poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Testownia #1 - Lindt vs. Moser Roth

Dzis troszeczke nietypowo, bo o slodyczach. Zdecydowalam sie stworzyc maly pojedynek dwoch czekolad. Wydawalo mi sie, ze wynik od poczatku bedzie jasny, a jednak potrafil mnie on zaskoczyc :)

Lindta reprezentuje malinowa radosc, czyli Lindt Raspberry.


Godna przeciwniczka jest czekolada, pochodzaca z letniej edycji Moser Roth o smaku malinowa panna cotta.

Przyjrzyjmy sie propozycji Lindta:

- Od producenta:
Producent informuje nas na odwrocie opakowania, ze mamy do czynienia z mleczna czekolada z plynnym nadzieniem malinowym, ktore stanowi 30% produktu. 

Waznym elementem jest znaczek "gwarancja jakosci". Dobra jakosc gwarantuje nam fabryka czekolady Lindt & Sprüngli (Kilchberg). 

Opakowanie zawiera 100 g produktu.

Czekolada posiada swietne otwarcie, z czym ja w Polsce sie nie spotkalam (teraz byc moze sie to zmienilo, lecz mowie tutaj o moich doswiadczeniach sprzed kilku lat). Dzieki tak maloskomplikowanemu otwarciu nie musimy rozrywac calego opakowania, by dostac sie do czekolady.

W srodku znajdziemy 12 kosteczek czekolady. Kazda z nich ma prostokatny ksztalt, a na srodku znajduje sie wybrzuszenie napelnione plynnym nadzieniem malinowym. 



Po sprobowaniu, czyli moja ocena:

- smak: 

- wyglad:

- zapach:

- opakowanie:


Zajrzyjmy teraz do czekolady z firmy Moser Roth.

- Od producenta:
Mleczna czekolada z kremem smietankowym, stanowiacym 25% produktu oraz nadzieniem malinowym (20%).

Z informacji na opakowaniu dowiemy sie, ze w srodku znajdziemy 5 malych tabliczek. 

Czekolada zostala wyprodukowana w Niemczech. Wazna informacja jest znaczek UTZ Certified, ktory mowi nam, ze ten produkt wspiera fundacje, zajmujaca sie ochrona kakaowcow i ekologicznego pozyskiwania kakao.

Opakowanie zawiera 187,5 g produktu.

Opakowanie czekolady jest bardzo podobne do tego od Lindta. Roznica jest jedynie fakt, iz to opakowanie mozna w latwy sposob ponownie zamknac (u Lindta teoretycznie rowniez istnieje taka mozliwosc, lecz w praktyce sie to nie sprawdza - zapiecie "rozchodzi sie" samowolnie po sekundzie).

W srodku ukazylo sie 5 malych tabliczek po 4 duze kostki kazda. Kazda tabliczka ma rowniez slodkie mini-opakowanie, podobne do oryginalnego. 





Po sprobowaniu:

- smak:

- wyglad:

- zapach:

- opakowanie:

Dla mnie bezapelacyjnym zwyciezca zostala czekolada Moser Roth, trafiajac tym samym na liste moich ulubiencow!

2 komentarze:

  1. o matko, jak ta Moser Roth śmieszna - lubię takie, jak Kinder czekolada :3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że przyczyniasz się do istnienia tego bloga! ♥

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...