środa, 30 września 2015

Instagramowy Mix Zdjęć - wrzesień 2015

Moi drodzy!

W końcu nadszedł koniec września! Dlaczego mówię w końcu? Gdyż ten miesiąc jako pierwszy w tym roku potwornie mi się dłużył. Pozostałe miesiące przelatywały mi przez palce i nawet nie zdążyłam się zorientować, że były w tym roku wiosna i lato. Pomimo ogromu pracy pierwszy jesienny miesiąc wydawał mi się jednak dość długi. Co mi on przyniósł?

Przede wszystkim paskudna pogoda: z dnia na dzień zrobiło się niesamowicie zimno, mnóstwo porządków i ból pleców :P Oj tak! Ostatnie 2 tygodnie to niekończący się ból, na który nic nie pomagało (swoją drogą, jeśli znacie jakieś domowe sposoby na wyleczenie bólu pleców to będę wdzięczna).

 W tym miesiącu rozpoczęłam moją przygodę z organizacją i porządkowaniem przestrzeni wokół siebie. Wprowadziłam nowy system sprzątania w domu, umeblowałam całkowicie mieszkanie i przydzieliłam każdej rzeczy określone miejsce. Zagoniłam również do pracy mojego ukochanego, dzięki czemu mogłam sprzątnąć piwnicę przed nadejściem zimy (i wyrzucić 7 worków znajdujących się tam śmieci). We wrześniu powróciłam również do tego, co sprawia mi ogromna radość, czyli do pieczenia i gotowania. Jak miałyście już okazję zauważyć, mamy teraz zawsze świeże bułeczki na śniadanie ;)

Zapraszam Was na Instamix września


Sprzątanie warto zacząć od kubków :)


Zdrowe śniadanko - ciemny chlebek, pasta i dużo zielonego.


Kisimy ogórki na zimę 


Spacerek po Bally Park


Tort Rafaello - prezent urodzinowy dla znajomych


Bułeczki z makiem - PRZEPIS


Pyszne śniadanie z polskim dżemikiem 


Nowa szafa


Ulubiony kącik w domu


Grzeszny wieczór - sorbet cytrynowy


Bułeczki z sezamem


A jak Wam minął wrzesień?

poniedziałek, 28 września 2015

Jedz, pij, żuj! #2

Zaglądając do jednego z okolicznych sklepów w moje oczy wpadła rzecz, o której od razu pomyślałam: „To byłby fajny pomysł!“. Firmę Mentos zna pewnie każdy i kilka ze smaków, które Wam zaprezentuje również. Mimo to kupiłam zestaw 8 opakowań o wszystkich możliwych do kupienia w Szwajcarii smakach. Chętnie przetestuje je razem z Wami!

*Uwaga! Ten post zawiera lukrecje! ;)


Mentos to znane i lubiane drażetki, zamknięte w papierowych rolkach. Ich smak znany jest już od 65 lat, gdyż właśnie w 1950 r. rozpoczęto produkcję cukierków. Zamówienia z całego świata zaczęły napływać do Holandii, a ściślej mówiąc do Rotterdamu, gdzie początek ma ich historia. Firma absolutnym szturmem podbiła cały świat, tworząc znaną wszystkim kampanie: Mentos. The Freshmaker, która promowała miętowe mentosy.


Marka nie stoi w miejscu. W ciągu ostatnich lat producenci wprowadzili gumy do żucia, a cukierki zyskały nowe, mini-opakowanie. W Polsce organizowane są różne eventy i akcje promocyjne, jak np. oświetlenie Pałacu Kultury w kolorach Mentos Rainbow.


Informacje o produkcie:

Cena zestawu: 3.90 CHF
Zawartość: 8 rolek o różnych smakach
Charakterystyka: Drażetki o płaskim, okrągłym kształcie. Posiadają twardą otoczkę i miękkie wnętrze.


Mentos Mint
Kolor drażetek: biały

Dość intensywny, miętowy smak. Przyjemne orzeźwienie w ciągu dnia. Świetna alternatywa dla miętowej gumy do żucia.




Mentos Chlorophylle
Kolor drażetek: biały z zieloną poświatą

Pod tą dość okropną nazwą skrywają się delikatnie miętowe drażetki. Być może więcej powie Wam nazwa Spearmint, która obowiązuje m.in. w krajach anglojęzycznych. Jaka jest różnica między mentosami mint a spearmint? Oba opakowania zawierają miętowe cukierki, jednak zielona rolka jest bardziej słodka w smaku, a miętowy smak jest delikatniejszy niż w drażetkach mint. Osobiście wybrałabym zieloną wersję.




Mentos Strawberry
Kolor drażetek: lekko różowy

Bardzo intensywnie truskawkowe cukierki. Z pewnością do przejścia jedynie dla prawdziwych fanów tego owocu. Mniej więcej w połowie konsumpcji smak staje się tak mocny, że aż bolą ślinianki. Nie byłabym w stanie zjeść całego opakowania na raz. Minusem w mojej rolce były pokruszone drażetki :(






Mentos Strawberry Mix
Kolor drażetek: beżowy, jasno i ciemnoróżowy

W tej zmiksowanej rolce znajdziemy trzy smaki truskawki: oryginalny, słodki i kwaśny. Im bardziej intensywny kolor drażetki, tym kwaśniejszy jej smak. W opakowaniu znalazły się 4 słodkie cukierki oraz po 5 z pozostałych wariantów. Drażetka beżowa jest faktycznie bardzo słodka, ale szczerze mówiąc nie odgadłabym z zamkniętymi oczami, że to truskawka. Słodycz zabija smak owocu. Wersja oryginalna to typowy mentos znany z mojego dzieciństwa z chemicznym posmakiem. Kwaśna truskawka nie okazała się być taka straszna i z całego mixu smakowała mi najbardziej.


Mentos Fresh Cola
Kolor drażetek: brązowy

Początkowo smak był zupełnie niewyczuwalny i nie potrafiłam go określić. Dopiero po pewnym czasie smak coli zaczął się wyłaniać. Wydawało mi się, że wyczuwam tam nutkę cytryny. Cola nie brzmi zbyt orzeźwiająco, jednak te cukierki dają takie odczucie. 


Mentos Liquorice Mint
Kolor drażetek: białe z szarą poświatą

Z lekką dozą niepokoju otworzyłam tę rolkę. Wiedziałam, czego mogę się spodziewać po lukrecji, ale po miętowej lukrecji? Początkowo czuć jedynie przyjemny smak mięty, po rozgryzieniu natrafiamy na główną bohaterkę... Cóż mogę powiedzieć. Pozostawmy ten specjał dla Norwegów i wielbicieli czarnych przysmaków.




Mentos Fruit
Kolor drażetek: różowy, żółty, pomarańczowy


To bez wątpienia mój smak dzieciństwa. Ośmielam się powiedzieć, że każdy zna te cukierki o smaku truskawkowym, pomarańczowym i cytrynowym. Wydaje mi się, że żółte drażetki nie występują w rolkach tak licznie jak dwa pozostałe kolory. W moim opakowaniu znalazło się 7 truskawkowych, 6 pomarańczowych i 1 żółta drażetka.






















Mentos Rainbow
Kolor drażetek: 7 kolorów tęczy


Najbardziej zróżnicowana pod względem kolorystycznym i smakowym rolka cukierków. Wśród smaków znajdują się dobrze znane z innych opakowań: truskawka i pomarańcza. Pozostałe drażetki kryją w sobie arbuza, wiśnię, malinę, winogrono i ananas. W moim odczuciu winogrono wygrywa :)






















Moja subiektywna top-lista
Jeśli miałabym stworzyć listę i uszeregować te rolki od najbardziej przeze mnie lubianej do zdecydowanie najgorszej, wyglądałaby ona następująco:


Jeśli mentos, to postawiłabym z pewnością na miętowe drażetki. Są odświeżające i świetnie sprawdzają się jako codzienna przekąska. W moim zestawieniu wysoko uplasowała się również rolka Rainbow ze względu na jej różnorodność smaków.

Nie obawiajcie się! Przy okazji tworzenia tego postu, nie zostało zmarnowane żadne jedzenie! ;)

Które ze smaków Mentosa są Wam znane? Które są Waszymi ulubieńcami? 

czwartek, 24 września 2015

Cos pysznego #11 - Bułki z makiem

Z samego rana wrzucam dla Was przepis na przepyszne bułeczki z makiem, które ostatnio robiłam. W Szwajcarii bardzo brakuje mi pieczywa z dodatkiem właśnie maku czy tez sezamu. Pozostaje zatem zaopatrzyć się w te dodatki i piec!


Składniki:

480 g maki pszennej
15 g cukru
1 łyżeczka soli
10 g suchych drożdży (około 1,5 opak.)
3 łyżki oliwy
80 ml mleka
270 ml ciepłej wody
























Wykonanie:

Mąkę mieszamy z cukrem, solą i drożdżami.

Dodajemy wodę z mlekiem i oliwę. Przez 8 minut zagniatamy ciasto, które powinno być dość luźne i gładkie.

Gotowe ciasto odkładamy do dużej miski, oprószonej mąką. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na około godzinę do wyrośnięcia.



Blachę piekarnika wykładamy papierem do pieczenia.

Z ciasta formujemy bułeczki, które układamy na papierze, tak by nie stykały się ze sobą.





























Bułeczki posmarowałam dodatkowo mlekiem i posypałam makiem.

Przygotowane bułki odstawiamy na 30 minut.

Blachę wkładamy do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i pieczemy 20 minut.

Z przepisu powstaje 8 bułeczek.







































No i pyszne śniadanko z polskim dżemikiem :)


Czy Wy również przepadacie za bułeczkami z makiem? Robicie własnoręcznie bułki czy kupujecie gotowe?

Jeśli wykorzystacie ten przepis, pochwalcie się koniecznie, oznaczając mnie np. na Instagramie :)

Życzę udanego dnia!

wtorek, 22 września 2015

To i owo

Zauważyłam ostatnio, że wśród moich zakupów dominują rzeczy do domu. W mieszkaniu pojawiło się wiele nowych dodatków, gadżetów oraz ... mebli. Zapraszam Was dziś na haul z artykułami domowymi, które są zarówno praktyczne, jak i ozdobne.
__________________________________________________________

1) Zawieszka na drzwi
Sklep: Depot
Kolor: dominują odcienie zieleni
Materiał: drewno
Napis: Welcome
Cena: 3.45 CHF (wcześniej 7.95 CHF)


































2) Słoik fioletowych kamyków
Sklep: Depot
Masa: 680 g
Cena: 3.45 CHF (wcześniej 6.95 CHF); obecnie 2.95 CHF





3) Ozdobne butelki
Sklep: Otto's
Kolor: niebieska podstawka + szkło
Cena: około 6 CHF


4) Urządzenie chłodzące do notebooka
Sklep: Pearl Factory Outlet
Cena: 6.95 CHF


























5) Kominek do wosków
Sklep: Lipo
Kolor: czerwony
Cena: 1.95 CHF


6) Mini kominki do wosków x2
Sklep: Lipo
Kolor: niebieski
Cena: 0.50 CHF za sztukę




























7) Ramka
Sklep: Norma
Materiał: drewno
Kolor: biały
Cena: 2.99 Euro


8) Drewniana ramka
Sklep: Norma
Cena: 2.99 Euro

>>Strona internetowa<<



9) Obraz bez ramy
Sklep: Radikal
Kolor: odcienie brązu
Przedstawia: wnętrze motoru
Cena: 2 CHF

10) Przyrząd do zaparzania herbaty
Sklep: Radikal
Kolor: pomarańczowy
Kształt: kwiatek
Cena: 2 CHF



Jak podobają Wam się moje nowości? Wypatrzyliście coś dla siebie?

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...