piątek, 8 stycznia 2016

Zimowa dekoracja

Krótko przed Świętami na blogu ukazał się post ze świątecznymi dekoracjami. By nie zarzucać Was wpisem długości pracy doktorskiej, zdecydowałam podzielić go na dwie części. Dzisiejsza będzie już bardziej zimowa niż świąteczna. Tym postem kończymy również dekoracyjną serię (przynajmniej do wiosny ;)).


1) Motyw bałwana

Nie wiem, czy to kwestia chęci powrotu do dzieciństwa czy tęsknoty za białymi Świętami, jednak faktem jest, że w okresie zimowym pojawiają się w moim mieszkaniu bałwany. Spokojnie! Nie mieszkam w igloo, ani nie zamierzam obrażać współlokatorów! Skrzętnie skrywane przez cały rok, w grudniu wychodzą z pudeł figurki bałwanów.


Pierwszy z nich jest ujmującym ręcznie robionym dziełem, w którym dostrzegłam piękno i uratowałam od zguby. W całości składa się z drewna, a jego kończyny przymocowane są do ciała za pomocą sprężynek. W środku, jak możecie zauważyć, znajdują się małe dzwoneczki, które wydają dźwięki podczas poruszania. Początkowo myślałam o zawieszeniu go na choince, jednak jest on zdecydowanie za duży – tym samym wisi sobie grzecznie pod szafką.


Mam również małą rodzinkę, ubraną w niebieskie wdzianka. Co ciekawe większy bałwan został kupiony rok temu na jednym z jarmarków świątecznych, a mniejszego wypatrzyłam ostatnio i stwierdziłam, że będą do siebie fajnie pasować. Oczywiście nie mogłam ich rozdzielić i tym oto sposobem urocza bałwanowa rodzinka spędza ze mną zimę.


Cena: 3 CHF za szt.

2) Zielona, ośnieżona gałązka

Nie ma co ukrywać, że głównym powodem jej zakupu, była wizja zdjęć do zimowych postów. Z pewnością zobaczycie ją jeszcze nie raz jako tło. Dobrze sprawdziła się ona także jako domowa ozdoba. Śniegu wypatrywać można ze świecą, ale ten oprószony białym puchem element nadaje iście zimowego klimatu.


Cena: 6.95 CHF

3) Pleciony dzwon

Ta piękna imitacja dzwonu zachwyciła mnie swoją prostotą i wykonaniem. Jest to ręczna robota pewnej pani, która sprzedaje swoje prace na targach rzeczy używanych. 


„Dzwon” jest starannie wypleciony i ozdobiony wstążeczkami oraz gałązką szyszek. W środku znajduje się serce dzwonu, czyli pleciona kulka na druciku. Za oryginalnie zapakowany produkt zapłaciłam 3 franki.


4) Świąteczne figurki

W ciągu całego roku nie pojawia się w moim domu tyle figurek, co zimą. Zazwyczaj wszystkie znajdują się w jednym dużym pudle w piwnicy i gdy wreszcie nadchodzi ten zimowy okres, następuje istny szał ich rozpakowywania. Jedną z takich figurek jest świątecznie ubrany renifer.


Kaczuchy kupiłam w zestawie. Pan kaczka ma na sobie uroczy, zimowy sweterek i pali fajkę.


Pani kaczka z kolei nie jest zbyt świąteczna (pewnie jeszcze nie miała szansy się przebrać w natłoku pracy ;)), dlatego dokupiłam jej malutką, mikołajową czapkę.


Cena: 2 CHF za szt.

5) Fiolet

W okresie Świąt Bożego Narodzenia typowym zestawieniem kolorów jest beż i czerwień. Gdy Święta już miną, zamieniam wystrój na wszechobecny, głęboki fiolet. Moim zdaniem wygląda to dość elegancko i po prostu ślicznie. Głównym elementem jest świąteczny obrusik na salonowym stole. Nie może się oczywiście obejść bez ciasteczek korzennych ;)























Pod kolor obrusu dokupiłam małe kuleczki, które wypełniły między innymi słoiczki po świeczkach.



Kuleczki powędrowały również do doniczki, którą przeznaczyłam do trzymania pędzli.


 6) Sweterkowe kubeczki

W mojej kolekcji mam kilka kubków, które zyskały swoje sweterki. Zimą szczególnie chętnie wyciągam te w rozmiarze XXL, bo świetnie sprawdzają się na zimne wieczory z herbatą, a dodatkowo mają one na sobie cudne ubranka, więc mogą również służyć jako dekoracja. Jest to zatem praktyczne i estetyczne rozwiązanie.


7) Świeczki

Mój dom praktycznie o każdej porze roku jest przepełniony świeczkami. Zmieniają się tylko ich zapachy. Obecnie rozkoszuję się zapachem Vanilla Bourbon od Yankee Candle. 


Lubię jednak również świeczki o nietypowych kształtach. Złota świeczka – renifer jest ze mną już drugi rok, ale nie jestem w stanie jej zapalić. Przyznajcie, że wygląda wyjątkowo ;)


Co sądzicie o dzisiejszych bohaterach postu? Jaki motyw dominuje zimą w Waszych domach?

12 komentarzy:

  1. Chyba najbardziej podoba mi się sposób z kubeczkiem na pędzle. Sama nie przepadam za ozdóbkami. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super dekoracje! Najbardziej mi się podoba kubek w sweterku:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciężko byłoby mi się zdecydować na jedno;p uwielbiam wszelkie dekoracje - po ciotce, która co chwile coś kupuje;d
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam wszystkie świąteczne dekoracje, dużo z nich znajduje się w pokoju córek. Ze wszystkich pokazanych przez Ciebie moje serce podbił pierwszy bałwanek. Pomysł z pędzlami też bardzo ciekawy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne ozdóbki i dekoracje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam te zimowe dekoracje :)! Pierwszy bałwanek chyba najbardziej mi się podoba, choć cała reszta również jest świetna :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie najbardziej podoba się dzwonek i Mikołaj z pierwszego zdjęcia. Świetny pomysł z kuleczkami w doniczce, gdzie trzymasz pędzelki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowne dekoracje, zwłaszcza ten ręcznie robiony dzwon trafia w moje gusta :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowne ozdoby! Też mam takie bałwanki tylko w żółtych ubrankach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię takie świąteczne ozdóbki. U mnie przeważają Mikołaje i Aniołki

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...