sobota, 9 grudnia 2017

Blogmas #9: Odrobina melancholii i świąteczne plany

Co roku w grudniu nachodzi mnie bardzo refleksyjny czas. Pojawia się on u mnie wraz z drastycznym pogorszeniem pogody, pierwszymi płatkami śniegu i telefonami pod tytułem: „Chcemy się pożegnać”. Większość osób, które znam w Szwajcarii, wyjeżdża na Święta Bożego Narodzenia do Polski. W grudniu odbieramy więc mnóstwo telefonów z wcześniejszymi życzeniami świątecznymi czy propozycjami spotkania ostatni raz w tym roku. Wtedy też pojawia się u mnie odrobina melancholii.


Najzwyczajniej zaczynam tęsknić. Oczywiście za najbliższymi, a także za wcześniejszymi latami, gdzie wszystko było proste i beztroskie. Poza tęsknotą za rodziną, odczuwam również brak całej świątecznej otoczki, której doświadczałam przez lata w ojczyźnie. Z tego też powodu, spędzając kolejny świąteczny okres w Szwajcarii z dala od najbliższych, cieszę się z każdego drobnego akcentu, który przypomina mi dom i czasy dzieciństwa oraz lat nastoletnich. Wydaje mi się, że tylko osoby, które mieszkają na stałe za granicą są w stanie mnie zrozumieć, gdy mówię, że Święta bez majonezu Winiary to nie Święta.



Gdy więc odbieram kolejny telefon z propozycją ostatniego spotkania (brzmi to dość niezręcznie...) mam bardzo mieszane uczucia. Być może wkrada się w nie jakaś podświadoma zazdrość? Choć nie mówię tego głośno, robiąc dobrą minę do złej gry, sama z chęcią spędziłabym końcówkę roku w Polsce. Z samego faktu bycia w kraju byłabym zadowolona. W Szwajcarii ten okres nie jest dla mnie aż tak klimatyczny. Bo czy świątecznym klimatem nazwać można to, że sąsiadka zaczyna odkurzać i prać w Pierwszy Dzień Świąt? Oczywiście rozumiem różnice kulturowe, inną religię itp., ale nie zmienia to faktu, że ich wiercenie i remont mieszkania (jak miało to miejsce kilka lat temu) w tym czasie zakłócają moje świętowanie!

Zawsze gdy nachodzi mnie taki smutek i melancholia zastanawiam się, co ja właściwie tutaj robię i dlaczego akurat jedni mają przywilej świętowania z rodzina, a inni chociażby stawali na rzęsach, nie mogą... Co więcej! Każdego roku w grudniu zawsze zmieniam pracę! Naturalnie czysto teoretycznie. Przed Świętami zawsze nachodzi mnie myśl o zmianie pracy, bo przecież gdybym pracowała gdzieś indziej, to może mogłabym wziąć urlop w tym czasie? Oczywiście te myśli ulatują z mojej głowy tuż po Nowym Roku.
























W tym roku już słyszę doniesienia, kiedy znajomi wyjeżdżają na świąteczne ferie, ale nie rozpaczam bardzo z tego powodu. Nie pojawiła się żadna melancholia ani smutek. Ten grudzień będzie absolutnie wyjątkowy, bo na Święta przyjeżdża do mnie rodzina: rodzice i siostra. Cieszę się ogromnie, bo jest to dopiero ich druga wizyta u mnie i jeszcze nie widzieli zimy w Szwajcarii. W dodatku będą to pierwsze Święta, których będę gospodynią (dotychczas spędzałam Święta tylko z mężem, więc będzie to mój debiut w przygotowaniu wigilijnej kolacji dla większej ilości osób). Jestem ogromnie podekscytowana, ale i pełna tremy, by wszystko udało się jak najlepiej!



Kończę już mój dzisiejszy wywód i przygotowuję się na ciężki weekend w pracy. W tym tygodniu ma miejsce handlowa niedziela, więc będzie się działo. Żałuję jedynie, że nie będę mieć możliwości odwiedzenia żadnego jarmarku świątecznego, bo chciałam uraczyć Was takim świątecznym wpisem, ale w życiu nie można mieć wszystkiego, prawda?

A jak zapowiadają się Wasze Święta? Spędzicie je w gronie najbliższych? Czy zdarzyło się Wam spędzić ten czas za granicą?

14 komentarzy:

  1. Dzis jade do ZH mam nadzieje ze napije sie Glühwein :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Od pięciu lat bezustannie podróżuję, a 3 miesiące temu osiadłam na stałe w Hiszpanii. Jakkolwiek mam takie szczęście, że do tej pory każde święta spędziłam w domu rodzinnym w Polsce.Tegoroczne również. Już za 5 dni wsiadam w samolot i lecę. Wyobrażam sobie co czujesz i przesyłam Ci mnóstwo ciepłych uścisków. Cieszę się, że w tym roku zapowiadają się u Ciebie inne święta, w gronie najbliższej rodziny u Ciebie w domu. :) Powodzenia w przygotowaniach ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie spodziewalam sie, ze przy Twoim trybie zycia rowniez mozesz miec problem ze Swietami w kraju, ale bardzo sie ciesze, ze jest inaczej :)

      Usuń
  3. W takim razie życzę, żeby Wigilia się udała :D

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas święta w tym roku bardzo wyjątkowe bo z naszą Agacia po raz pierwszy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To beda z pewnoscia wyjatkowe Swieta :)

      Usuń
  5. Cudowne świąteczne zdjęcia kochana <33

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie byłam za granicą w czasie świąt i tez bym baaardzo tęskniła...

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, że będzie z Tobą Twoja Rodzinka, bo w Święta, gdziekolwiek by się świętowało, trzeba być z Rodziną!
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się bardzo, że przyjeżdża Twoja rodzina! Święta z najbliższymi to najlepszy czas.:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...