czwartek, 1 stycznia 2015

Witam w Nowym Roku!

Moi drodzy! Dzis troszeczke paplaniny z mojej strony. Swieta, jak i caly pobyt w Polsce uplynely mi dosc szybko. Czesto spotykalam sie w ostatnim czasie z okresleniami, ze cala magia swiat dawno juz zniknela, ze tegorocznego, swiatecznego okresu nie ma co porownywac z wczesniejszymi... I ja sie pod tym podpisuje. Niestety nie moge powiedziec, ze Swieta uwazam za udane. Bardzo ciesze sie, ze spedzilam czas z rodzicami oraz siostra. Ciesze sie rowniez, ze moglam sprezentowac im upominki, bo chce by wiedzieli, ze zawsze o nich pamietam. Ten rok oznacza dla mnie rzadsze wyjazdy do Polski, wiec nasz osobisty kontakt bedzie utrudniony. Tym bardziej wazne byly dla mnie te Swieta. Niestety doznalam najgorszej rzeczy, ktora istnieje na tym swiecie i wielu Polakow ma ta okropna sklonnosc. Mysle tutaj o ludzkiej zawisci i zazdrosci. Czesto zupelnie nie na miejscu. Nie wdajac sie w szczegoly, czuje sie po prostu rozczarowana zachowaniem niektorych osob. 

Wyjazd do Polski oznacza dla mnie zawsze mnostwo spraw do zalatwienia, kupno wielu rzeczy, niedostepnych tutaj i spotkania z ludzmi, ktorych dawno sie nie widzialo. Ten pobyt w ojczyznie byl inny. Wyruszylismy w droge w niedziele 21.12.2014. Szwajcaria zegnala nas piekna pogoda.


Zboczylismy nieco z kursu i trafilismy do Ingolstadt do muzeum Audi. Relacje z tego pobytu bedziecie mogli zobaczyc juz niedlugo. Tym, ktorzy mnie znaja, nie musze mowic, ze byla to dla mnie ogromna frajda :D

Do Polski zajechalismy w nocy i nie pozostalo nam nic innego, jak tylko pojsc spac. Kolejne dni do Wigilii, spedzilam w wiekszosci w kuchni przy przygotowywaniu potraw, a przy okazji moglam nagadac sie z mama ;) Byl to takze czas ostatnich zakupow. Mialam rowniez okazje ubrania choinki wraz z rodzina, co nie zdarzylo sie juz od kilku dobrych lat.








Nasza choinka i 1/3 prezentow pod nia.




Ulozenie kalendarza troche pokrzyzowalo mi plany. Tuz po Swietach nastapil weekend, ktory uniemozliwil zalatwienie wielu spraw. Nasz wyjazd zostal przelozony z poniedzialku na wtorek, a mimo to wiele rzeczy nie zostalo zrobionych. 

Droga powrotna byla z kolei droga przez meke. Pogodna byla wrecz tragiczna. Tuz po przekroczeniu polsko-niemieckiej granicy zaczal padac deszcze, snieg, grad - przezylismy wszystko. Tak wygladala droga wzdluz calych Niemiec. Plugi sniezne wyjezdzaja na autostrady, ludzie zwalninaja, a skutkiem tego sa korki. Tym samym nasza podroz wydluzyla sie o 5 h! Bylam szczesliwa, mogac o polnocy, polozyc sie we wlasnym lozku pod cieplutka kolderka.

Od tamtego czasu leze caly czas w lozku. Rozlozylo mnie okropne chorobsko i pomimo brania lekow jest coraz gorzej. Dawno nie czulam sie tak zle. Oczy lzawia, jest mi wiecznie zimno, boli glowa i wszystkie miesnie, nie wspominajac o gardle i moim glosie.

Mimo wszystko zycze Wam udanego roku 2015! By wszystkie marzenia spelnily sie z nawiazka!

9 komentarzy:

  1. szybkiego powrotu do zdrowia:) obyś szybko doszła do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdrowiej i wszystkiego dobrego w tym nowym już roku !

    OdpowiedzUsuń
  3. No to pechowo zakończyłaś rok ;/ Zdrowiej ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam te same bombki x.x Ja w tym roku nie byłam w Polsce
    Życzę powrotu do zdrowia!

    Obserwuję i zapraszam :)
    polgia.blogspot.be

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne zdjęcia!! ;)

    Zapraszam
    unnormall.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudowne zdjęcia, też mam złotą choinkę :P Obserwuję. Życzę dużo szczęścia w Nowym Roku ❤

    OdpowiedzUsuń
  7. zdrowia i oby 2015 byl wspaniałym rokiem

    OdpowiedzUsuń
  8. To cudowne uczucie wrócić do rodzinki na święta :)
    No i współczuję doznania zawiści innych.
    Choinkę mieliście przepiękną <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...