poniedziałek, 18 grudnia 2017

Blogmas #18: 5 rzeczy, których nienawidzę!

No to wyskoczyłam jak Filip z konopi. Zbliżają się Święta, a ja przychodzę do Was z wpisem na temat 5 rzeczy, których nienawidzę. Cóż zrobić! Ostatnio mój nastrój nie jest zbyt dobry, więc o wiele łatwiej przychodzi mi napisanie tego rodzaju postu. Miał się on pojawić już wcześniej, lecz jakoś nie nadarzyła się okazja. Inspiracją natomiast był jeden z wpisów, które dojrzałam na innym blogu, ale niestety go nie zapisałam i teraz nie mogę odnaleźć czyjego był on autorstwa. Jeśli jednak taki wpis pojawił się również u Ciebie, koniecznie podlinkuj go w komentarzu!


Nienawidzę:
  • gdy ktoś mi coś wmawia
Bardzo często z moich ust pada takie zdanie i mogę śmiało powiedzieć, że jest to już kultowy tekst w naszym domu. Oczywiście najczęściej odnosi się on do mojego męża, który lubi się ze mną drażnić. Przyznajcie jednak, że nie ma nic bardziej denerwującego od sytuacji, w której ktoś próbuje nam wmówić rzecz, której nie zrobiliśmy czy słowa, których nie powiedzieliśmy. Dla mnie jest to jak czerwona płachta na byka. Przecież sama wiem najlepiej, co mówię i robię! W małżeńskich sprzeczkach to sakramentalne zdanie jest naszym rozładowaniem atmosfery, bo obecnie wywołuje już ono u nas obojga selwę śmiechu.
  • marnować czasu
Chcesz mnie zdenerwować, doprowadź do sytuacji, w której będę zmuszona zmarnować mój czas. Dla mnie czas jest jednym z ważniejszych aspektów. Organizuję swoje zajęcia, by wykonać ich jak najwięcej, gdyż nie lubię mieć wrażenia, że zmarnowałam dzień. Nie lubię chorób i złego samopoczucia, gdyż wyłączają mnie z obiegu i … marnują mój czas. Od jakiegoś czasu w mojej pracy obowiązuje dość luźny plan godzinowy, co doprowadza mnie do szewskiej pasji i często spinam się z tego powodu z moją przełożoną. Nie umie ona bowiem zrozumieć, że mój tydzień jest z góry zaplanowany i każde zmiany wprowadzają zamęt. Nie lubię siedzieć bezczynnie i jest to zarówno moja zaleta, jak i wada.

  • spóźniania się
Ten punkt mogę odnieść zarówno do siebie, jak i do innych. Uwierzcie mi, że jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się spóźnić. Do szkoły, następnie do pracy, na każde spotkanie czy randkę przychodziłam zawsze o czasie. Wręcz wychodzę z założenia, że lepiej przyjść 10 minut wcześniej niż później. Nie pozwalam nikomu na mnie czekać, gdyż sama nie lubię tego robić. W kontekście oczekiwania na spóźniającą się osobę mogę śmiało powiedzieć, że marnuje w ten sposób mój czas, który jest dla mnie najważniejszy, o czym zresztą wspomniałam w poprzednim punkcie. Osoby spóźniające się od razu otrzymują ode mnie czerwoną kartkę i jeśli muszą coś ze mną załatwić, to będzie im ciężko.


  • przesadnej bliskości
Jest to punkt, który często pokazuje mnie z nieprzychylnej strony podczas zawierania nowych znajomości. Szwajcarów krytykuje się często za ich dystansowe podejście do ludzi, a mnie właśnie podoba się to, że niezależnie od stosunków, które łączą dwie osoby, zawsze wymieniają one uścisk dłoni na powitanie i pożegnanie. Nienawidzę, gdy ktoś chce się do mnie przytulać czy całować w policzek, spotykając mnie czy przychodząc do mnie z wizytą. Przy pierwszym spotkaniu jest to już absolutnie karygodne! Wkracza wtedy do mojej strefy komfortu, a ja najczęściej nie mam na to ochoty. Z boku wygląda to niezbyt fajnie: zupełnie jak dziecko broniące się przed uściskiem nielubianej ciotki. Od dziecka miałam takie nastawienie, wyrywałam się z każdych rąk i do tej pory się to nie zmieniło. Nawet mój mąż porównuje mnie w tej sytuacji do kota: 10 sekund jest ok, potem zaczyna się wyrywać.

  • robić to, co wypada
W tym roku wielokrotnie słyszałam określenia w rodzaju: „Bo tak wypada”. Głównie w kontekście mojego własnego ślubu. Musisz zaprosić na ślub rodzinę, z którą nie utrzymujesz kontaktu, bo tak wypada. Musisz założyć taką sukienkę, bo inaczej ludzie będą gadać. Kup prezent, dla kogoś kogo nie lubisz, bo tak wypada. Nie możesz powiedzieć komuś złego słowa, nawet jeśli ten ktoś sprawił Ci ogromną przykrość, bo przecież nie wypada. Myślałam, że te czasy odeszły już w niepamięć, ale jednak w mentalności ludzkiej nadal dostrzegam takie nastawienie. I wiecie co? Nie mam zamiaru robić ciągle rzeczy, które wypada. Chcę robić to, co uważam za słuszne i dobrze się z tym czuć.

A co znalazłoby się na Waszej liście znienawidzonych rzeczy?

14 komentarzy:

  1. Też nie cierpię spóźniania się :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Popieram, też nie lubię tych rzeczy.... Nie znoszę przekładania! Ostatnio doprowadza mnie to do takiej złości...

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam nic przeciwko spóźnialskim... ponieważ wiem, że nie każdy człowiek może w pełni kontrolować swoje życie. Może czyjś autobus się spóźni, może będzie wypadek - nie mam prawa wymagać od kogoś by planował bardziej niż ja, i uważać, że mój czas jest ważniejszy od jego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie lubię marudzić...to chyba jedyna rzecz, która mnie denerwuje;)))
    pozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam dokładnie tak jak ty. Zwłaszcza jeżeli chodzi o wmawiania i spóźnianie się. Dostaję wtedy szału...

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdaje się, że mam podobnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę przyznać, że mi samej niestety zdarza się spóźniać, ale bardzo z tym walczę i pracuję nad sobą...

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie na tej złowrogiej liście zdecydowanie znajdzie się "nie wypada", którego nie potrafię zrozumieć i unikam jak ognia ;D oraz bycia spóźnialskim. Chociaż ten punkt podczas życia w Hiszpanii uległ znacznej zmianie i teraz już troszeczkę przymykam na to oko ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Dogadałabym się z tobą. :P Wszystkie te rzeczy także i mnie denerwują.

    OdpowiedzUsuń
  10. Też nie lubię robić to, co wypada. :(

    Pozdrawiam ♥ + obserwuję :)
    One Masked Girl

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatni punkt najbardziej mnie wkurza, ale ogólnie to zgadzam się z całą listą:)
    A odnośnie przesadnej bliskości, wczoraj w sklepie w kolejce do kasy jedna starsza pani usilnie wyjeżdżała mi w tyłek sklepowym koszykiem, a jak się przesunełam to znowu sytuacja się powtarzała...

    OdpowiedzUsuń
  12. O tak Szwajcarska bliskosc rowniez mnie sie podoba :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

W związku z ustawą RODO o ochronie danych osobowych, informuję, że na tej stronie używane są pliki cookie Google i podobne technologie do ulepszania i dostosowywania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Komentując, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych i informacji zawartych w plikach cookies.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...