środa, 11 lutego 2015

Recenzja - Ziaja #2

W poprzednim poście z cyklu Recenzje opisywałam Wam moje spostrzeżenia na temat żelu myjącego z Ziaji. Jeśli jeszcze go nie widziałyście, zapraszam TUTAJ. Kolejnym testowanym przeze mnie produktem jest tonik z tej samej serii.

RECENZJA

ZIAJA Oczyszczanie – Liście Manuka, do skóry normalnej, tłustej i mieszanej

Tonik zwężający pory na dzień/na noc


Opis produktu: Tonizująco-uzupełniający preparat do demakijażu i oczyszczania skóry. Przywraca skórze naturalną równowagę i świeżość.

Opakowanie: zawiera 200 ml produktu. Butelka posiada atomizer, który niestety nie ułatwia użycia płynu.

Zapach: Identyczny jak w przypadku żelu myjącego. Przyjemny, daje skojarzenie ze świeżością.

Cena: 7,50 zł


Skład: Tuż obok ekstraktu z liści manuka, o którym pisałam już w poprzednim poście, w skład tego specyfiku wchodzą także glukonian cynku oraz mający złuszczające działanie kwas migdałowy. W każdym produkcie z tej serii mamy także do czynienia z kwasem laktobionowym oraz prowitaminą B5.

Słodkie kłamstewka, czyli co obiecuje producent...

Tonik powinien:
  • łagodnie oczyszczać i usuwać pozostałości makijażu
  • działać ściągająco na rozszerzone pory skóry
  • kwasy, znajdujące się w składzie mają mieć mikrozłuszczające działanie
  • wspomagać łagodzenie zmian trądzikowych
  • przygotować skórę do zabiegów pielęgnacyjnych

Fakty, fakty, FAKTY, czyli zastosowanie składników:

Pozwólcie, że nie będę powtarzać się na temat składników, które pojawiły się we wcześniejszym poście, jeśli chciałybyście sobie przypomnieć nieco więcej na ich temat, odsyłam Was do linku na górze strony.

! Glukonian cynku używa się podczas leczenia przewlekłych stanów zapalnych skóry czy trądziku. Zaleca się go także przy trudno gojących się ranach.

! Kwas migdałowy jest szeroko używaną substancją, którą znaleźć można w wielu kremach. Wśród całej gamy korzyści, płynących z jego stosowania, wybijają się szczególnie jego zdolności złuszczające, antybakteryjne i łagodzące.


MOJE SPOSTRZEŻENIA

Rozpocznę od samego opakowania, które moim zdaniem jest absolutną pomyłką. W przypadku żelu była to pompka, która bardzo ułatwia codzienne zastosowanie produktu. Tutaj mamy do czynienia z atomizerem. Nakładając tonik na wacik, trzeba się nieźle napsikać. Wyliczyłam, że do normalnego przetarcia twarzy, potrzeba średnio 15 naciśnięć. Dopiero po tej liczbie wacik zaczyna być wilgotny... . Sam produkt jest bardzo łagodny, a dla mnie niestety zbyt łagodny. Po jego aplikacji czuć lekkie ściągnięcie skóry, ale nic poza tym. Producent wspomina o usuwaniu pozostałości makijażu, lecz moim zdaniem tonik temu nie podoła. Tym samym nie oczyszcza on aż tak rewelacyjnie jak np. żel z tej samej serii i nie mam w tym przypadku tak ogromnego poczucia świeżości. Jeśli chodzi o łagodzenie zmian trądzikowych czy zwężanie porów, to raczej powinnam przemilczeć tę kwestię. Sama używam go prawie 2 miesiące i efekty są żadne. Znajome, z którymi się konsultowałam mają podobne odczucia.

Podsumowując tonik ten jest takim najzwyklejszym, średnim tonikiem. Nie jest rewelacyjny, nie działa jakoś szczególnie dobrze. Zaryzykowałabym stwierdzenie, ze powinien być przeznaczony do bardzo wrażliwej skóry ze względu na swoją delikatność. Do mnie niestety nie przemawia. Używając go w połączeniu z żelem myjącym, da się go przeżyć, ale czy warto?

Co sądzicie o tym toniku? Miałyście okazję go używać? Spełnił on Wasze oczekiwania?


13 komentarzy:

  1. z lisci manuka mam tylko pastę ale raz do czasu ja nawet lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie używałam i nie będę, jeśli nie spełnia w całości oczekiwań . Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja go używam i u mnie spisuję się całkiem dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ta seria im się chyba nie udała. Po przeczytaniu tylu negatywnych recenzji upewniłam się, że to buble.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zachecam do przeczytania poprzedniego postu o zelu myjacym z tej serii. Jego oceniam bardzo pozytywnie :)

      Usuń
  5. Z tej serii mnie osobiście zauroczyła tylko pasta oczyszczająca , uważam że to był tylko taki kolejny chwyt marketingowy z tym liściem manuka bo przecież to nic innego jak drzewo herbaciane :))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam o nim wiele dobrego, czytałam właśnie ostatnio ten skład u Ciebie i nie wiem czy próbować czy nie :) W sumie czego oczekiwać po produkcie za 7 zł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tonik bym odpuscila. Na zainteresowanie bardziej zasluguje zel myjacy, czy (tak jak wiele osob wspomnialo) pasta oczyszczajaca :)

      Usuń
  7. no aplikacja tego toniku jest straszna. ja wykonuję 30-40naciśnięć, żeby wacik był dobrze nasączony tonikiem i dobrze oczyścił twarz. chcę go wykończyć jak najszybciej i zakupić mój ulubiony tonik z Lirene Wybielanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zastanawiałam się nad tym tonikiem, ale ostatecznie wybrałam płyn oczarowy Fitomedu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. u mnie ta seria zupełnie się nie sprawdziła. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. kurcze - same złe recenzje czytam o tym toniku - szkoda, bo lubię firmę, no ale może nie zawsze da radę zrobić coś dobrego :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Używam kilka produktów tej firmy, jednak muszę przyznać, że tego produktu jeszcze nie widziałam i nie stosowałam. Być może dlatego, że jakąś mega fanką tej firmy nie jestem ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...