niedziela, 31 sierpnia 2014

O mnie

Witam Cię serdecznie!

Ogromnie cieszę się, że odwiedziłaś /-łeś mojego bloga, a wchodząc w zakładkę o mnie, pewnie chciał(-a)byś dowiedzieć się, kto go właściwie pisze!

Mam na imię Angelika. W tym roku obchodziłam swoje 25 urodziny. Urodziłam się i wychowałam w dość niedocenianym mieście na zachodzie Polski, gdzie spędziłam większą część życia. Jedynymi wyjazdami, jakie pamiętam z czasów dzieciństwa i lat nastoletnich były coroczne eskapady do Międzyzdroji. Podróże jednak zawsze chodziły mi po głowie i w marzeniach często wędrowałam do różnych zakątków świata.

W wieku 12 lat została starszą siostrą. Wtedy był to mój osobisty koniec świata – obecnie moja siostrzyczka jest moim oczkiem w głowie. Praktycznie przez cały okres szkoły byłam dobrą uczennicą. W liceum uczęszczałam do klasy biochem (potocznie zwaną klasą medyczną), następnie zdałam maturę. Oprócz przedmiotów podstawowych zdecydowałam się również zdać biologię oraz chemię. Byłam również pierwszym rocznikiem, który ponownie podszedł do matury z matematyki. Wyniki były dla mnie bardzo zadowalające, mimo iż w głębi duszy zawsze uważałam się za humanistkę.

Pomimo dość dużej gamy możliwości zdecydowałam się wybrać zupełnie inny kierunek: filologię języka niemieckiego. Jest to jeden z ważniejszych okresów w moim życiu, ponieważ w dużej mierze zdecydował o moim obecnym położeniu. Na studiach miałam przyjemność poznać profesora, który wszczepił we mnie zainteresowanie czasami II wojny światowej, które trwa po dziś dzień.

Nagle okazało się, że stoję przed drzwiami wielkiego świata: Mam możliwość wyjazdu do Szwajcarii. Mimo że nigdy wcześniej nie byłam za granicą, pakuję się i wyjeżdżam. I takim sposobem żyję w kraju sera, czekolady i zegarków od 4 lat. W tym czasie trzykrotnie zmieniałam miejsce zamieszkania i dwukrotnie pracy. Mieszkam wraz z ukochanym i muszę przyznać, że prowadzimy dość spokojne życie.

Pierwsze plany mówiły o powrocie do kraju po trzech latach, lecz ten okres dość szybko minął, a plany się rozmyły. Niestety nie jestem w stanie zbyt często odwiedzać moje rodzinne miasto oraz rodzinę, która w nim została. Dlatego też ogromnym przeżyciem był dla mnie zeszłoroczny przyjazd moich rodziców do Szwajcarii.

Jak mogłabym siebie opisać? Jestem osobą, która przede wszystkim patrzy na dobro innych i w każdej sytuacji pomaga, jak tylko może. Mam swoje zdanie, lecz nie lubię wchodzić w debaty, czy konflikty z tymi, którzy sądzą inaczej. Nie lubię zabierać publicznie głosu, a spotkania w większym gronie mnie stresują. Nienawidzę nieproszonych „dobrych rad”. Podróże to moja największa pasja! Marzy mi się podróż dookoła świata lub życie w ciągłej podróży. Cieszą mnie zarówno duże wycieczki, jak i te malutkie do pobliskich miejscowości. Posiadam moją małą kolekcję pocztówek z miejsc, które odwiedziłam. W moim domu na każdym kroku spotkać można pamiątki z podróży. Jestem totalną amatorką, jeśli chodzi o fotografię, lecz sprawia mi to ogromną przyjemność i chciałabym doskonalić się w tym kierunku. Lubię czytać, choć ostatnio nie znajduję na to czasu. Niewątpliwą radość sprawia mi również pieczenie.

A co znajdziesz na blogu? Blog skupia wszystkie sfery życia przeciętnej kobiety. Opowiadam tu o życiu codziennym w Szwajcarii, przeprowadzam testy różnych produktów, a także zamieszczam przepisy sprawdzonych potraw. Najliczniej pojawiają się relacje z miejsc, które zwiedziłam, a także szeroko pojęta tematyka kosmetyczna. Ostatnio powróciłam również do tworzenia postów z fotografią.

Mam nadzieję, że z chęcią przejrzysz zawartość tej stronki, którą tworzę z ogromną pasją!

Gdzie jeszcze możesz mnie znaleźć?





Możesz się ze mną skontaktować poprzez adres mailowy:

dookola-swiata-w-jeden-dzien@wp.pl

czwartek, 28 sierpnia 2014

Haul modowy - Shoes!

Jak wiadomo kazda kobieta ma ich miliony! Szafa sie juz nie domyka, a nam ich wiecznie za malo! Mowa oczywiscie o butach!

W ciagu ostatniego tygodnia w moje posiadanie weszly trzy cudowne pary! Wszystkie kupilam u mnie, wiec w momencie pisania tych slow jeszcze nie wiem, czy odnajde polskie odpowiedniki. W kazdym razie bede sie starac. Kupujac moje cudenka, skorzystalam z ostatnich dni wyprzedazy i musze przyznac, ze na prawde sie oplacalo!

- Czarne baleriny
Sklep: Dosenbach (polski odpowiednik Deichmann)
Marka: Glaceland
Material: syntetyczny
Podeszwa: 0.5 cm

Link do zakupu internetowego w Polsce: 

Link do zakupu internetowego w Szwajcarii:

Informacje o zakupie:
Cena polska: 69.00 zl
Dostepne rozmiary: 36, 39, 40.
Dostepne kolory: czarny oraz bezowy
Numer artykulu: 1104282

Cena szwajcarska: 29.90 CHF
Dostepne rozmiary: 38, 39.
Dostepne kolory: czarny
Numer artykulu: 1104388

Zakupione za: 9.90 CHF (w przeliczeniu 34.50 zl) - ostatnia para w moim rozmiarze! :D

Zdjecie ze strony internetowej:
Moje zdjecia:






- Adidasy
Sklep: My shoes 
Marka: Neo Adidas
Kolor: czarny z rozowymi wstawkami
Cena zakupu: 29.90 CHF (103 zl)
Niestety nie odnalazlam ich na stronie internetowej. 

Zdjecie dosc podobnych (wystarczy odciac gore :P)

Moje zdjecia:




- Buty na obcasie
Sklep: Chicoreé
Marka: Sergio Todzi
Obcas: 10 cm
Kolor: brazowy 
Cechy charakterystyczne: zamek z tylu
Niestety sklep nie jest dostepny w Polsce.

Moje zdjecia:




A na koniec taka tam focia (najbardziej aktualna, bo z niedzielnego obiadu u znajomych :))


Zycze milego wieczoru! :)




poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Kilka faktow o mnie.

Zdaje sobie sprawe, ze tego typu post powinien pojawic sie duzo, duzo wczesniej, ale jednak na niektore rzeczy nigdy nie jest za pozno ;)

1. Ile masz lat? Kiedy masz urodziny?
Niestety, juz 23 lata mam za soba. Czas biegnie nieublaganie. Urodziny obchodze w maju.


2. Gdzie mieszkasz?
Obecnie wiatr zawial mnie do Szwajcarii. Z rodzinnego miasta w wojewodztwie lubuskim wyjechalam kilka lat temu.
3. Uczysz sie/pracujesz?
Caly czas kontynuuje nauke. Mozna powiedziec, ze jest to taki system zaoczny, w ktorym 1,5 dnia w tygodniu mam zajecia. W pozostale dni pracuje.

4. Czy masz chlopaka?
Tak, mam (krotko i na temat:P).

5. Jakiej muzyki sluchasz?
Slucham wszystkiego, co wpadnie mi w ucho. Piosenka musi miec w sobie "to cos".

6. Do kogo sie zwracasz, gdy jest Ci smutno?
Gdy mam jakis problem, to pierwsza osoba jest z pewnoscia moj ukochany. Jest on najblizej, wiec jest on rowniez zmuszony, wysluchiwac moich rozterek ;) Na rowni z nim postawilabym takze moja mame. Nasz kontakt jest nieco bardziej utrudniony, dlatego wspominam o Niej na drugim miejscu. Jednak ta dwojka jako pierwsza dowiaduje sie o wszystkim, co sie u mnie dzieje.

7. Ulubione jedzenie?
Lubie wloska kuchnie, lecz im dluzej zyje na emigracji, doceniam bardziej polskie jedzenie. Bigos! <3

8. Ulubiona czesc garderoby?
Ostatnimi czasy zdecydowanie koszule!

9. Czy masz zwierzatko?
Niestety nie. Tutaj w wiekszosci miejsc istnieje zakaz posiadania zwierzat domowych.

10. Ulubione miejsce?
Zinterpretuje to pytanie w ten sposob - moje ulubione miejsce na Ziemi to Barcelona. Bardzo dobrze sie tam czuje ;)

11. Ulubiony napoj?
Ogolnie kawa! Takze w wersji mrozonej (przyklad ponizej:))

12. Jaka jest Twoja ulubiona piosenka w tym momencie?
To uspokojenie i ten klimat :D


13. Jakie imiona nadalabys swoim dzieciom?
Nie zastanawialam sie nad tym.

14. Czy uprawiasz jakies sporty?
Nie.

15. Ulubiona ksiazka?
Nie mam ulubionej ksiazki. Czytam, wrecz chlone wszystko, co zwiazane jest z tematyka II wojny swiatowej. Lubie takze ksiazki na faktach. 

16. Ulubiony kolor?
Nieprzerwalnie od dziecinstwa - rozne odcienie niebieskiego.

17. Ulubione perfumy?
Mogliscie je juz zobaczyc - Choice by comma

18. Ulubione swieto?
Pomimo wszystko (jeszcze :P) urodziny.

19. Czy skonczylas liceum?
Oczywiscie, juz dobre kilka lat temu.

20. Czy kiedykolwiek bylas za granica? Ile razy?
Zwazajac na moja zyciowa sytuacje, kazdego dnia jestem za granica :P Jesli chodzi o inne odwiedzone kraje to rowniez bylo ich sporo.

21. W jakich jezykach mowisz?
W dzisiejszych czasach standard - niemiecki, angielski (no i polski oczywiscie :P). 

22. Czy masz rodzenstwo?
Mam, mlodsza siostre.

23. Ulubiony sklep?
Chicoree - nigdy nie wyjde z pustymi rekoma :P

24. Jaki masz telefon?
Huawei


25. Czy Twoi rodzice wiedza, ze masz ask? (Specjalne pytanie z asku)
Wydaje mi sie, ze tak. Jakos specjalnie im nie podrzucalam linkow, lecz mam mlodsza siostre ;)

A skoro juz taki temat wyplynal to zapraszam serdecznie:

- ask.fm/dookola_swiata
- instagram.com/dookola_swiata

Pozdrawiam :)








Testownia #1 - Lindt vs. Moser Roth

Dzis troszeczke nietypowo, bo o slodyczach. Zdecydowalam sie stworzyc maly pojedynek dwoch czekolad. Wydawalo mi sie, ze wynik od poczatku bedzie jasny, a jednak potrafil mnie on zaskoczyc :)

Lindta reprezentuje malinowa radosc, czyli Lindt Raspberry.


Godna przeciwniczka jest czekolada, pochodzaca z letniej edycji Moser Roth o smaku malinowa panna cotta.

Przyjrzyjmy sie propozycji Lindta:

- Od producenta:
Producent informuje nas na odwrocie opakowania, ze mamy do czynienia z mleczna czekolada z plynnym nadzieniem malinowym, ktore stanowi 30% produktu. 

Waznym elementem jest znaczek "gwarancja jakosci". Dobra jakosc gwarantuje nam fabryka czekolady Lindt & Sprüngli (Kilchberg). 

Opakowanie zawiera 100 g produktu.

Czekolada posiada swietne otwarcie, z czym ja w Polsce sie nie spotkalam (teraz byc moze sie to zmienilo, lecz mowie tutaj o moich doswiadczeniach sprzed kilku lat). Dzieki tak maloskomplikowanemu otwarciu nie musimy rozrywac calego opakowania, by dostac sie do czekolady.

W srodku znajdziemy 12 kosteczek czekolady. Kazda z nich ma prostokatny ksztalt, a na srodku znajduje sie wybrzuszenie napelnione plynnym nadzieniem malinowym. 



Po sprobowaniu, czyli moja ocena:

- smak: 

- wyglad:

- zapach:

- opakowanie:


Zajrzyjmy teraz do czekolady z firmy Moser Roth.

- Od producenta:
Mleczna czekolada z kremem smietankowym, stanowiacym 25% produktu oraz nadzieniem malinowym (20%).

Z informacji na opakowaniu dowiemy sie, ze w srodku znajdziemy 5 malych tabliczek. 

Czekolada zostala wyprodukowana w Niemczech. Wazna informacja jest znaczek UTZ Certified, ktory mowi nam, ze ten produkt wspiera fundacje, zajmujaca sie ochrona kakaowcow i ekologicznego pozyskiwania kakao.

Opakowanie zawiera 187,5 g produktu.

Opakowanie czekolady jest bardzo podobne do tego od Lindta. Roznica jest jedynie fakt, iz to opakowanie mozna w latwy sposob ponownie zamknac (u Lindta teoretycznie rowniez istnieje taka mozliwosc, lecz w praktyce sie to nie sprawdza - zapiecie "rozchodzi sie" samowolnie po sekundzie).

W srodku ukazylo sie 5 malych tabliczek po 4 duze kostki kazda. Kazda tabliczka ma rowniez slodkie mini-opakowanie, podobne do oryginalnego. 





Po sprobowaniu:

- smak:

- wyglad:

- zapach:

- opakowanie:

Dla mnie bezapelacyjnym zwyciezca zostala czekolada Moser Roth, trafiajac tym samym na liste moich ulubiencow!

Niedziela

Musze Wam powiedziec, ze niedawno zostalam ciocia :D Moi przyjaciele zostali rodzicami. Obecnie przeprowadzili sie blok obok mnie, wiec jestem ciotka na pelen etat :P Swoja droga Czarus (bo tak mu na imie) jest cudownym dzieckiem i strasznym smieszkiem. Niezmiernie milo jest spedzac z nim czas :D Niedziele spedzilismy zatem w piatke (ja z moim ukochanym oraz Czarus i jego rodzice). Mimo iz pogoda nie byla typowo letnia (czuc juz ten jesienny wiaterek), wybralismy sie na basen. Pogoda nie pozwolila na kapiel, jednak moglismy polezec na kocu w towarzystwie matki natury, pograc w tenisa, ping-ponga czy po prostu poplotkowac. Ja musialam oczywiscie wrocic z milionem zdjec! :D

Ale zanim je dla Was zamieszcze, powiem Wam, ze w koncu (W KONCU!) znalazlam torbe, ktora jest idealna dla mojego aparatu! Zdarzenie godne zapisania, gdyz szukalam jej niezmiernie dlugo i po kilku zamowieniach internetowych, ktore okazaly sie po prostu failem, bylam juz totalnie zrezygnowana. W ten weekend znalazlam jednak to, czego szukalam :)

Niestety przed oderwaniem nie zwrocilam uwagi na metke, wiec nie wiem jakiej marki ona jest. Zakupilam ja w sklepie z roznymi akcesoriami. Kosztowala mnie jedyne 17 CHF, wiec zakup jak najbardziej udany.






























Kilka niedzielnych zdjec:

























































No i konieczna przejazdzka!

A jak Ty spedziles/-as niedziele? ;)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...