czwartek, 11 stycznia 2018

Moc prezentów #4: Przyjemność dawania

W ferworze tych wszystkich podsumowań zupełnie wypadło mi z głowy pokazanie Wam prezentów, które przygotowałam dla najbliższych oraz tych, które otrzymałam. Oczywiście wiecie już, że w Święta gościłam u siebie rodzinę. Były to ich pierwsze Święta w Szwajcarii, więc naturalnie chciałam, by były wyjątkowe. W tym roku postanowiliśmy przygotować Wigilię na wesoło z zabawami i konkursami. Moja siostra stworzyła quiz z pytaniami o naszej rodzinie, w którym za prawidłową odpowiedź otrzymywało się prezent. My poszliśmy o krok dalej. Pamiętacie teleturniej Idź na całość? Moi rodzice byli jego ogromnymi fanami i chcieli wziąć w nim udział, jednak te plany nie zostały zrealizowane. My postanowiliśmy dać im namiastkę tego telewizyjnego show wraz z możliwością otrzymania Zonka. Śmiechu było co niemiara!


Co sprezentowałam najbliższym i jakie prezenty otrzymałam?

Wybór prezentów dla moich najbliższych, jak i tworzenie całej otoczki, związanej z ich przekazaniem, było dla mnie o wiele ważniejsze niż otrzymanie czegokolwiek. W tym roku nie czekałam na moje osobiste upominki, a chciałam zobaczyć radość na twarzach rodziny, męża. I właśnie tak było!

Prezent dla mamy
Moja mama nie raz zachwycała się robotem kuchennym, który posiadam. Mówiła, że również przydałoby się jej takie urządzenie i miała nawet zamiar go sobie kupić. Dzięki interwencjom mojej siostry nie udało się jej jednak tego uczynić, a robota – identycznego jak mój – znalazła pod choinką. Dodatkowo do prezentu dostała także jej ulubioną kawę Hag oraz szklanego łabędzia.












Prezent dla taty
Tato jest złotą rączką. Potrafi zrobić absolutnie wszystko, przez co wiele osób przychodzi do niego, by pomógł np. w remoncie czy montażu wszelakich sprzętów. Również we własnym domu wykonuje absolutnie wszystkie prace remontowe z rewelacyjnym skutkiem. Jak dotąd brakowało mu jedynie porządnego sprzętu. Wraz z mężem postanowiliśmy się o to zatroszczyć. Sprezentowaliśmy mu wkrętarkę marki Bosch z niebieskiej linii wraz z dodatkowym akumulatorem. Słodkim dodatkiem była czekolada Lindt w formacie XXL.




















Prezent dla siostry
Do rodziców trafiły dwa duże prezenty, co do których byłam przekonana, że będą trafione. Największy dylemat miałam z prezentem dla siostry, a jako że na prowadzenie nie wysunął się żaden z upominków, otrzymała ona kilka mniejszych. Głównym prezentem dla niej był dysk wymienny do komputera marki Toshiba o pojemności 1 TB. Przez cały rok słuchałam jej narzekań na temat tego, że nie ma miejsca na laptopie, a nie chce pozbywać się tysięcy zdjęć, które na nim są. Kilkukrotnie przywoziłam jej perfumy ze szwajcarskiego Müllera, które polubiła ona na tyle, że za każdym razem prosi mnie o przywiezienie. Ja z kolei czyham oczywiście na limitowane edycje, by mogła wypróbować zapachy spoza podstawowej palety: od Marie Collette zestaw o zapachu Elfenzauber (Czar Elfów) oraz mgiełka do ciała Fruttini o słodkim aromacie makaroników. Siostra otrzymała również bluzę ze świątecznym nadrukiem z C&A, podstawowe kosmetyki, kubek z jakże trafnym nadrukiem: Wifi is my boyfriend oraz prezentowy zestaw od Reese's, gdzie spróbować może wszystkich dostępnych rodzajów.






















Prezent dla męża
Jako że mój mąż świętował tydzień przed Świętami urodziny, sam zadecydował, że większy prezent woli dostać właśnie z tej okazji. Pod choinką zatem czekały na niego dwie drobnostki: koszulka z podróżniczym nadrukiem, które uwielbia nosić oraz czekoladki Läderach. Uroczym, jak dla mnie, dodatkiem do nich była bombka w kształcie auta, co było idealnym dopełnieniem dla osoby, która przepada za samochodami i czerwonymi ozdobami świątecznymi ;)




















Prezent wspólny
Naszą tradycją jest robienie sobie jednego wspólnego prezentu w ramach Świąt. W tym roku również tak zrobiliśmy i zdecydowaliśmy się na urządzenie, które ma produkować włoskie lody w domowych warunkach. Zobaczymy jak sobie z tym poradzi.



































Następnie zgrabnym krokiem przechodzimy do prezentów, które otrzymaliśmy. Moja rodzina wpadła tym razem na pomysł nierobienia wspólnych prezentów (do tej pory dostawałam np. jeden prezent od rodziców) i zarówno mama, tata jak i moja siostra przygotowali osobne prezenty dla każdego członka rodziny. Spowodowało to ogromną liczbę podarków oraz fakt, że zupełnie nie wiem, od kogo otrzymałam poszczególne rzeczy. Starałam się je zatem podzielić na kategorie i w ten sposób je sfotografować.

Pod choinką leżały dla mnie dwa opakowania perfum. Jedne z nich są w zestawie wraz z żelem pod prysznic. Samą markę Jil Sander, jak i ten konkretny zapach znam bardzo dobrze, gdyż już kiedyś używałam ich miniatury i spodobały mi się one na tyle, że sama chciałam je sobie kupić. Całe szczęście Mikołaj również wiedział o moich zamiarach ;)


Wzbogaciła się również nasza biblioteczka, która zyskała po Świętach dwie książkowe pozycje. Ja otrzymałam poradnik Jak być glam, natomiast mój mąż otrzymał lekturę poświęconą motocyklom, które są tuż obok samochodów jego ogromną pasją. Ozdobna litera A to także prezent wspólny dla nas – przecież oba nasze imiona zaczynają się na tę właśnie literę.


Wśród prezentów znalazł się także gadżet, którego zakup planowałam już od dawna i trochę pomogłam Mikołajowi w dokonaniu wyboru. Niezbędnikiem, bez którego już teraz nie wyobrażam sobie oglądania czegokolwiek na laptopie, jest przenośny głośnik JBL, który podłączyć można przy pomocy Bluetooth. Mogę tym samym podczas sprzątania słuchać audiobooków czy oglądać filmy na YouTube, nie ruszając laptopa z miejsca. Ba! Nawet trafia on ze mną pod prysznic. W prezencie otrzymałam także uroczy kubek z przykrywką.


Dwa mięciutkie, bambusowe ręczniki są upominkiem, który z pewnością posłuży nam obojgu. Jasny zdążyłam już podkraść mężowi ;)


Nasze autko nie może czuć się poszkodowane, ponieważ zyskało zapach Yankee Candle Clean Cotton, który jest moim zdaniem najładniejszym ze wszystkich tej marki. Ja z kolei dostałam koszulkę z Adidasa.


Nie chcąc bym wykorzystała moje kosmetyczne zapasy, rodzina obdarowała mnie całym mnóstwem kosmetyków. Wśród nich znalezli się moi ulubieńcy, jak i nowości. Marki, które można dostrzec to: Pharmaceris, Seboradin, Bourjois Paris, L'oreal, Lovely, L'biotica, a także dużo maseczek. Nie wszystkie produkty zmieściły się nawet na zdjęciu.


A czy Wasz Mikołaj hojnie Was obdarował?

31 komentarzy:

  1. Dostałam tyle prezentów, że potem nie miałam gdzie ich trzymać :D Oczywiście zwiększyły się dzięki temu moje zapasy kosmetyczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow ! Przez Twój post na nowo przypomniałam sobie magię świątecznej krzatainy i prezentów:D świetne rzeczy w tym roku przyniósł Ci Mikołaj ! ;) ja prezenty dostawałam podwójnie ;D nie dość że na Boże Narodzenie w Polsce to jeszcze na Trzech Króli w Hiszpanii:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to akurat bardzo przyjemnie, ale ja też nie mam co narzekać, bo 4. stycznia miałam imienuny i też prezent zgarnęłam, choć się nie spodziewałam :)

      Usuń
  3. AAAAA kochana swietne prezenty. My z mezem rowniez robimy sobie takie wspolne i w tym roku to nowe Auto i telefony hahaha. Jak szalec to szalec <3 Buziaki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę nieźle poszaleliście ;) oby woziło Was przez wiele kilometrów ;)

      Usuń
  4. Super pomysł z tą maszyną do lodów! :) Czy już ją testowałaś? Jestem bardzo ciekawa jak się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze jej nie używaliśmy, ale jeśli się sprawdzi, to z pewnością pojawi się informacja :)

      Usuń
  5. Mnóstwo prezentów. Fajnym pomysłem jest dawanie sobie wspólnych prezentów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne prezenty i te dawane, i te otrzymane. Mój Mikołaj w tym roku był bardzo praktyczny i bardzo z tego względu się cieszę. Mniejszą część paczek zdążyłam już wykorzystać. Większą część wkrótce wykorzystam :p

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna ta maszynka do lodów włoskich! Jestem ciekawa, jak się sprawdzi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że wzbudza ona zainteresowanie. Jak tylko wystarczająco dobrze ją wykorzystam, to może zrobię mały test na blogu ;)

      Usuń
  8. Wow spisaliście się! No i Wasz Mikołaj świetny, same praktyczne rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ile wspaniałości! Mam książkę "Jak być glam", bardzo fajna, przyjemnie mi się ją czytało. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to super! :) tym bardziej nie mogę się doczekać, kiedy zacznę ją czytać :)

      Usuń
  10. Ale musieliście być grzeczni;)
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mi dawanie sprawia nawet wiecej radosci. Prezent dla mamy super!

    OdpowiedzUsuń
  12. Same cudowności ;) Najbardziej ciekawią mnie te perfumy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Maszynka do lodów to jest prezent, którego zazdroszczę, ponieważ uwielbiam lody włoskie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowne prezenty <3
    ale chyba najbardziej mi sie podoba maszyna do lodów <3
    https://xthy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. świetne prezenty niektóre nawet mnie zaciekawiły ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Widać, że starannie wybrane prezenty ;). Czekam na recenzję maszyny do lodów ;).
    http://modoemi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Koniecznie daj znać jak się sprawdzi ta maszynka do lodów. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja zawsze długo szukam inspiracji, zanim kupię coś komuś w prezencie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w tym roku tez duzo wymyslalam, ale w koncu postawilam na efekt "szpiega" i co nieco ptaszki mi wyspiewaly ;)

      Usuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

W związku z ustawą RODO o ochronie danych osobowych, informuję, że na tej stronie używane są pliki cookie Google i podobne technologie do ulepszania i dostosowywania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Komentując, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych i informacji zawartych w plikach cookies.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...