie narzekam, trafiają mi się rzetelni listonosze. Gorzej mam z kurierami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle, ze to nie kwestia tego, ze nie moga - oni po prostu nie widza takiej potrzeby. Nadal wychodza z zalozenia, ze jak cos zostawia pod blokiem, to nikt tego nie ruszy, a niestety czasy sie juz zmienily.

      Usuń
  5. Nie myślałam, że takie rzeczy mogą wydarzyć się w Szwajcarii. :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Żałosna kradzież. Mi na szczęście jeszcze nigdy nic takiego się nie przytrafiło.

    OdpowiedzUsuń
  7. Swego czasu w Polsce też dostawało się pudła z produktami, jakimiś próbkami, ale też pełnowartościowymi produktami, ale trzeba było wypełnić ankietę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie slyszalam o tym, ale uwazam takie akcje za bardzo mile :)

      Usuń
  8. To przykre co Cię spotkało, tym bradziej irytujące, że przedmioty nie były jakiejś szalonej wartości i przeznaczone były dla dziecka. Mam podobny problem z przesyłkami w UK. Tutaj też nie raz lądują gdzie popadnie, a dla kurierów niekiedy np. śmietnik jest bezpiecznym miejsce, gdzie czują, że mogą pozostawić przesyłkę. Na szczęście jeszcze nikt mnie tutaj nie okradł.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

W związku z ustawą RODO o ochronie danych osobowych, informuję, że na tej stronie używane są pliki cookie Google i podobne technologie do ulepszania i dostosowywania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Komentując, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych i informacji zawartych w plikach cookies.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...