wtorek, 24 października 2017

Projekt: 100 filmów w rok #5

W momencie, gdy czytacie ten post, pewnie jestem jeszcze poza domem. Bardzo prawdopodobne, że cel naszej podróży jest dla Was widoczny na moim koncie na Instagramie, lecz by nie zostawić Was z niczym, przygotowałam w ogromnym stresie i z zegarkiem w ręku kolejny wpis, przedstawiający dawkę ostatnio obejrzanych filmów. Przyszła jesień. Każdy twierdzi, że jest to czas, który poświęca się właśnie filmom i książkom, a u mnie to zupełnie nie idzie w parze i moje oglądanie leży gdzieś w kącie i czeka aż łaskawie je przeproszę. Mimo to udało mi się zebrać 10 kolejnych pozycji.

Zapraszam do przeglądnięcia piątej części mojego rocznego projektu!

56, 57, 58) Duch I, II i III – produkcja USA, horror.



Małżeństwo z trójką dzieci przeprowadza się do jednego z domów na nowo wybudowanym osiedlu. Nie wiedzą, że na tym terenie znajdował się niegdyś indiański cmentarz.

Film Duch to dla mnie klasyka gatunku. Był to pierwszy horror, który obejrzałam, a jako że byłam wtedy małym berbeciem, to nie spałam po nim przez dobre dwa tygodnie, przysparzając trosk rodzicom, którzy nie wiedzieli, co mi jest. Powracając do niego w dorosłym życiu, nie mogę powiedzieć, by spowodował on u mnie jakikolwiek strach czy przerażenie. Momentami wydarzenia na ekranie powodowały raczej wybuch śmiechu, ale biorąc pod uwagę rok produkcji pierwszej części (1982), nie ma się co dziwić. W końcu to ponad 30 lat, które w kinematografii spowodowały ogromny przeskok w kwestii chociażby efektów specjalnych. Wracając jednak do tematyki filmu, pierwsza część była najlepsza ze wszystkich. Dwie kolejne (a zwłaszcza trzecia) zostały zrobione na siłę, podejrzewam, że ze względu na sukces pierwszej części. Sam pomysł na scenariusz wydaje się fajny, a nad realizacją należy przymknąć nieco oko. Warto obejrzeć, lecz jedynie pierwszą część.

Moja ocena: 7 dla pierwszej części, 5 dla dwóch pozostałych

59) Kochanie, zmniejszyłem dzieciaki – produkcja USA, komedia familijna, długość: 1:41.



Wynalazca tworzy maszynę do zmniejszania przedmiotów. Przypadkowo zmniejsza ona jednak jego dzieci.

To kolejny sentymentalny powrót do czasów dzieciństwa. Uwielbiałam ten film jako dziecko, a oglądając go ostatnio zakochałam się w nim ponownie. Przede wszystkim rewelacyjny pomysł na film, którego fabuła wręcz prowadzi się sama. Całość dopełnia świetny humor, który śmieszyć będzie nie tylko maluchów. Po tym seansie zastanawiałam się, dlaczego obecnie nie powstają dobre komedie, skoro najlepsze są właśnie najprostsze pomysły. Role głównego bohatera gra genialny aktor. Szkoda, że przestał wykonywać swój zawód.

Moja ocena: 8,5/10

60) Miasteczko Pleasantville – produkcja USA, komedia-dramat, fantasy; długość: 2:04.



Rodzeństwo przenosi się do świata serialu z lat 50.

I znowu film starszej produkcji, jednak przeze mnie obejrzany został po raz pierwszy i pewnie nie ostatni. To również przykład genialnego w swej prostocie pomysłu, dzięki któremu dwójka nastolatków z lat 90. przenosi się na plan serialu, gdzie panuje idealna harmonia i równowaga, a życie jest po prostu czarno-białe. Jest humor, jest akcja – dla mnie był to film, który absolutnie zaskakuje. Podchodziłam do niego ze sporym dystansem, a po zakończeniu miałam mnóstwo pozytywnych emocji.

Moja ocena: 8/10

61) Dzień Świstaka – produkcja USA, komedia romantyczna; długość: 1:41.



Prezenter pogody wyrusza do miasteczka, by zrelacjonować Dzień Świstaka. Następnego dnia odkrywa, że musi przeżyć ten sam dzień.

Tego filmu chyba nie trzeba przedstawiać. Jak widać jestem miłośniczką starych komedii z lekkim humorem i ciekawym pomysłem. Do takich zalicza się również Dzień Świstaka, na którym śmieję się do łez. Co prawda jest tutaj wątek romantyczny, za którym ja nie przepadam w filmach i ten rodzaj najczęściej pomijam, ale sam pomysł jest bardzo przyjemny w odbiorze.

Moja ocena: 7,5/10

62) Unreal: Telewizja kłamie – serial; 2 sezony




Kontrowersyjne kulisy pracy nad programem telewizyjnym.

Gdy usłyszałam o tym serialu, od razu pomyślałam sobie, że muszę go obejrzeć. Tak też się stało i pierwszy sezon pochłonęłam w dwa dni. Z drugim poszło mi już nieco gorzej, ale i fabuła nie do końca przypadła mi do gustu. O ile pierwsza część pokazywała w dużym stopniu kulisy pracy nad programem tv, manipulacje uczestnikami i cały ten burdel po drugiej stronie kamery, to 2. sezon skupił się w dużej mierze na życiu organizatorów, co było już w moim odczuciu mniej ciekawe. Ta pozycja serialowa bardzo mnie zaintrygowała. Jest to niewątpliwie świeża krew wśród seriali. Pomysł mocno kontrowersyjny tak, jak i wydarzenia pokazywane na ekranie. Zobaczę, co producenci wymyślą w kolejnym sezonie. Polecam obejrzeć.

Moja ocena: 7/10

63) Nędznicy – produkcja USA-Wielka Brytania; dramat, musical; długość: 2:37.



Adaptacja powieści Victora Hugo w formie musicalu. Były wiezień próbuje powrócić do normalnego życia, prześladowany przez inspektora. Wersja z roku 2012.

Sam fakt tego, że obejrzałam musical trwający ponad 2 godziny jest już dość dziwny. Nie jest to gatunek filmowy, który do mnie przemawia i zdecydowanie przeszkadzało mi w oglądaniu fabuły to, że nie było ani jednego wersu wypowiedzianego. Film byłby inny w odbiorze, gdyby zawarto w nim dialogi połączone z piosenkami (dla mnie byłoby to bardziej znośne). Sama treść musicalu była ciekawa, zwłaszcza że silnie rozbudowany został także wątek powstania i nastrojów przed rewolucją. Jako miłośniczka filmów z wojnami w tle mogę ocenić tę część za najciekawszą. Mogłabym przewrócić oczami na myśl o Oskarze dla Anne Hathaway, tylko za ścięcie włosów..., ale Oskary rządzą się własnymi prawami. Ogólnie oceniam film bardzo wysoko. Byłoby jeszcze lepiej, gdyby nie był to musical, ale i tak po zakończeniu pozostał on w mojej głowie na długo. Końcówka filmu należy do bardziej udanych, jakie widziałam.

Moja ocena: 8/10

64) Był sobie pies – produkcja USA; komedia familijna; długość: 1:40.



Historia życia psa, który umierając, odradza się w nowym wcieleniu.

Słysząc po raz pierwszy o tym filmie, od razu stwierdziłam, że to propozycja nie dla mnie. Następnie zobaczyłam zwiastun i pomyślałam: „Hej, to może być całkiem przyjemny film”. W końcu go obejrzałam i przepadłam! Jest to chyba jeden z lepszych filmów, które zostały ostatnio wyprodukowane. Ma on w sobie wszystko: wyśmienity humor, emocje, dużo ciepła. Świetna produkcja, którą można obejrzeć z dziećmi i wykorzystać to do poruszenia wielu życiowych kwestii. Zakochałam się w całej otoczce, pięknych ujęciach, no i nie sposób nie wspomnieć o rewelacyjnej grze głównego bohatera ;) Dla wrażliwców będzie to wyciskacz łez.

Moja ocena: 9/10

65) Carte Blanche – produkcja polska; dramat obyczajowy; długość: 1:46.



Nauczyciel historii dowiaduje się, że traci wzrok. Postanawia ukryć ten problem, by zachować swoją pracę i uczy się żyć w nowym, ciemnym świecie.

Absolutnie poruszający film! I na tym powinnam zakończyć mój wywód, a każdy z Was w sekundę później wyszukałby tę produkcję i ją obejrzał. Zdecydowanie warto. Jeśli ktoś chce obejrzeć film, który jest po prostu prawdziwy i poruszający, to niech będzie to Carte Blanche. Osobiście obejrzałam go z tak wielkim zainteresowaniem, jak żadnego dotąd. Dodatkowo jest to film oparty na prawdziwej historii jednego z polskich nauczycieli, co wywołało u mnie jeszcze większe emocje i myśl: „Co ja bym zrobiła?”. Polecam gorąco!

Moja ocena: 9/10

66) Show – produkcja polska; komedia sensacyjna; długość: 2:09.



Na niezamieszkanej wyspie powstaje show telewizyjne typu reality show. W tajemniczych okolicznościach ginie jeden z nich, co staje się przyczyną dalszych wydarzeń.

Bardzo ciekawy film, zwłaszcza jeśli przed obejrzeniem pozna się nieco informacji zza kulis i powodów jego nagrania. Nie wiem, czy pamiętacie te czasy (rok produkcji 2003), kiedy na polski rynek szturmem wbiły się wszystkie reality show typu Big Brother, Bar itp. Oglądali to wszyscy, przechodnie na ulicach zatrzymywali się, by debatować, kto odpadnie, a kto wygra. Był to absolutny szał! I w takich okolicznościach powstaje inteligentna komedia (humor filmu nie jest zbyt prosty i zdecydowanie ustawiony został na pewnym poziomie), która pokazuje, jak telewizja manipuluje masami. Jak liczą się jedynie słupki oglądalności i w jaki sposób uczestnicy zostają postawieni w sytuacjach, gdzie prawda nie zawsze jest prawdziwa. Wcześniej opisywałam nową produkcję Unreal o manipulacjach w amerykańskim show, tu mamy spolszczoną wersję sprzed 15 lat, którą również warto obejrzeć.

Moja ocena: 7/10

67) Czerwony smok – produkcja: USA, Niemcy; thriller; długość: 2:04.



W poszukiwaniu psychopatycznego zabójcy pomaga więzień skazany za kanibalizm i wielokrotne morderstwa. Wersja z roku 2002.

Postać Hannibala Lecktera była mi oczywiście znana, ale filmów wcześniej nie oglądałam. Czerwony smok wydał mi się bardzo ciekawy. Jak dla mnie postać dr. Hannibala Lecktera została idealnie stworzona przez granego ją Anthonyego Hopkinsa. Każda scena z nim była godna uwagi i dodawała pikanterii całemu filmowi. Gdyby nie to, że więzień pomaga w odnalezieniu innego przestępcy, film wiele by stracił.

Moja ocena: 7/10

68) Milczenie owiec – produkcja USA; thriller; długość: 1:58.



Inteligentna agentka łączy siły z seryjnym mordercą, by odnaleźć przestępcę.

Kolejna odsłona filmu z Hannibalem Leckterem w roli głównej. Tematyka bardzo podobna do poprzedniego. Po raz kolejny strona „prawa” musi współpracować z więźniem, by odnaleźć innego przestępcę. Bardzo dobra produkcja ze świetną grą aktorską. Film określany jest nawet za najlepszy thriller stulecia.

Moja ocena: 7/10

69) Dragon's Den – program telewizyjny




Odchodząc nieco od filmów i seriali, w ostatnim czasie obejrzałam wszystkie odcinki programu telewizyjnego Dragon's Den, w którym uczestnicy prezentują swoje pomysły na wynalazki i biznesy, pragnąc znaleźć inwestora dla swojego projektu. Bardzo ciekawe i pouczające. Zwłaszcza jeśli ktoś myśli o rozwinięciu własnego biznesu.


Czy znacie te produkcje?

21 komentarzy:

  1. Film Carte Blanche mi się podobał :) Można było się też pośmiać, pomimo poważnego tematu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana wiekszosc pozycji znam ale milo mi odswiezyc wspomnienia i od nowa je obejrzec, z przyjemnoscia siegne po nie kiedy bedzie bardziej deszczowo, bo poki co slonce wrocilo ;) Pozdrawiam goraco i korzystaj z urokow Wloch <3

    OdpowiedzUsuń
  3. chciałabym obejrzeć carte blanche :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oglądałam film "Kochanie, zmniejszyłem dzieciaki"- bardzo fajny. :) "Carte blanche" miałam zamiar obejrzeć, ale jakoś jeszcze tego nie zrobiłam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Był sobie pies chce przeczytać, a potem obejrzeć! ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta kolejnosc jest jak najbardziej wskazana :)

      Usuń
  6. Uwielbiam horrory i myślę że 100 filmów obejrzę ale większość to kino grozy :)

    Buziaki:*
    WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zupelnie na odwrot. Nigdy nie siegam po horrory :P

      Usuń
  7. Ooo, kilku pozycji nie widziałam, więc chętnie nadrobię zaległości, jak tylko znajdę chwilkę wolnego czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzień świstaka obejrzany prze ze mnie kilka krotnie :)

    PurpurowyKsiezyc

    OdpowiedzUsuń
  9. O znam prawie wszystkie, ale nie wszystkie obejrzałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widziałam Dzień Świstaka i oczywiście Milczenie Owiec :)

    OdpowiedzUsuń
  11. serial "Unreal: Telewizja kłamie" mnie zaciekawił

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedy byłam młodsza, Duch zrobił na mnie takie średnie wrażenie, nie bałam się za specjalnie, ale oglądałam z zaciekawieniem. Teraz, tak samo jak u Ciebie, film powoduje sporo wybuchów śmiechu. Muszę przyznać, że nie miałam pojęcia, że wyprodukowano II i III część!
    Był sobie pies - co to był za film! Bardzo mi się podobał, a jako wrażliwiec na zwierzęta musiałam uronić kilka łez.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

W związku z ustawą RODO o ochronie danych osobowych, informuję, że na tej stronie używane są pliki cookie Google i podobne technologie do ulepszania i dostosowywania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Komentując, wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych i informacji zawartych w plikach cookies.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...