środa, 7 grudnia 2016

Kupione-zapomniane - Wersja świąteczna

Nie znam osoby, która nie lubiłaby świątecznego klimatu. Nie sposób też go nie czuć, bo choć pogoda czasem tego nie pokazuje, to mieniące się ozdoby i poszukiwania świątecznych prezentów zdecydowanie przypominają, że Święta tuż, tuż. Youtuberzy i blogerzy tworzą lubiane serie vlogmas i blogmas, więc również na moim blogu nie może zabraknąć świątecznych wpisów. W dobrze znanym Wam już poście z serii „Kupione-zapomniane“ przyjrzymy się świątecznym ozdobom oraz prezentom, które zostały mi kiedyś podarowane. Jak zawsze po lewej stronie znajdziecie zdjęcia zaraz po ich zakupie, a po prawej zdjęcie, prezentujące jak dana rzecz wygląda obecnie.

Czy nadal dekoruję cały dom na Święta i czy prezenty, które dostałam dwa lata temu były udane? Dowiecie się z tego postu!


-> Świąteczny kubek z żelkami 


Nikogo z Was nie powinien zdziwić fakt, że żelek już dawno nie ma i nawet nie jestem w stanie przypomnieć sobie ich smaku. Z żalem jednak stwierdzam, że ten kubek był do niedawna jedynym świątecznym kubkiem, jaki posiadałam. Nie wiem, jak jest to możliwe. Być może dlatego, że kubki najczęściej kupowałam w Polsce, a rzadko jeździłam do ojczyzny w okresie Świąt Bożego Narodzenia? Sama nie wiem. Faktem jest jednak to, że owy kubeczek bardzo kojarzy mi się ze Świętami i (mimo że nie należy do największych, a ja uwielbiam dużą kawę) praktycznie codziennie piłam w nim kawę czy herbatę przez całą zimę. W tym roku również go wyciągnęłam, a jego pierwsze użycie mogliście już widzieć na Instagramie ;)




























-> Złoty renifer


Ten renifer należy do tych ozdób jesienno-zimowych, które wyciągane są z pudła na początku wspomnianych pór roku. Jak widzicie jest to świeczka, lecz ani razu jej nie zapaliłam, ponieważ po prostu jest mi szkoda zniszczyć tak fajną ozdobę (À propos, czy Wy też macie takie świeczki, których szkoda Wam odpalić?). Już od nowości renifer miał małe zadrapanie na zadku, które jest jego ewidentnym kompleksem. Złoty odcień z biegiem lat bardzo już wypłowiał i widać na nim o wiele więcej rys, więc być może w końcu nadejdzie ten czas, gdy zajmie się ogniem. Swoją drogą: perfekcyjne miejsce na umiejscowienie knota...















-> Malowana bombka

Te bombkę kupiłam podczas jarmarku bożonarodzeniowego, który odbył się dwa lata temu w moim mieście. Kosztowała ona dość sporo, bo aż 6.50 fr, a jest to po prostu malowany styropian. Oboje z ukochanym mamy jednak skłonność do doceniania rękodzieła (być może dlatego, że sami jesteśmy absolutnymi antytalentami w tej dziedzinie). Szczególnie podoba mi się dół tej bombki, który jest lepiej widoczny na zdjęciu po prawej oraz trójwymiarowe elementy. Nie pamiętam już czy w zeszłym roku powiesiliśmy ją na choince, czy też zdobiła nasz pokój, ale w tym roku postaram się znaleźć dla niej honorowe miejsce.
























-> Zestaw bombek

Ten zestaw trzech bombek, z których wychodzą figurki jest przez nas do dziś określany zakupem życia. Wypatrzyłam je na targu rzeczy używanych, z tym że były one zupełnie nowe, a nawet oryginalnie zapakowane. Tego typu ozdoby są w Szwajcarii bardzo drogie, więc spodziewałam się ceny z kosmosu, a okazało się, że koszt jednego to 1.50 fr. Nie zastanawiałam się ani chwili i wzięłam trzy z wizerunkiem pingwina, niedźwiadka i bałwanka. Moim zdaniem są przeurocze i cudnie wyglądają jako ozdoba świąteczna.













-> Uroczy bałwanek

Widok na tego bałwanka jakoś zawsze poprawia mi humor. Tylko spójrzcie na tą uśmiechniętą mordkę. Od razu mam na myśli rodzinną, świąteczną atmosferę i być może dlatego tak lubię zawieszać go jako dekorację.




























Przegląd najciekawszych prezentów

-> Zestaw Perfecta Spa

Od mojej kuzynki otrzymałam zestaw Perfecta Spa o zapachu trufli czekoladowych. W skład zestawu weszły peeling i masło do ciała. Peeling sprawdził się u mnie bardzo fajnie i chciałabym ponownie kupić peeling tej marki tym razem w innej wersji zapachowej. Masło niestety strasznie męczyłam i byłam wręcz zadowolona, gdy się skończyło. Jeśli ktoś lubi konsystencję budyniu, która ciężko się wchłania, może wypróbować ten produkt, ja wolę o wiele lżejsze produkty. Oba kosmetyki znajdziecie w projekcie Denko: PEELING i MASŁO.



-> Zestaw Ziaja

Ten zestaw (za moją prośbą) kupiła mi moja mama i był to mój pierwszy kontakt z tą marką. Pamiętam, że w tamtym okresie mojego życia byłam zachwycona żelem do mycia twarzy z serii Liście Manuka. Od tamtego czasu moja skóra się nieco zmieniła, ale o tym przeczytacie pewnie niedługo. Tonik był dla mnie bardzo niepraktyczny i drażniło mnie milionowe przyciskanie w celu wydobycia odrobiny produktu. Krem, mimo że przeznaczony na dzień, lepiej sprawdzał się wieczorami. 

















-> Perfumy Fenzi Desso White

Kolejnym prezentem są perfumy, które mam do dzisiaj i jak możecie zauważyć ich zużycie nie jest zachwycające. Wpływ na to mają jednak dwa czynniki. Po pierwsze zapach jest dość intensywny i mocny, a przy tym kojarzy mi się właśnie z okresem zimowym, dlatego w pozostałe dni w roku rzadziej po niego sięgam. Po drugie wystarczy odrobina, by zapach utrzymywał się przez cały dzień, co ostatecznie tłumaczy tak nikłe zużycie. Podstawą zapachu jest cynamon i drzewo sandałowe. W perfumach czuć również won kwiatu pomarańczy, bergamotki, brzoskwini, a także jaśmin.






























-> Tangle Teezer

Pamiętam, że nasłuchałam się na jego temat tyle, że zamarzyło mi się go mieć. Radość była nieziemska, gdy okazało się, że znalazłam go pod choinką. Przecież to rewolucja w kwestii czesania włosów! Cóż, być może dla kogoś, kto miał problemy z ich rozczesywaniem, jest to dobry wynalazek. Ja niestety nie zauważyłam żadnych zmian i nikt nie wmówi mi, że ta szczotka nie ciągnie :P TT leży u mnie w jednej z torebek (co może tłumaczyć jego obecny wygląd i nieco powyginane włoski) i sięgam po niego sporadycznie.


-> Zniszcz ten dziennik

Dwa lata temu zaczęły pojawiać się wszystkie książki do kreatywnego niszczenia. Pierwszą był oczywiście Zniszcz ten dziennik, który całkiem przyjemnie mi się wypełniało. Pokazuje to, że w każdym wieku można dobrze bawić się przy malowaniu, wycinaniu itp. Nic dziwnego, że ogromną sławę odniosły później kolorowanki dla dorosłych. Część stron, które wypełniałam obejrzeć możecie TUTAJ.

Jakie są Wasze ulubione ozdoby świąteczne? Które z prezentów, które otrzymaliście, najbardziej zapadły Wam w pamięci?
__________________________________________________________


Chciałabym w tym miesiącu dodać świąteczną wersję pytań i odpowiedzi i tu zaczyna się Wasze zadanie! Proszę Was o zawarcie w komentarzu pytań o tematyce świątecznej i zimowej, które pierwsze przychodzą Wam na myśl, a na które mogłabym niedługo odpowiedzieć. Dla najciekawszego pytania – drobny upominek. Liczę na Was! :)

23 komentarze:

  1. Wszystko się przyda :) Szczegolnie jestem ciekawa tej szczotki jak działa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kubek z żelkami to idealny prezent dla mnie- łasucha :) Malowana bombka ,szczególnie na pałąku- to moim zdaniem ciekawy upominek dobry dla każdego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Super propozycje na prezent po choinkę :)

    Pozdrawiam Zocha
    http://www.zocha-fashion.pl/

    OdpowiedzUsuń
  4. Też dostałam TT kiedyś pod choinkę, ale średnio się sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkie ozdoby są urocze, ale ten pingwinek za 1,50 wymiata. Jest słodki! Co do prezentów to najbardziej przypadłaby mi książka.
    Moje ulubione świąteczne ozdoby? Myślę, że pozytywka w wersji kuli śnieżnej. Wygląda pięknie i do tego tak też gra. Jeśli chodzi o prezent, który najbardziej zapadł mi w pamięci to hmm. Chyba globus, który marzył mi się od dłuższego czasu (czytaj: kilka albo nawet kilkanaście lat), a ciągle słyszałam: "no globus mamy Ci kupić, daj spokój". Ale w końcu nadszedł czas, że się doczekałam :p
    Pytania o tematyce świątecznej albo zimowej? Okej, mam:
    1. Twoja ulubiona potrawa na wigilijnym stole? Mmoże być z czasów, gdy święta spędzaliście w Polsce.
    2. Czy wyobrażasz sobie spędzanie świąt pośród palm? Jeśli tak to w jakim miejscu najbardziej chciałabyś je spędzić?
    3. Zjazd na sankach. Jazda na łyżwach. Jazda na nartach. Snowboard. Czy miałaś okazję tego spróbować i która forma najbardziej przypadła Ci do gustu?
    Jeśli coś jeszcze wymyślę to napiszę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. TT bardzo lubię i używam tylko jego. :) Chyba już nie potrafię czesać włosów niczym innym! Co do świeczek, które szkoda zapalić- mam dokładnie tak samo haha. :) Zniszcz ten dziennik nadal gdzieś mam, ale zupełnie już nie chce mi się w to bawić. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kubeczek od razu mi sie spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z tym knotem na złotym reniferze to rzeczywiście przesadzili :P Zamiast być piękną ozdobą staje się obiektem śmiechów :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba trzeba mu zrobic mala operacje :)

      Usuń
  9. Piękne masz te dekoracje świąteczne :-) kubeczek jest cudny!

    OdpowiedzUsuń
  10. Haha, nie ma co narzekać, z tym knotem mogłoby być jeszcze gorzej ;p Widać, że dbasz o prezenty, bo większość jest w stanie idealnym ;) No, oprócz zdenkowanych kosmetyków, ale to świadczy tylko o tym, że produkty Ci się spodobały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu akurat masz racje, bo ja od zawsze dbalam o swoje rzeczy i zadne dziecko nie mialo zabawek w tak idealnym stanie :P

      Usuń
  11. Reniferek świetny, ale szkoda jego zadka. Sama mam takie świeczki, które nie odpalam - aniołek i bałwanek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świateczne kubeczki wypełnione cukierkami(najlepiej wszelkimi kinder) to najlepsze co może być! Potem pić w nich kawę to sama przyjemność. ;)
    Uwielbiam dekorować dom na święta, już kupiłam 76329 świątecznych gadżetów, boję się, że moje mieszkanko będzie wyglądać jak domek Griswoldów. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w tym roku zdecydowanie ograniczylam sie z ozdobami :P

      Usuń
  13. Kubeczek jest przepiękny tak samo jak bombki i wszystkie inne ozdoby :)
    A pytanie: Jaki jest Twój wymarzony prezent, który byś chciała znaleźć pod choinką?

    OdpowiedzUsuń
  14. kubek z żelkami:D nigdzie takiego nie widziałam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Te bombki są cudowne, u mnie w Korei takich nie ma :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...