czwartek, 29 czerwca 2017

Poczta: maj/czerwiec 2017

Maj i czerwiec były owocnymi miesiącami pod względem przybywających pod mój adres przesyłek. W moje ręce trafiły ciekawe produkty, które chciałabym Wam dzisiaj pokazać. Część z nich była bardzo miłym i niespodziewanym upominkiem z okazji moich urodzin. Ja również przygotowałam w tym miesiącu dwie paczki. Jedna z nich powędrowała do moich najbliższych. Miałam okazję podać przesyłkę do Polski, z czego nie mogłam nie skorzystać. Znalazły się w niej bowiem drobnostki z okazji Dnia Matki i Ojca, które zobaczycie w drugiej części postu. Przez Instagram umówiłam się również na wymianę pocztówek i trzy przedstawione pozycje powędrowały do Francji.

Zapraszam na przegląd moich przesyłek!

1) Zestaw Extraportion Energie Ovomaltine



Szwajcarska marka Ovolmatine prowadzi obecnie akcję, w której otrzymać można paczuszkę z dodatkową porcją dziennej energii. Już od dawna zbierałam się do przeprowadzenia tekstów tej marki w cyklu Jedz, pij, żuj, gdyż jest to znana szwajcarska firma, której produktami zachwycają się Szwajcarzy. To pudełeczko z pewnością będzie mi w tym pomocne. Dziś zdradzę Wam, że zawiera ono 2 opakowania kakao, batona typu musli, czekoladowe kamyczki i czekoladę do smarowania. Szczegóły promocji znajdziecie TUTAJ.

2) YUMA Molke


Od marki YUMA otrzymałam dwie saszetki produktu, które mają zapoznać mnie z ich firmą. To prawda, ich nazwa nic mi nie mówi i nigdy wcześniej się z nią nie spotkałam. Marka ta jest szwajcarskim tworem, ale wydaje mi się, ze ich produkty są raczej niszowe, niedostępne w zwykłych marketach. Saszetki zawierają proszek, który po wymieszaniu z wodą ma tworzyć shake. Jeden z nich ma smak waniliowy, drugi to połączenie banana i mango. Kiedyś już testowałam podobny specyfik, ale nie wyszło mi to na dobre. Być może ten produkt mile mnie oczaruje? Więcej informacji na stronie internetowej -> LINK.

3) Vichy Serum Slow Age


Dwie marki pomyślały o mnie w dniu moich 26. urodzin i tym sposobem dotarły do mnie dwa produkty kosmetyczne. Pierwszym z nich jest serum marki Vichy o nazwie Slow Age. Kosmetyk stosunkowo młody – pamiętam, że widziałam jego reklamy, gdy dopiero pojawił się w asortymencie marki. Próbka o pojemności 10 ml trafiła w moje ręce i miejmy nadzieję, sprawdzi się dobrze. Vichy przypomniało mi dosadnie o przekroczeniu ćwierćwiecza ;)

Szczegóły dotyczące linii Slow Age - LINK

4) Woda termalna La Roche-Posay


Drugą z marek, od której otrzymałam upominek urodzinowy, jest La Roche-Posay. Oprócz kartki z życzeniami w paczce znalazł się najbardziej znany produkt LRP, jakim jest ich woda termalna. Kosmetyk przeznaczony jest do skóry wrażliwej. Jeśli śledzicie moje posty z serii Projekt Denko, wiecie, że ostatnio używałam systematycznie tego specyfiku innej marki i nie powodował on u mnie żadnych pozytywnych, czy też negatywnych zmian. Z chęcią przetestuję jednak wodę termalną w okresie letnim i być może przekonam się do tego produktu w upalne dni. Czas pokaże.

Więcej informacji o wodzie termalnej znajdziesz TUTAJ

5) Kremy Arrow


Arrow to kolejna mało rozsławiona szwajcarska firma, której tradycja sięga do roku 1922. Firma ta jest o tyle specyficzna, że w ich ofercie znajdują się zaledwie trzy produkty – nieprzerwanie od dziesięcioleci te same! Trzy próbki, które otrzymałam, pozwalają mi zatem zapoznać się z całą marką. Wśród nich są dwa kremy do rąk i jeden do stóp. 


6) Myszka do komputera Pearl


Sklep Pearl jest znany w Szwajcarii ze względu na bardzo specyficzny asortyment. Można tam dostać wszystko: najdziwniejsze gadżety od kamer schowanych w długopisie po papier toaletowy w kształcie dolarów. Sklep posiada także szeroko rozbudowany dział elektroniczny, z którego pochodzi ten nabytek. Dla stałych klientów, którzy posiadają klubową kartę (do których ja również się zaliczam), sklep wysyła co jakiś czas promocje. Najczęściej proponują zakup produktu w cenie 0 franków – opłacić należy jedynie koszt wysyłki. O ile najczęściej są to gadżety, które nie do końca są mi niezbędne, to już oferta zakupu komputerowej myszki mnie zainteresowała. Tak jak wspominałam opłacić musiałam jedynie wysyłkę (koszt wysokości 8,95 fr.), a sam produkt otrzymałam gratis. Jako że ceny tych i bardzo podobnych myszek zaczynają się od 30 franków, moim zdaniem warto było się w nią zaopatrzyć (zwłaszcza, że szybko niszczę myszki).


7) Torba termiczna Toluna



Strona internetowa Toluna powinna być Wam już dobrze znana, bo nie raz wspominałam o niej przy okazji testowania produktów i wymiany punktów za jej pośrednictwem. Na okres letni postanowiłam ponownie wymienić punkty – tym razem na torbę termiczną. Torba nie jest dużej wielkości (20 x 30 cm), ale idealnie sprawdzi się podczas wyjść na piknik czy grilla. Dodatkowo posiada dwie praktyczne kieszonki.


8) Kupon Manor, książeczka z promocjami Migros



Jeśli chodzi o wszelkiego rodzaju rabaty, to Szwajcaria ma naprawdę godny uwagi system. Na przełomie tych dwóch miesięcy otrzymałam kupon o wartości 10 franków na zakupy powyżej 100 fr. w sieci Manor. Na rok 2017/2018 przysłano mi całą książeczkę z rabatami do sieci partnerskiej marketu Migros.

II) Moje wysyłki:

1) Zestaw Swiffer z wkładami


Jeśli miałabym stworzyć listę produktów, które poznałam, a następnie pokochałam, będąc w Szwajcarii, to zdecydowanie znalazłby się na niej Swiffer. Jest to system ściereczek, które przyciągają jak magnes kurz i zanieczyszczenia. Zestaw startowy zawiera rączkę, dzięki której można dosięgnąć nawet trudno dostępne miejsca. Kurz zdecydowanie wolniej osiada na powierzchni. Po moich zachwytach moja mama również zapragnęła mieć taki sprzęt. Kupiłam jej zatem zestaw startowy, zawierający rączkę i 3 ściereczki. Dodatkowo dokupiłam także osobne pudło z 20 ściereczkami, które na zdjęciu się już nie zmieściło.

2) Zestaw Axe


To drobny upominek, który powędruje do mojego taty. Ten zestaw zawiera trzy produkty marki Axe. W skład męskiej, skórzanej kosmetyczki wchodzą: perfumy o zapachu Dark Vanilla, żel pod prysznic i antyperspirant. 

3) Zeszyt Emoji


Moja siostra zabiłaby mnie, gdyby w paczce nie znalazła niczego dla siebie :P Wielbicielka motywu emotikonek i posiadaczka całej kolekcji poduszek z żółtymi podobiznami nie miała jeszcze zeszytu w tym wzorze. Duży brulion A4 na spirali ma twardą okładkę i kartki w kratkę. Do tego nie mogło zabraknąć kilku szwajcarskich czekolad.

4) Wymiana pocztówek


Umówiłam się na małą wymianę pocztówek. Normalnie tego nie robię, bo zbieram jedynie pocztówki z miejsc, które odwiedzam, ale tym razem postanowiłam zrobić wyjątek. Wybrałam dwie kartki z regionu Graubünden, który ostatnio często odwiedzamy. Trzecia pocztówka jest z mojej okolicy. 

I to już wszystkie przesyłki z maja i czerwca. Które z nich zainteresowały Was najbardziej? Chciałybyście przyjrzeć się bliżej któremuś z produktów?

13 komentarzy:

  1. Uroczy zeszyt emotikonek ;d od jakiegoś czasu przyglądam sie wodom termalnym. Jestem ciekawa jak sprawdza sie z La Roche Posay
    Sciskam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam wodę termalną od La Roche-Posay jest ok.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne nowości , Vichy slow age mam i uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że będziesz zadowolona z tego serum Vichy Slow Age. Sama je mam, używam kilka razy w tygodniu i nie spodziewałam się, że tak fajnie na mnie zadziała :) Super nowości :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja właśnie zamówiłam sobie ogromną butlę wody termalnej Avene - pojemność idealna na pogodę panującą za oknem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. fajna myszka:) mi ostatnio kupili do pracy różową:P

    OdpowiedzUsuń
  7. Całkiem tego sporo, super paczki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fantastyczne przesyłki, też mam tę wodę termalną - całkiem o niej zapomniałam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...