niedziela, 11 czerwca 2017

Projekt: 100 filmow w rok #2

Przygotowałam dla Was dziś drugą odsłonę naszego projektu: 100 filmów w rok. W pierwszej części mieliście okazję zobaczyć 10 filmowych pozycji z początku tego roku (LINK). Dziś – z lekkim opóźnieniem – przychodzę z kolejnymi filmami i naszymi ocenami. W ostatnim czasie postawiliśmy na filmowe trylogie. W zestawieniu pojawiło się również kilka starszych filmów, jak i jedna nowość kinowa.

Zapraszam do lektury!

11-18) Trylogia Harry Potter – ekranizacja serii książek o Harrym Potterze. 8 filmów; Łączna długość trylogii: 1179 min. Film fantasy, przygodowy.



Chyba nie ma osoby, która nie znałaby postaci młodego czarodzieja, który w wieku 11 lat dowiaduje się, że jego rodzice władali magicznymi mocami, a sam zwerbowany zostaje do magicznej szkoły Hogwartu.

Gdy większość dzieciaków szalała za opowieściami autorstwa J.K.Rowling, śledziłam to zawsze z boku. Do tych książek nigdy mnie nie ciągnęło, obejrzałam wtedy może dwie pierwsze części i na tym zakończyła się ta historia. Kilka miesięcy temu obejrzałam krótkometrażowy film o tym, jak zmieniał się sposób kręcenia Harrego Pottera i stwierdziłam, że chętnie obejrzę wszystkie części filmu, by zaobserwować tę zmianę na własnej skórze. Przyznam szczerze, że zmieniłam nieco zdanie (może mieć na to też wpływ, że z wiekiem polubiłam filmy z gatunku fantasy i sci-fi). Seria jest wciągająca, choć nie wszystkie jej części w równym stopniu nam się podobały. Były momenty, gdy brak logiki w zdarzeniach wywoływał u nas wybuch śmiechu, aniżeli współczucie dla głównych bohaterów. Z przyjemnością patrzy się na zmiany zachodzące w filmowych postaciach. Cieszę się, że nadrobiłam te filmowe zaległości.

Moja ocena dla całej serii: 7/10

19) Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz – Produkcja polska. Długość: 1:39. Komedia obyczajowa. 2 nominacje: do Złotych Kaczek i Złotych Lwów.


W życiu dyrektora Krzakoskiego pojawia się kobieta, z którą wdał się w romans we Francji. Informuje go ona, że jest z nim w ciąży. Ze względu na wpływy kochanki mężczyzna postanawia się rozwieść z obecną żoną, udowadniając jej zdradę.

Humor Barei zawsze w modzie. Uwielbiam stare, polskie komedie, a tę spokojnie nazwać można kultową. Dialogi w tym filmie są momentami tak zabawne, że można się popłakać ze śmiechu. Fabuła jest na swój sposób bardzo oryginalna. Jest to także wycieczka w przeszłość, do czasów PRL, które wielokrotnie zakrawały o absurd. Polecam zobaczyć, jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji.

Moja ocena: 8,5/10

20) Nie ma róży bez ognia – Produkcja polska. Długość: 1:31. Komedia obyczajowa.


Młode małżeństwo mieszka w ciasnym mieszkanku. Pewnego dnia odwiedza ich mężczyzna oferujący zamianę małej kawalerki na dwupokojowe mieszkanie. Owa zamiana nie wychodzi im jednak na dobre.

Jak już wcześniej wspominałam, większość moich ulubionych filmów to stare, polskie komedie. Ten film obejrzałam ostatnio po raz pierwszy. Nie należy on do tak rozsławionych produkcji Barei jak chociażby Miś czy wyżej wspomniana komedia. Ponownie możemy tutaj cofnąć się do PRL-owskich absurdów. Osobiście uważam, że sam pomysł na film był trafny i ciekawy, jednak gorzej wyszło jego wykonanie. Niestety na tej komedii nie zaśmiałam się ani razu.

Moja ocena: 4/10

21) Cztery wesela i pogrzeb – Produkcja brytyjska. Długość: 1:51. Komedia romantyczna. Zdobywca 9 nagród, nominowany do Oskara.


Charles jest wielokrotnym gościem na weselach najbliższych, jednak sam uchodzi za zatwardziałego kawalera. Jego podejście zmienia się, gdy na jednym z wesel poznaje Amerykankę, w której się zakochuje.

Szczerze mówiąc, nie rozumiem zachwytów nad tym filmem. Jak dla mnie jest on totalnie mdły i bez wyrazu. Głównych bohaterów nie da się polubić. Ten film mnie po prostu znudził i już w połowie miałam ochotę go wyłączyć. Być może na babskim wieczorze dałoby się go obejrzeć (przy sporej dawce wina!)

Moja ocena: 3/10

22) King Kong – Produkcja: Niemcy, Nowa Zelandia, USA (2005), Długość: 3:07. Film przygodowy, fantasy. Zdobywca 7 nagród, w tym za najlepsze efekty specjalne.


W filmie cofamy się do lat 30. XX wieku. W Nowym Jorku panuje kryzys, także w kinematografii. Pewien reżyser postanawia udać się na Wyspę Czaszek, by nakręcić tam film, który odbije go od dna. Towarzyszy mu aktorka.

Jest to nieliczny film, który obejrzeliśmy nie w internecie, a w telewizji, podczas jednego z nudnych wieczorów w Polsce. Ten rok zdecydowanie należy do małp – do dziś obejrzeliśmy kilkanaście filmów, w których te zwierzęta są głównymi bohaterami. Czy King Kong mi się spodobał? Odpowiem, że tak. Może nie zasługuje na najwyższą notę, ale dało się go z przyjemnością obejrzeć, a fabuła na dłuższą chwilę mnie wciągnęła. Bardzo podobały mi się zdjęcia wykonane na Wyspie Czaszek, która jest bardzo malowniczym miejscem.

Moja ocena: 6/10

23) Piękna i Bestia – Produkcja amerykańska. Długość: 2:07. Musical, fantasy. 2 nagrody Złoty Popcorn dla najlepszego filmu roku i aktorki.



Filmowa ekranizacja jednej z najpiękniejszych bajek Disneya.

Ja również skusiłam się na pójście do kina na Piękną i Bestię. Czy żałuję? Absolutnie nie! Być może dziecięcy sentyment wziął górę, ale tym filmem byłam oczarowana. Świetne odwzorowanie bajkowych scen, gra aktorska i efekty – wszystko to spowodowało, że film ogląda się genialnie i nawet przy długości ponad 2 h nie nudzi się. Odświeżane kotlety mogą czasem wyjść pysznie;)

Moja ocena: 8/10

24) Koneser – Produkcja włoska. Długość: 2:11. Kryminał, melodramat. Zdobywca 7 nagród, między innymi dla najlepszego filmu i reżysera europejskiego.


Znany właściciel domu aukcyjnego odbiera telefon od Claire. Kobieta odziedziczyła majątek po rodzicach i zleca Oldmanowi wycenę rzeczy.

Jest to film z kategorii intrygujących. Sama postać głównego bohatera jest bardzo specyficzna, a jednoczenie zagadkowa i ciekawa dla widza. Ta rola pod względem osobowościowym jest absolutnie genialna. Fabuła zaskoczyła mnie, choć niektóre zwroty akcji dało się przewidzieć. Zagadka kryminalna w tle, która wybucha w końcowej części filmu. Po seansie może pojawić się dziwne uczucie na zasadzie: Co się właściwie wydarzyło?...

Moja ocena: 7,5/10

25-31) Trylogia Planeta Małp – 5 filmów i 2 filmy telewizyjne: Powrót na Planetę Małp i Pożegnanie z Planetą Małp. Produkcja amerykańska. Film przygodowy, sci-fi.


Grupa astronautów ląduje na planecie, na której rządzą inteligentne małpy.

Oryginalna wersja filmu z roku 1968 jest dla mnie majstersztykiem. Jest to ekranizacja książki o tym samym tytule. Sam pomysł odwrócenia ról człowieka i małpy na Ziemi uważam za prosty, a jednoczesne genialny. Byłam także pod wrażeniem kostiumów, scenografii i całej filmowej otoczki, które jak na tamte czasy wyglądają momentami lepiej niż w nowoczesnych filmach. Jak to bywa z filmami podzielonymi na części, niektóre były bardziej, inne mniej wciągające. Najlepsza jest moim zdaniem pierwsza, oryginalna część. Końcówka filmu daje kopniaka i powoduje efekt „Wow!”. Totalnie nie podobała mi się z kolei część druga (W podziemiach), gdzie w czasie oglądania myślałam tylko, jakimi substancjami został odurzony reżyser. Gorąco polecam obejrzeć wszystkie dostępne części Planety Małp, zapominając o obecnych efektach specjalnych.

Moja ocena całej serii: 8/10

32) Planeta Małp (2001) – Produkcja amerykańska. Długość: 1:59. Film przygodowy, sci-fi.


Remake filmu z 1968 roku.

Jeśli ktoś decyduje się na obejrzenie wszystkich filmów, związanych z Planetą Małp, to ten zdecydowanie … powinien sobie odpuścić! Film z 2001 roku powinien powalać na kolana głównie pod względem efektów czy kostiumów, ale niestety tak nie jest. O wiele lepiej oglądało nam się pierwszą część. Miałka gra aktorska, a historia opowiedziana została w mało interesujący sposób.

Moja ocena: 4/10

33-34) Geneza Planety Małp i Ewolucja Planety Małp – Produkcja amerykańska. Dramat, akcja, sci-fi.


Najnowsze części Planety Małp, z których pierwsza opowiada, jak doszło do jej powstania.

Genezę Planety Małp obejrzeliśmy jako pierwszy film, jeszcze przed zobaczeniem wersji z 1968r. To ona zachęciła nas do powrotu do poprzednich części. Najnowsze filmy są bardzo dobrze wykonane pod względem efektów. Przeszkadzały mi niekiedy dziwne animacje w obrębie mimiki twarzy małp, ale w ogólnym odbiorze nie można mu niczego zarzucić. Sceny, w których pojawiają się małpy, są zdecydowanie godne uwagi. Cały film oparty na eksperymentach naukowych bardzo nam się podobał, a historia była wciągająca. To samo można powiedzieć o drugiej części (Ewolucji). Czekamy na pojawienie się ostatniej – Wojny o Planetę Małp.

Moja ocena: 7,5/10

35) Prawo Agaty – Produkcja polska, 7 sezonów. Serial obyczajowy.


Główna bohaterka, trzydziestoparoletnia prawniczka, traci pracę i wraz z przyjaciółką otwiera własną kancelarię. W każdym odcinku rozwiązują zagadkowe sprawy klientów oraz swoje własne problemy.

Mówcie co chcecie, ale ten serial naprawdę mi się podobał! Bardzo lubię wątki prawnicze w serialach i filmach, dlatego postanowiłam sięgnąć po tę polską produkcję. Okazało się, że po kilku odcinkach nie mogłam się oderwać i łapałam się na tym, że podświadomie wciskałam kolejny odcinek, mimo że powinnam zajmować się czymś innym. W serialu podobało mi się, że w każdym epizodzie pojawiali się nowi bohaterowie (klienci kancelarii), a ich historie – niektóre banalne, inne przerażające – przykuwały uwagę i powodowały, że sama szukałam momentami wyjścia z ich sytuacji.

Moja ocena: 8/10

Które z tych pozycji są Wam znane? Jak je oceniacie?

15 komentarzy:

  1. Ja uwielbiam HP, książki bardziej ale filmy też :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Do Harrego lubię raz na jakiś czas wrócić, tak już od podstawówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Meh, chciałabym czuć się w pełni oczarowana B&B... Ale choć uważam, że to dobry film, to sama nie umiałam się nim w pełni cieszyć. Nie umiem kupić pewnych baśniowych uproszczeń niestety.

    OdpowiedzUsuń
  4. Większość zaprezentowanych filmów znam. Zaciekawiłaś mnie filmem "Koneser". Z chęcią go obejrzę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Akurat "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz?" wczoraj oglądałam! :D Oczywiście nie pierwszy raz.
    Poza tym jestem absolutnie oczarowana nową wersją "Pięknej i Bestii"!
    Oglądałam pierwsze sezony "Prawa Agaty" i lubiłam. :) Właściwie nie wiem nawet, dlaczego nie obejrzałam do końca.
    Co do filmu "Cztery wesela i pogrzeb", to mam zupełnie inne zdanie. :P Jednak ja po prostu lubię komedie romantyczne, które są przewidywalne, a poza tym uwielbiam Hugh Granta. :)
    ~Wer

    OdpowiedzUsuń
  6. Ze wszystkich pozycji moją ulubioną jest "Nie ma róży bez ognia" - genialny film, dotąd kiedy go oglądam rozśmiesza mnie do łez, choć znam wszystkie dialogi prawie na pamięć :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam HP a 'małpy' tylko w tym nowym wydaniu zniosę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Harry! I nic więcej mi do szczęścia nie trzeba :D

    OdpowiedzUsuń
  9. niezłe wyzwanie. jestem ciekawa czy dobiłabym setki licząc wszystkie filmy które oglądam w ciągu roku :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Całkiem dobrze idzie Ci z Twoim wyzwaniem :) Znam filmy o Harrym Potterze, a Piękną i Bestię pewnie obejrzę w niedalekiej przyszłości ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękną i Bestię chętnie bym obejrzała ;) Mam nadzieję ze uda mi się nadrobić to niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Z Harrym miałam podobnie, jak Ty :). Ostatecznie mniej więcej rok temu obejrzałam wszystkie części i spodobało mi się.
    Prawo Agaty - ostatnio ten serial chodził mi po głowie. Lubię prawnicze klimaty i średnio 2-3 razy w roku oglądam od nowa Magdę M. :D. Może czas na jakąś zmianę!

    OdpowiedzUsuń
  13. Na studiach ogladalam kupe filmow teraz brak czasu:(

    buziaki:*
    WWW.KARYN.PL || FACEBOOK || INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  14. Harry Potter !:D To jest właśnie film, który dzisiaj obejrzę. Zafunduje sobie małą podróż sentymentalna. Pamietam kiedy na 9 urodziny dostała I część, otworzyłam okładkę, zaczęłam czytać i po paru dniach prosiłam rodziców o drugą :D Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...